Kiedy debiut?

Rynek wydawniczy i wydawnictwa, rozmowy o konkursach literackich i innych. Jak, co i gdzie wydać.
Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1811

Kiedy debiut?

Post#1 » 17 lip 2013, o 14:04

Podczas rozmowy na GG, wpadło mi do głowy pytanie: "Kiedy właściwie amator jest gotowy na wydanie książki?". Większość na forum ma ambicję wydać w przyszłości swoje dzieło, które byłoby albo powieścią, albo początkiem do serii, jednak często jest tak, że niektórzy przyjmują postawę geniusza, który przed skończeniem studiów chcą zdobyć wszelkie możliwy szczyty.
Czy jest to możliwe? Myślę, że tak. Przez lata widziałam różne dziwy na blogach, w tym raz gimnazjalistkę, która pisała lepiej niż większość moich koleżanek i kolegów w liceum. Czy jednak wystarczy ku temu jedynie warsztat i dobry pomysł? Chęci i systematyczna praca? Moim zdaniem na pewno w jakimś zakresie, ale to jeszcze zależne od rodzaju półki, w jaką celujemy. Chcemy wylądować w młodzieżówce obok Eragona, Zmierzchu i Pamiętników Wampirów, czy przy uznanych autorach, na których złego słowa nie można nawet pisnąć, inaczej natrafi się na Święty Gniew fana?

Jaki wiek najlepszy na debiut? Moim zdaniem, podążając za ostatnimi debiutami książkowymi z Ameryki, a które uwielbiam i wyczekuję każdego dnia; wiek pod trzydziestkę, odejmując lub dodając dwa, trzy lata. Dlaczego? Bo ma się tę niezbędną dojrzałość i przy założeniu, że pasja nie narodziła się w ciągu roku, a jest to kontynuacja wieloletnia, to taki amator ma pewnego rodzaju "doświadczenie", które nie wypromuje raczej szmiry, choć kwiatki się zdarzają.

Co wy o tym sądzicie?
Po prostu robię za zły charakter.

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Kiedy debiut?

Post#2 » 17 lip 2013, o 15:05

Według mnie dobry warsztat i pomysł na fabułę/bohaterów/cokolwiek, oznaczają książkę, którą będzie się dobrze czytać, tak, ale która będzie przeciętna i szybko zniknie w natłoku innych, będących na tym samym poziomie. Wydaje mi się też, że przesłanie samej książki, mądrość w niej zawarta - to nie będzie zależeć od wieku. Tą dojrzałość każdy osiąga w inny sposób, więc ciężko stwierdzić na pewno. Na pewno ciężko byłoby mi uwierzyć w wartość książki kogoś młodszego ode mnie, albo nawet starszego o kilka lat, po prostu bardzo rzadko zdarzają się osoby, których poglądy i wiedza jest rozwinięta tak wcześnie, to naprawdę tylko wyjątki. Zakładając, że nie mówimy o seriach dla nastolatek typu "pocałowałam wilkołaka i okazało się, że mnie kocha, ach", ani o tysiącach szablonowych kryminałów, etc, to myślę, że ciężko będzie ocenić kiedy debiut powinien nastąpić, ale jednocześnie odpowiedź jest bardzo prosta. Wtedy, kiedy napiszesz pierwszą wartą tego książkę. A jak ocenić, czy książka jest wystarczająco dobra? No, tutaj będzie kolejny problem, bo nawet historia literatury pokazuje jak notorycznie arcydzieła były zwyczajnie niedoceniane, tylko po to, żeby stać się sławnymi po latach. Myślę, że każdy powinien dotrzeć po prostu do tego momentu, kiedy stwierdzi, że to jest coś naprawdę wartościowego i wtedy spróbować.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Voynich
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 65

Kiedy debiut?

Post#3 » 17 lip 2013, o 22:46

Najlepiej wtedy, kiedy pozna się rynek - nikt przecież nie chce, by jego książka trafiła do księgarń, a za chwilę została z nich wycofana z powodu niskiego zainteresowania. Nie oszukujmy się, nie każdy ma w sobie misję, by tworzyć coś poruszającego i chwytającego za umysł, i nie mieć z tego finansowego pożytku. Dobra książka to połowa sukcesu, dobre wydawnictwo, dobra reklama - tu trzeba naprawdę mieć głowę, jeśli chce się zaistnieć, więc młodzi debiutanci zazwyczaj gdzieś się pałętają, ale nikt nie chce po nich sięgać - bo nie warto tracić czasu i pieniędzy na ich książki, ja przejechałam się kilka razy na dzieUach rówieśników - nigdy więcej. Moim zdaniem najlepszy moment to taki, kiedy dane nazwisko jest już z czymś kojarzone, kiedy twórca trochę publikował w czasopismach, trochę udzielał się na literackich forach, dzięki temu posiada się przyczółek do zdobywania rynku, a przecież chcemy, by nasze tomiszcza były czytane...

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Kiedy debiut?

Post#4 » 17 lip 2013, o 23:10

Voynich, nie mogę powiedzieć, że nie rozumiem takiego podejścia do pisania/wydawania. Jest praktyczne i logiczne. Ale muszę przyznać, że absolutnie go nie znoszę. :) Pisanie czegoś tylko pod wydanie wydaje mi się nieco zwodnicze. Tego typu dzieła oddają na pewno aktualny stan rynku wydawniczego, stąd pojawianie się setek kserokopii Meyer, czy nawet Rowling, które nie mają w sobie nic nowego. Czytelnicy, którzy przeczytali coś naprawdę dobrego/odpowiadającego im, naturalnie szukają tego przedłużenia, które pozwoli im pozostać w tym samym świecie (albo podobnym) dłużej. Widzę tutaj podobieństwo do literatury epoki wiktoriańskiej, gdzie powieści pisano na zlecenie w określonych ramach, dotyczących długości, zachowań bohaterów, poruszanych tematów, etc. Nie sądzę jednak, żeby taki debiut w naszych czasach się opłacał. Jeżeli książka jest napisana pod rynek, ale nie ma w sobie elementu bardziej nowatorskiego - bardzo wątpię, że da radę się sprzedać natychmiast po wydaniu, a co dopiero po kilku latach. Reklamy wydawnictwa działają, owszem, ale tylko przez określony czas, a pieniędzy za książkę nie ma aż tyle, żeby zaszaleć za debiut. Poza tym, tego typu "dzieła" mają paskudną tendencję do pozostawania z autorem na dłużej. Czy autorka chociażby Pięćdziesięciu twarzy Greya ma szansę na wybicie się w przyszłości na odrobinę lepszą półkę? Nie sądzę, krytycy szybko załatwią sprawę, bo zła sława przyległa już na dobre. Fakt, że sama książka się sprzedała, jednak nazwisko zmieszano już z błotem i przyszła kariera będzie bardzo trudna.

Masz rację, że najlepiej wydawać mając już na koncie publikacje w czasopismach. Przynajmniej część czytelników sięgnie wtedy po książkę nie tylko przez przypadek, ale z ciekawości.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Kostucha
Ostrze Armageddonu
Ostrze Armageddonu
Posty: 1811

Kiedy debiut?

Post#5 » 18 lip 2013, o 15:01

Masz rację, że najlepiej wydawać mając już na koncie publikacje w czasopismach. Przynajmniej część czytelników sięgnie wtedy po książkę nie tylko przez przypadek, ale z ciekawości.

Wydaje mi się, że tutaj ma także znaczenie, nie tylko czy dany autor publikował w czasopismach, ale także jakie wydawnictwo postawiło na debiutanta. Jeśli zabierze się za to mało znane lub dopiero stawiające pierwsze kroki, wiadomo, iż w grę wchodzą koszty, zaś gdyby takiego nowego autora wypromował taki Rebis, MAG bądź Fabryka Słów, sprawa wygląda już inaczej, bo ich książki i tak zawsze znajdziesz w najczęściej odwiedzanych księgarniach, a półka z nowościami zawsze przyciąga uwagę. Co za tym idzie - sprawdzona marka (zdarzają się wpadki, ale to takie nic...), zaciekawienie, czy książka jest tak dobra, jak wygląda z wierzchu i cyk! Brzmi może prosto, ale wydaje mi się, że to także jakieś rozwiązanie, choć trzeba by było mieć nie lada szczęście, by trafić pod ich skrzydła. (Wybaczcie, nie znam dokładnie ich warunków umów, więc w dużej mierze teoretyzuję.)
Po prostu robię za zły charakter.

Awatar użytkownika
Echolalia
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 575

Kiedy debiut?

Post#6 » 19 lip 2013, o 16:23

Niby wiek to kwestia sporna, ale wątpię, żeby nastolatek mógł napisać dobrą książkę (przynajmniej ja nigdy na taką nie trafiłam). Sądzę, że dobry wiek na debiut to dwudziestka z plusem - pod warunkiem, że człowiek przez parę lat pisał i się w tym rozwijał.
Dobrze jest mieć kilku czytelników, którzy znają się na literaturze i potrafią oceniać, podpowiedzieć, co poprawić itd. Jeśli ich opinie są pozytywne, można się zacząć zastanawiać, czy jest się gotowym na debiut :D Publikacje w czasopismach to też jakaś forma sprawdzenia, czy teksty są "zjadliwe" (ja od tego planuję zacząć, ale mi się nie spieszy...).
Osobiście nie rozumiem przeciętnie piszących nastolatków, którzy wydają książki w Radwanie i twierdzą, że to ich sukces. No ale każdy ma inne podejście do pisania i wydawania.

Voynich
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 65

Kiedy debiut?

Post#7 » 19 lip 2013, o 18:09

Lira pisze: Czy autorka chociażby Pięćdziesięciu twarzy Greya ma szansę na wybicie się w przyszłości na odrobinę lepszą półkę? Nie sądzę, krytycy szybko załatwią sprawę, bo zła sława przyległa już na dobre. Fakt, że sama książka się sprzedała, jednak nazwisko zmieszano już z błotem i przyszła kariera będzie bardzo trudna.
Sądzę, że taka autorka nawet nie myśli o tym, by wznieść się na jakieś literackie wyżyny, przecież ona napisała "Zmierzch" z nutką beznadziejnej erotyki, którą dobrze się czyta - bo prosty język, ale dla kogoś o trochę bardziej wysublimowanym guście jest... okropna. W każdym razie sądzę, że jeśli ktoś wyda chłam na początku, to chłam będzie się za nim ciągną, z kolei jeśli ktoś wyda dobrą książkę, to czytelnicy będą oczekiwali kolejnej, o, i jeszcze, "Kiedy debiut?" - najlepiej wtedy, kiedy jest przygotowana druga książka, bo takie wydawanie na długo po zdobyciu "rozgłosu" to jak drugi debiut - nikt nie zna, ktoś mooooże słyszał.

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1339

Kiedy debiut?

Post#8 » 19 lip 2013, o 18:29

Echolalia, przywilejem młodego wieku są głupie decyzje życiowe. :D Większość z nich działa pod wpływem osób z otoczenia, które chwalą ich pisaninę, nie zawsze słusznie. Odbiór przez czytelników, których znamy i lubimy ze wzajemnością, ale którzy nie znają się na rzeczy, to jeden z czynników, których przy debiucie raczej na pewno nie powinniśmy brać pod uwagę. Babcia zawsze nam powie, że wszystko jest cudowne, podobnie i w tym przypadku. A skoro tyle i tyle osób skomentowała coś na blogu, to musi być przełomowe... - no cóż, niekoniecznie tak jest i potem dopadają nas konsekwencje.

Voynich, mylisz się, jeżeli sądzisz, że ona nie uważa, że jest następnym literackim objawieniem i o ten problem mi własnie chodzi. Z jej perspektywy przecież wszystko skończyło się dobrze, książka się sprzedała, czeka na ekranizację (nie mam pojęcia JAK), w teorii jest u szczytu sławy. Ale przecież to nie do końca prawda.

Co do przygotowanej drugiej książki - to dobry pomysł, pod warunkiem, że jesteś przygotowany na to, że wydawnictwo odpowie, że nie, oni teraz potrzebują czegoś zupełnie innego, niż to, co już masz napisane. To dobry pomysł, jeżeli po raz drugi trafisz w 10, ale może się zdarzyć tak, że cała praca włożona w książkę, kiedy powinna być poprawiana ta pierwsza, będzie na nic, bo zwyczajnie się rozminie z oczekiwaniami. Plus, jeżeli pierwsza książka będzie dobrze przyjęta, to ludzie aż tak szybko nie zapomną o niej.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

Voynich
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 65

Kiedy debiut?

Post#9 » 19 lip 2013, o 19:00

A czy ja kiedykolwiek tak napisałam?;) Ujęłam tylko to jak zostanie oceniona i to, że z całą pewnością nigdy nie napisze czegoś wartościowego. Literackie objawienie, a sława, to czasem pojęcia względne, ktoś może uchodzić za cud wśród krytyków, ale czytelnicy nie porwą tematu, a o danym autorze co najwyżej wspomni się czasem.

Zawsze można iść z tym do innego wydawnictwa, który podchwyci, że teraz ktoś jest na fali, zresztą pamiętajmy - wydawnictwa chcą czerpać korzyści, a udany debiut najlepiej przypieczętuje kolejna książka, na której oni też zarobią. Pamięć ludzka jest bardzo zawodna, a wśród tylu nowości łatwo zapomnieć o tym, co kiedyś się przeczytało. Trzeba kuć żelazo póki gorące.

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 4943

Kiedy debiut?

Post#10 » 21 lip 2013, o 00:02

Nieco szkoda, że temat od początku zawęża się do gdybania o osobach nasto- i maksymalnie dwudziestoparoletnich. Pisarstwo to nie dziedzina sportowa, wiek nie jest czynnikiem ograniczającym. Dlaczego "właściwiej" byłoby debiutować z ćwierćwieczem na karku niż np. z półwieczem? Mam nadzieję, że starsi (jej, żeby osoby np. trzydziestoletnie nazywać "starszymi") na forum nie poczuli się wykluczeni ;d
Nie potrafię zrozumieć pośpiechu z debiutem, czasem mam wrażenie, że niektórzy wyznaczyli sami sobie magiczną granicę wieku, po przekroczeniu której nie będą w stanie debiutować. Skąd się to bierze?

Mogłabym podpisać się pod kilkoma wypowiedziami, ale myślę, że na pytanie "Kiedy debiutować?" można odpowiedzieć też ogólnie: moment debiutowania nie powinien wyznaczać ani sam wiek, ani sam dobry warsztat czy pomysły, dojrzałość pisarska jest równie ważna. Oczywiście, co kto chce publikować i dla jakiego grona.
Zresztą... mówi się, że nawet jeżeli napiszemy tekst dobry, zawsze znajdzie się ktoś lepszy. Dużo w tym prawdy ;)
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Wróć do „Jak wydać książkę?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość