Wydawnictwa

Rynek wydawniczy i wydawnictwa, rozmowy o konkursach literackich i innych. Jak, co i gdzie wydać.
Basia2016
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 1

Wydawnictwa

Post#11 » 4 lut 2016, o 13:02

WYDAWNICTWO POSZUKUJE AUTORÓW BAJEK

A ja dodam jeszcze dla zainteresowanych nasze nowo powstałe wydawnictwo BJ Service ( strona internetowa www.ajaczytam.pl ) ponieważ poszukujemy autorów bajek dla dzieci.
Osoby zainteresowane proszę o przesłanie prac oraz kontaktowanie się przez adres mailowy: ajaczytam@interia.pl , ewentualnie pocztą tradycyjną podaną na stronie wydawnictwa.
Wszystkie nadesłane prace przeczytamy uważnie i odpiszemy autorom.
Dodatkowo informujemy, że nasze wydawnictwo drukuje książki na koszt własny.

Pozdrawiam serdecznie

burak
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 98

Wydawnictwa

Post#12 » 5 lis 2016, o 16:23

W lipcu ubiegłego roku pojawił się nowy gracz: Ridero.pl.
Jest to wydawnictwo rosyjskie, które rozpoczęło swoją działalność w 2013 roku. Od roku wchodzi na rynki zachodnie.
Zamieszczam tekst z ich strony:
"Ridero — to inteligentny system wydawniczy dla niezależnych autorów. Platforma Ridero pozwala autorom w ciągu kilku minut bezpłatnie przekształcić tekst
(np. plik Worda) w prawdziwą książkę w formacie elektronicznym i/lub książkę gotową do druku,
z możliwością jej sprzedaży w księgarniach internetowych. Po włosku słowo „ridero” oznacza: „będę się śmiać”. Pisanie książki może być dla autora ciężką pracą, lecz dzięki Ridero proces przekształcenia tekstu w gotową książkę i rozpowszechniania jej wśród czytelników staje się szybki, łatwy i przyjemny. Ridero umożliwia autorowi skupienie się na tym, co najważniejsze — twórczym
i starannym przygotowaniu tekstu".
Oczywiście nie omieszkałem przetestować tej strony.
Rzeczywiście po kilku dobrych minutach mogłem zobaczyć swoją książkę. Mało tego, mogłem zamówić jej wydrukowanie w ciągu dziesięciu dni i umieszczenie w księgarni internetowej.
Ładnie brzmi, ale zawsze jest jakieś "ale".
O ile istnieje możliwość wyboru kilkunastu czcionek - decydują one także o objętości książki, to szablony okładek są bardzo ubogie. Można wybrać szablon jedynie pierwszej strony okładki, grzbiet i strona ostatnia już tylko w jednym kolorze - do wyboru.
Istnieje możliwość skorzystania z pomocy osobistego konsultanta przy umieszczaniu swojego tekstu. Zrobi to za autora, za jedyne 99 zł. Można także zlecić profesjonalną korektę - od 99 zł, czy też projekt okładki - od 199 zł.
Wrzuciłem 500 stronicowy tekst i w zależności od wybranej czcionki, uzyskałem książkę o objętości od 497 do 615 stron. Zaproponowano mi wykonanie korekty za 1915 zł. Nie zdążyłem jednak skontaktować się z projektantem okładki - tutaj obowiązuje kontakt mailowy. Poszedłem dalej. Dowiedziałem się, że wydrukowanie 4 egz. z numerem ISBN będzie kosztowało 207 zł brutto. Natomiast, gdybym zamówił 100 egz. to zapłacę 2463 zł, na co składa się cena jednego egzemplarza 22,58 zł, 45 zł koszt dostawy. Cena ta zawiera także 5% za przygotowanie plików i wysyłkę 2 egzemplarzy do Biblioteki Narodowej.
Wykonałem następny krok. Sprawdziłem, ile książka będzie kosztowała w księgarni internetowej Alimero.pl i tu pierwszy szok - dokładnie 63 zł. A ile ja zarobię? Nic. Jeżeli chcę coś zarobić, to muszę wpisać kwotę, o jakiej myślę. Wpisałem 7 zł, a cena momentalnie podskoczyła do 70 zł. Przeczytałem obok, że otrzymam tę kwotę, gdy klient zapłaci owe 70 zł ( koszt przesyłki jest wliczony w cenę). Nie dowiedziałem się, ile zarobię, gdy klient zamówi kilka książek i będzie chciał rabacik. No tak, ale klient nie wie, że koszt wysyłki jest w cenie. On się będzie cieszył, że przesyłkę ma gratis.
Wnioski wyciągnijcie sami. Jeżeli marzysz o własnych czterech egzemplarzach u siebie i rodziny to jest to chyba najprostszy sposób. Nie licz jednak na to, że ktoś ją kupi, gdybyś nawet zdecydował się na umieszczenie jej w księgarni.
To nie wszystko. Możesz zamówić umieszczenie e-booka w czterech księgarniach. Koszt zero. Gdybym nie chciał ani grosza, to ceny ebooka kształtowałyby się w bardzo niskich granicach. Śmiało więc wpisałem 15 zł. Wynik: od 22 (Legimi) do 32 (Azymut). Tutaj już wygląda całkiem obiecująco.
Pozdrawiam.

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Wydawnictwa

Post#13 » 6 lis 2016, o 01:32

Taka prawda. Oficyny nie kwapią się do wzbogacania debiutanta. Wpierw kasa ma się zgadzać dla wydawcy. Wszędzie chyba tak jest. Jak masz nazwisko, to ty rozdajesz karty. Jak nie, to musisz zadowalać się tym, co skapnie od wydawcy.
Matt C.

Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 140

Wydawnictwa

Post#14 » 7 lis 2016, o 15:46

Zawsze można wydać selfa, jak się nie chce wspierać tego przebrzydłego wydawcy. :)

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Wydawnictwa

Post#15 » 7 lis 2016, o 16:01

Fenrir pisze:Zawsze można wydać selfa, jak się nie chce wspierać tego przebrzydłego wydawcy. :)

Można. Tylko wtedy wszystko bierze się na siebie, że tylko wymienię druk, promocję, zapewnienie rynków zbytu itp itd. A to chyba nie o to chodzi. Autor nie powinien zaprzątać sobie głowy takimi rzeczami, tylko powinien skupiać się na pisaniu. Wydaje mi się, że wydawcy powinni dzielić zyski z książek bardziej "po Bożemu" 8-)
No chyba że ma się kolegę/ fana celebrytę, takiego jak ś.p. Leszczyński, który w programie Idol wypromował Masłowską. Albo wpadnie się na niekonwencjonalną promocję swojego dzieła np. taką, jaką zrobili Wałbrychowi niedoszli odkrywcy tzw. złotego pociągu :D
Matt C.

Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 140

Wydawnictwa

Post#16 » 7 lis 2016, o 17:17

No to się zdecyduj - albo bierzesz koszta (niemałe!) na siebie, albo bierzesz to, co dostajesz od wydawcy (określone w umowie, więc wiesz, na co się piszesz). Wydawnictwo to zwykła firma, i jako taka ma jeszcze stałe koszta funkcjonowania: wynajem biura, rachunki, podatki, nawet pani sprzątaczce zapłacić trzeba. Nie wspominając o zapłacie dla osób pracujących nad tekstem i samego autora - i z tego jeszcze trzeba wygrzebać tyle, żeby można było wydać kolejne tytuły, bo nie można ciągle wydawać z zerowym bilansem, bo tak się po prostu nie da.

Ross_Rabiaka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1036

Wydawnictwa

Post#17 » 7 lis 2016, o 18:54

Fenrir pisze:No to się zdecyduj - albo bierzesz koszta (niemałe!) na siebie, albo bierzesz to, co dostajesz od wydawcy (określone w umowie, więc wiesz, na co się piszesz). Wydawnictwo to zwykła firma, i jako taka ma jeszcze stałe koszta funkcjonowania: wynajem biura, rachunki, podatki, nawet pani sprzątaczce zapłacić trzeba. Nie wspominając o zapłacie dla osób pracujących nad tekstem i samego autora - i z tego jeszcze trzeba wygrzebać tyle, żeby można było wydać kolejne tytuły, bo nie można ciągle wydawać z zerowym bilansem, bo tak się po prostu nie da.

Wiem na jakich zasadach funkcjonują firmy. I tu byłbym skłonny się z Tobą zgodzić. Chodzi mi tylko o to, że te pieniądze dla debiutanta to naprawdę marnych kilka złotych od egzemplarza. Podczas gdy dla w miarę uznanego nazwiska zawsze znajdzie się okrąglejsza sumka. Nie ma tu równego traktowania, a bywa, że i ten trochę bardziej uznany autor dostaje większe pieniążki nawet za średniawkę spod swego pióra, a tylko dlatego dostaje, że on to on ;)
Jeśli chodzi o mnie, to nie muszę się decydować, bo nie mam takiej potrzeby. Szkoda mi tylko tych młodych autorów. I tyle.
Matt C.

Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 140

Wydawnictwa

Post#18 » 7 lis 2016, o 21:13

Ale to się nie bierze z powietrza - mamy BARDZO kapryśny rynek, i szansa, że debiutant lub ogólnie mało znany autor przyniesie złote góry jest znikoma. Gdyby kultura czytania była u nas inna, to inaczej wyglądałyby zarówno szanse, jak i zarobki debiutantów. A jest jak jest - sprzedanie 3k egzemplarzy tytułu w blisko czterdziestomilionowym kraju uważane jest za sukces, od 10k mówimy o bestsellerze...

Awatar użytkownika
Camenne
Jawna opcja Mandaloriańska
Jawna opcja Mandaloriańska
Posty: 5025

Wydawnictwa

Post#19 » 10 lis 2016, o 14:40

A jest jak jest - sprzedanie 3k egzemplarzy tytułu w blisko czterdziestomilionowym kraju uważane jest za sukces, od 10k mówimy o bestsellerze...

Ech, i to jest bardzo smutne. Ciekawe, czy gdyby książki były tańsze, to sprzedaż byłaby większa, czy to jednak nie zrobiłoby różnicy ze względu na czytelnictwo, które jest, jakie jest.
Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Skróty: Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz (łącznik) – jak je poprawnie stosowaćJak wstawić wcięcia akapitowe:piorko: Piórko

Awatar użytkownika
Grafoman
Użytkownik zbanowany
Posty: 874

Wydawnictwa

Post#20 » 14 lis 2016, o 20:33

Wydaje się, że różnica byłaby tylko w przypadku niższych cen i większej promocji czytelnictwa, Cam.
Zastanawiam się czasami nad tym, czy przypadkiem czytelnictwo nie spada dlatego, że na świat wydawane są dość często dzieła o marnym poziomie literacko-fabularnym. Czytelnik nie lubi się nudzić, a mając do wyboru kolejną "sztampową" książkę czy serial w telewizji, wybierze serial, za który prawie nic nie płaci (może poza abonamentem TV)...
Taka jest, według mnie, smutna, naga prawda.
"Jeśli chcesz się po­wiesić, po­wieś się na wy­sokim drzewie. "

Wróć do „Jak wydać książkę?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość