Novae Res

Rynek wydawniczy i wydawnictwa, rozmowy o konkursach literackich i innych. Jak, co i gdzie wydać.
Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#1 » 7 lip 2011, o 10:38

Część z nas myśli bardziej lub mniej poważnie o wydaniu się, więc czemu o tym nie porozmawiać? Pomyślałam, że takie miejsce może nam się przydać, chociażby wrzucając wszystkie wydawnictwa i gazety literackie, które znamy, a w których można zaistnieć.
Czasopisma: Nowa Fantastyka, Science-fiction, fantasy i horror (zawieszone), Coś na progu, QFANT, co jeszcze?
Fabryka Słów, Wydawnictwo Literackie, Runa, Mag, superNOWA, Pruszyński, Videograf II... oraz wydawnictwa, które mają już mniej poważania, czyli Radwan, Novae Res (tutaj może ktoś z was słyszał o nastolatkach wydających swoje opowiadania blogowe m.in. w tym wydawnictwie), Poligraf.
Temat o Fabryce Słów co prawda wisi na forum, ale toczyły się tam rozmowy z perspektywy czytelników ;)

edycja: nazwa tematu zmieniona na "Novae Res" ze względu na to, że rozmowa poszła stricte w stronę jednego wydawnictwa.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Giwi

Re: "Co dalej?" - wydawnictwa itp.

Post#2 » 7 lip 2011, o 11:12

Novae Res? Nie słyszałam. Oświeć mnie, które wydawnictwo chciało by wydawać blogi? :D

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1336
Zobacz teksty użytkownika:

Re: "Co dalej?" - wydawnictwa itp.

Post#3 » 7 lip 2011, o 12:36

Przepraszam jeśli kogoś urażę ale to krótko mówiąc wydawnictwo dla debili. :D Wszystko jest fajnie, jeżeli te 300~ egzemplarzy zejdzie, gorzej jeśli nie. Plus... To zupełnie nic nie daje. Fakt, że masz na koncie książkę bynajmniej nie gwarantuje, że ktoś nagle odkryje Twój talent, sytuacja jest taka sama jak przedtem, plus musisz sprzedać to, co wydałaś, żeby nagle nie utonąć w długach.

Smutne, że ktoś się ciągle na to pisze, bo pewnie wiele osób dużo na tym straci.

Tylko ciekawi mnie jedno... Tam pisze coś o e-bookach, ciekawe jak to działa?
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

lori
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 111
Zobacz teksty użytkownika:

Re: "Co dalej?" - wydawnictwa itp.

Post#4 » 7 lip 2011, o 12:42

ej no, Lira :) chyba trochę przesadzasz. jeśli kogoś na to stać, a jego dziecięcym marzeniem (bo podejrzewam, że tylko takie osoby zwracają się do tego wydawnictwa) jest wydanie książki, to rodzice to zrobią :) i kupią książkę. i dziadkowie, i ciotki, i wujkowie... no i koleżanki i koledzy, jak na onecie to się rozreklamuje itakdalej. te 300 egzemplarzy (przyznam, że nie czytałam regulaminu, ale co tam) nawet rodzice wykupią, żeby takie dziecko się cieszyło :)

a tak na poważnie, sama nigdy o tym nie myślałam, więc nie powinnam się odzywać.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Re: "Co dalej?" - wydawnictwa itp.

Post#5 » 7 lip 2011, o 12:46

Zgadzam się z Lir, ale nie ubrałabym tego w takie słowa :D Bo na pewno w tym wydawnictwie wydają też osoby starsze, które wybrały wydanie z współfinansowanie z różnych powodów, niekoniecznie jakości tekstów, i wrzucanie do jednego worka jest nie fair.

Szczerze - jako czytelnik musiałabym się poważnie zastanowić, czy chcę kupić książkę nastolatki z wydawnictwa tego typu, bo przecież ich polityka wydawania jest powszechnie znana. W tym przypadku jeżeli powieścią nie zainteresowało poważne, normalne wydawnictwo i jeżeli autor musiał opłacić wydruk (czy też połowę), to jest to pierwszy sygnał, że z ową powieścią jest coś nie tak. Mogę czytać kiepskie książki, ale nie lubię za nie płacić i nie podoba mi się generalnie to, że teraz wydawanie robi się "ogólnodostępne" dla każdego.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Lira
Wójt gminy Artefakty
Wójt gminy Artefakty
Posty: 1336
Zobacz teksty użytkownika:

Re: "Co dalej?" - wydawnictwa itp.

Post#6 » 7 lip 2011, o 12:50

Aaach,no dobra, ale wielkich pisarzy to z nich nie robi, a 'wydałem książkę, jestem lepszy od ciebie' jest naprawdę naiwne i głupie, a większość tak właśnie do tego podchodzi. Problemem jest to, że część osób, które się za to biorą nie ma bogatych rodziców, tacy to nawet w drukarni mogą sobie książki zamówić i będą mieli wydane. Poza tym jak ktoś ma kasę to nawet w takich wydawnictwach się nie wydaje, tylko w lepszych.

Tymczasem najczęściej trafiam na desperackie żale i prośby o kupienie książki, nawet bez żadnego zachęcającego materiału, tylko dlatego, ze inaczej 'autor/ka' zbankrutuje. Ich nazywam debilami, bo trzeba mierzyć siły na zamiary.
Hell hath no limits, nor is circumscrib'd in one self place; but where we are is hell,
And where hell is, there must we ever be.

lori
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 111
Zobacz teksty użytkownika:

Re: "Co dalej?" - wydawnictwa itp.

Post#7 » 7 lip 2011, o 23:55

no to macie swoje "co dalej" :D

Awatar użytkownika
Nearyh
użytkownik nieaktywny
Posty: 33
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnictwa i czasopisma

Post#8 » 28 lut 2012, o 22:14

Ha, cóż za wyczucie czasu, akurat borykam się z pewnym problemem podpadającym pod te kategorie. Ale po kolei, proszę się nie zdziwić, jeśli przeze mnie przemówi gorycz, bo ostatnio mam sporego doła.

Wydałam. No, brawa dla mnie, łał, w ogóle, cudownie. Ale ja byłam głupia.
Książka górnolotna nie jest, prawda, w sumie wydałam ją trochę wbrew sobie. Pal licho entuzjazm ojca, blisko mi było zdrowemu sceptycyzmowi matki, ale kiedy miejscowy ceniony pisarz popchnął mnie, poprowadziwszy za rączkę (prowadził przez dwa lata), no to cóż było robić? Niech będzie, spróbuję, i tak się nie uda. Udało się, za co mam ochotę dać sobie teraz w twarz, jednak głupia byłam (już to pisałam, prawda?), trochę podbudowano mi samoocenę, powiedziano, że warunki korzystne, i kabała, wydano. W Novae Res, co powinno wam powiedzieć o jakości książki wszystko, dokładnie wszystko.
Współpracę z wydawnictwem przemilczę, ich politykę także, jestem mniej więcej jak to dziecko z postu Lori. Tyle tylko, że nikt nie zrobił mi krzywdy i nie wykupił wszystkiego, co wydałam, na tej zasadzie że od członka rodziny do członka rodziny, na szczęście. Co nie zmienia faktu, że pisarz ze mnie żaden, prędzej taka ałtoreczak bądź też inny żałosny pisarczyk. Za późno zrozumiałam, że Novae Res wydaje każdą tandetę, ech, słodka naiwności.

Jednak doświadczenia uzbierałam tyle, że mogę z czystym sumieniem rzec, iż wydać się gdziekolwiek indziej jest trudno. Zauważyłam, że młodzi pisarze - czasami niesłusznie, z ręką na sercu - traktowani są przez wydawnictwa jak trędowaci. Nie masz nazwiska? Nie jesteś sławny? Nie masz osiągnięć? To fora ze dwora, nie opłaca nam się. To niesprawiedliwe, wiele utalentowanych osób często zostaje tak, hm, pokonanych. Mnie powinni byli tak stłuc po łbie i powiedzieć, że w ogóle mam zapomnieć o pisaniu, ale spotkałam się z osobami, które na wydanie zasługiwały nie tyle bardziej ode mnie, co od "Zmierzchu" czy innych historyjek, a nie dostawały szansy, bo nie mają nazwiska. Gdzie zatem wyrobić sobie to nazwisko? Błędne koło moim zdaniem, jednak tak to jest, przynajmniej bardzo często.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Re: Wydawnictwa i czasopisma

Post#9 » 28 lut 2012, o 22:37

Takich wydawnictw powstaje coraz więcej i ich książki przedstawiają się podobnie, na pewno nie jesteś jedyną osobą, która skorzystała z takiej oferty. Mając "złego" doradcę można łatwo podjąć złą decyzję. Zresztą masz przynajmniej więcej doświadczenia niż osoby, które boją się zrobić choć kroczek do przodu ;)

Zauważyłam, że młodzi pisarze - czasami niesłusznie, z ręką na sercu - traktowani są przez wydawnictwa jak trędowaci. Nie masz nazwiska? Nie jesteś sławny? Nie masz osiągnięć? To fora ze dwora, nie opłaca nam się. To niesprawiedliwe, wiele utalentowanych osób często zostaje tak, hm, pokonanych. (...) Gdzie zatem wyrobić sobie to nazwisko? Błędne koło moim zdaniem, jednak tak to jest, przynajmniej bardzo często.

Nie do końca uważam, że to niesprawiedliwe - to okrutne, ale z drugiej strony są inne sposoby debiutowania. Osoba obdarzona talentem i samozaparciem nie powinna mieć problemów z napisaniem opowiadania, wysłaniem go na konkurs/do czasopisma i tak zyskać debiut, później napisać następne i zbierać publikacje; wiele osób tak zaczynało, a chociażby w konkursach nie ma żadnego znaczenia imię i nazwisko. Potem pewnie zaczynają się schody, ale przecież nie jest to nierealne.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

inborndeath
użytkownik nieaktywny
Posty: 73
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnictwa i czasopisma

Post#10 » 3 mar 2012, o 17:55

Ja, szczerze powiedziawszy, również wysłałem do nich swoją propozycję i przyjęli ją. Jak tak czytam, co piszesz, to stwierdzam, że dobrze zrobiłem, że nie ciągnę tego dalej póki co. Jednak kompletny brak zorientowania w tym świecie prowadzi do zguby - prędzej, czy później...
Można wiedzieć, co to za książka?
remember all the sadness and frustration
and let it go

Awatar użytkownika
Nearyh
użytkownik nieaktywny
Posty: 33
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnictwa i czasopisma

Post#11 » 3 mar 2012, o 18:13

Inna sprawa, że teraz przynajmniej mam pewne doświadczenie, jeśli chodzi o obracanie się w środowisku. I potrafię z tymi ludźmi rozmawiać, to pewien plus. Teraz współpracy z Novae Res ciągnąć nie zamierzam, a jeśli inne wydawnictwo mnie nie zechce - trudno, może za rok albo dwa, z czymś nowym albo poprawioną wcześniejszą propozycją. Ale dwa razy do tej samej rzeki nie wejdę :D
Książka nosi tytuł "Anarion", fantastyka. Niezbyt górnolotna, druga część wypadła znacznie lepiej, tylko nie pozwolono mi napisać pierwszej od nowa. W sumie co się stało, to się nie odstanie. I nie, nie inspirowałam się Tolkienem, naprawdę. Nie pamiętam, skąd wzięłam część imion, bo to było wiele lat temu, a podejrzewam, że zaraz takie głosy się rozlegną ^^

Aff

Pytanie o wydawnictwo

Post#12 » 15 paź 2013, o 17:59

Witam serdecznie,

Dostałem dzisiaj pozytywną odpowiedź od wydawnictwa w sprawie mojej powieści. Moją euforię studzi fakt, iż zwykle gdy idzie nam w życiu dobrze, to prędzej czy później napotykamy się na "haczyk".

Do rzeczy : Dostałem odpowiedź od wydawnictwa Novae Res. W której piszą, że mogą ją wydać współfinansując proces wydawniczy.

Czy Novae Res (http://novaeres.pl/) jest dobrym wydawnictwem, z którym warto współpracować? Czy jest może coś, o czym powinienem wiedzieć, jeśli zamierzam wydać u nich książkę?


Pozdrawiam serdecznie i z góry dzięki za odpowiedź, A. ;)

PS.2 - Jakie inne wydawnictwa polecacie, jeśli chodzi o wydanie powieści dla dorosłych?

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Pytanie o wydawnictwo

Post#13 » 17 paź 2013, o 19:17

Na przyszłość podepnij się pod jakiś zbiorczy temat o wydawnictwach z takimi sprawami, zwłaszcza, że kilka słów o Novae Res tu padło :)

Czy warto - nie sprawdzałam na własnej skórze i nie sprawdziłabym. Najkrócej i najdosadniej mówiąc - czego można oczekiwać po wydawcy, który nie podejmuje się wydania książki własnym kosztem, zrzucając to na autora, bez żadnego wkładu własnego? Nie spodziewałabym się wiele, nakłady nie są duże, dystrybucja niewielka, promocję musi sobie zrobić co najwyżej autor.
Czekałabym na odpowiedź wydawnictwa, które chciałoby pokryć koszta.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

paulala
użytkownik nieaktywny
Posty: 29
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#14 » 14 lis 2014, o 16:57

Z Novae Res ostatnio w czerwcu wybuchła spora afera. Ciekawe czy się utrzymają?

Awatar użytkownika
Hanna Greń
Wydany pisarz
Posty: 266
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#15 » 15 lip 2015, o 20:30

Stanowczo odradzam wydawanie w Novae Res i tym podobnych wydawnictwem ze współfinansowaniem.
Po pierwsze, z prostych wyliczeń wynika, że finansowanie bynajmniej nie jest "współ", po prostu autor buli całość i to jest źródło zysku wydawnictwa, a nie dochody ze sprzedaży. I z tego wynika "po drugie", "po trzecie" i następne.
Po drugie - brak redakcji, przez co tekst, który po pewnych przeróbkach mógłby być niezły, idzie do druku w stanie surowym, zniechęcając czytelników.
Po trzecie - korekta robiona chyba w wordzie, przez co aż roi się od błędów interpunkcyjnych, trafiają się nawet gramatyczne i ortograficzne.
Po czwarte - kompletny brak działań promocyjnych, przez co mało kto w ogóle wie, że książka się ukazała.
Po piąte - informacja, że minimalny nakład to 300 egzemplarzy, a potem będą dodruki, to jedna wielka ściema. Nie liczcie na dodruki, cudem będzie, jak się sprzeda te 300 egzemplarzy, skoro książka nie jest reklamowana, w dodatku jest źle napisana i nie przeszła odpowiedniej redakcji i korekty.
A dlaczego to wszystko, co opisałam? Dlaczego wydawnictwu nie zależy na jakości? Bo oni swoją kasę już dostali. ZAPŁACIŁ AUTOR.

Ps. Szkoda tylko, ze nie wiedziałam o tym wszystkim, podpisując z nimi umowę. Teraz mam na koncie słabą książkę i nieciekawą opinię u innych wydawców. Tych "normalnych". Aż się chce zakrzyknąć: "Czemuś biedny? Boś głupi!"
Najwięcej zawsze mówią ci, którzy nie mają nic do powiedzenia.

Kalypsol
użytkownik nieaktywny
Posty: 28
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#16 » 20 lut 2016, o 16:16

Wolałbym raczej określenie "naiwny" albo "nieświadomy".

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 894
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#17 » 21 lut 2016, o 19:15

Ale z tego co ja wiem, to oni proponują współfinansowanie, tylko wówczas, gdy książka jest obarczona ryzykiem wydawniczym, tzn trudny temat, nie ten gatunek literacki,który jest na topie, lub nie jest najlepsza. Jeżeli coś im się naprawdę podoba, to wówczas wydają na swój koszt.Jedno z bardziej przychylnych wydawnictw dla debiutantów.

Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 143
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#18 » 22 lut 2016, o 14:16

Anna Nazabi - chyba żartujesz. :D Gros ich produkcji to współfinansowe (czytaj: oni 0%, ty 100%), wcale nie są "przychylni".

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#19 » 22 lut 2016, o 17:58

Coś tam wydali "tradycyjnie", nawet i reklamowali w sieci, ale to raczej kropla w morzu, a może i oceanie.

Fenrirze, fajnie, że wróciłeś ;))
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 894
Zobacz teksty użytkownika:

Novae Res

Post#20 » 22 lut 2016, o 18:05

Nie będę się spierać...być może tak jest. Moje osobiste doświadczenie było pozytywne, ale ja u nich finalnie nie wydałam.

Wróć do „Jak wydać książkę?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość