Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Wydawnicze AMA

Dyskusje o polskim rynku wydawniczym, wydawnictwach, konkursach literackich i innych powiązanych tematach. Jak tworzyć konspekt, do których wydawców wysyłać propozycję wydawniczą? Jak, co i gdzie wydać.
Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1823
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#1 » 26 sty 2018, o 20:04

*AMA - ask me anything 

Tak się składa, że mamy na forum Fenrira, który kiedyś pełnił fukcję redaktora w Genius Creations, a obecnie jest redaktorem prowadzącym Fantazmatów. 

Sam Fenrir zaoferował się, że jeśli macie jakieś pytania odnośnie rynku wydawniczego, działania wydawnictwa, samej pracy redaktora itp., to chętnie na nie odpowie. 

A więc pytajcie śmiało!

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1862
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#2 » 27 sty 2018, o 09:11

Jak wygląda proces weryfikacji i oceny tekstu, po przesłaniu go na adres wydawnictwa przez autora? 

Czy macie programy antyplagiatowe, podobne do tych używanych przy sprawdzaniu prac dyplomowych?

— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 155
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#3 » 27 sty 2018, o 10:11

Uniwersalnej drogi nie ma, co wydawca to inny proces. Najczęściej jest grono recenzentów, którzy opiniują tekst po wstępnym sicie (czyli osobie, która rzuci okiem i uzna, że powieść jest napisana przynajmniej po polsku, a nie po polskawemu). 

 

Nie słyszałem, a i taki program nie miałby żadnego sensu, bo musiałaby istnieć elektroniczna baza opublikowanej beletrystyki. Autor odpowiada głową, a w umowie są odpowiednie zapisy, że tekst jest wyłącznie jego własnością.


Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#4 » 27 sty 2018, o 11:20

Jak mniej więcej wygląda już samo przygotowywanie tekstu przed drukiem? Podejrzewam, że najpierw jest redakcja, potem korekta, i to pewnie nie raz, tylko kilkukrotnie, ale to tylko moja gdybologia.
Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 155
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#5 » 27 sty 2018, o 11:27

Redakcja, potem w zależności od wydawcy skład i korekta albo korekta i skład (przy czym idealnie byłoby robić korektę przed i po składzie, ale wiadomo jak z cięciem kosztów jest).

blackmoon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#6 » 27 sty 2018, o 17:27

Czytałam kiedyś, że w Polsce bardzo ciężko jest wydać książkę. Wydawnictwa z reguły czekają na opowiadania osób znanych, nie tylko pisarzy, ale i medialnych osób ( aktorów, piosenkarzy itp, którzy wydają swoje biografie czy przemyślenia), dla zwykłych osób nie ma miejsca. trzeba mieć naprawdę szczęście żeby książka została wydana. Mam zatem pytanie, jeżeli istnieje cień szansy, (chociażby niewielki ) ażeby znaleść się w tej niewielkiej puli szczęśliwców, co można zrobić, żeby skupić na sobie uwagę? Czy możesz zdradzić nam tę tajemnicę? Z doświadczenia wiem, że nie wystarcza już książka napisana poprawną polszczyzną, z tą fabułą też różnie bywa (, bo książka z reguły nie jest czytana)
„Człowiek nie potrafi ocenić swoich błędów tak długo, jak opowiadanie leży w szufladzie biurka; trzeba je opublikować i zacząć wstydzić się za nie; to jest jedyna możliwość nauczenia się czegokolwiek na przyszłość.” – Marek Hłasko

Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 155
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#7 » 27 sty 2018, o 18:09

"bo książka z reguły nie jest czytana" 

 

Książki są czytane (chyba że już pierwszy akapit mówi, jakiej jakości jest to tekst), a przepisu na sukces nie ma: trzeba pisać nie tylko dobrze, ale i tak, żeby zainteresować czytelnika.


blackmoon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#8 » 27 sty 2018, o 18:25

Mam nadzieję, że tak jest. Dużo czytałam na temat wydania książek i komentarzy autorów chcących wydać swoje dzieło i nie ukrywam można ręce załamać. No, ale cóż, trzeba wierzyć w siebie i swoje dzieło i się nie poddawać ;D
„Człowiek nie potrafi ocenić swoich błędów tak długo, jak opowiadanie leży w szufladzie biurka; trzeba je opublikować i zacząć wstydzić się za nie; to jest jedyna możliwość nauczenia się czegokolwiek na przyszłość.” – Marek Hłasko

Awatar użytkownika
Briala
Jeż harcownik
Jeż harcownik
Posty: 366
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#9 » 27 sty 2018, o 18:37

Akurat to, że autor nie dostanie odpowiedzi, nie znaczy, że jego tekst nie został przeczytany. ;) Brak odpowiedzi to też jakaś odpowiedź.
I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Fenrir
redaktor prowadzący Fantazmatów
Posty: 155
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#10 » 27 sty 2018, o 19:28

Akurat żale autorów chcących wydać swoje dzieło (i odrzuconych) to w 90% płacz, że ktoś się nie poznał na ich wydumanej twórczości.

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#11 » 27 sty 2018, o 20:42

blackmoon pisze: Z doświadczenia wiem, że nie wystarcza już książka napisana poprawną polszczyzną, z tą fabułą też różnie bywa (, bo książka z reguły nie jest czytana)
 

Tak z ciekawości - co masz na myśli, pisząc: "Z doświadczenia"? 

 

Fenrir pisze:Książki są czytane (chyba że już pierwszy akapit mówi, jakiej jakości jest to tekst), a przepisu na sukces nie ma: trzeba pisać nie tylko dobrze, ale i tak, żeby zainteresować czytelnika.
 

Nawet jeżeli, tak odnosząc się do tego, co pisze blackmoon, to moim zdaniem nie byłoby niczym złym ani dziwnym, gdyby odrzucano na podstawie pierwszej czy pierwszych pięciu stron. Znając to, jak wygląda większość opowiadań w sieci, pewnie sporo strasznie kiepskich tekstów leci do wydawców. I troszkę zaskakuje mnie, że ktoś może uważać, że wydawnictwo zachowuje się nie fair - bo nawet jeżeli coś hipotetycznie byłoby kiepskie tylko na pierwszych kilkunastu stronach, a potem w porządku, to imo niewiele nie zmienia. Ktoś, kto dobrze pisze, raczej nie zostawiłby początku dużo gorzej napisanego. Jeżeli jednak zostawił, to, cóż, chyba nie powinien być zaskoczony?

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


blackmoon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#12 » 28 sty 2018, o 09:21

Ja wszystko rozumiem, ale jak wytłumaczyć to, co napisał np Paweł Pollak, który zrobił doświadczenie i wysyłał wydawnictwom fragment powieści, która została wydana lata temu ( nie pamiętam jaka to była książka, ale popularna i nagradzana), a wydawnictwa odrzucały ją z wielu powodów ? Nie chcę nikogo krytykować, po prostu z tego, co jest napisane w internecie, znikome są szanse na wydanie książki bez self-publishingu ( wydawnictwach, którzy żerują na pisarzach). Mam jednak nadzieję, że jest takie wydawnictwo, które czyta, chociażby ten pierwszy akapit ;) I zastanawiam się, co zrobić, jaki wysłać konspekt, żeby wzbudzić zainteresowanie w takim wydawnictwie. Pozdrawiam
„Człowiek nie potrafi ocenić swoich błędów tak długo, jak opowiadanie leży w szufladzie biurka; trzeba je opublikować i zacząć wstydzić się za nie; to jest jedyna możliwość nauczenia się czegokolwiek na przyszłość.” – Marek Hłasko

Awatar użytkownika
Toyer
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 532
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#13 » 28 sty 2018, o 10:06

Kiedyś czytałem, że autorka Harrego Pottera miała problemy, żeby wydać swoją książkę. Wiele wydawnictw odrzucało tekst o przygodach czarodzieja, tłumacząc się tym że jest to książka dla dzieci i nikt tego nie będzie czytał. W końcu udało jej się znaleźć wydawnictwo, które się zgodziło po wcześniejszych odmowach kilkunastu innych. Jednak bez większego entuzjazmu i podzielało opinie innych,lecz autorce udało się przekonać redaktora. Wiemy jaki sukces odniosła autorka, ale początki miała trudne, dlatego uważam też że ważna jest też wytrwałość piszącego. To że jedno wydawnictwo odrzuci nasz pomysł nie znaczy że musimy się poddawać.  

Ja z kolei miałbym pytanie o sprawy finansowe, jak one wyglądają?

Jeśli jest coś czego nie ma to co to jest?

blackmoon
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 29
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#14 » 28 sty 2018, o 10:23

Masz rację Toyer, "Wichrowe Wzgórza" odrzucono około 30 razy a i "Zmierzch "czekał kilka dobrych lat, żeby ktoś go zauważył ;) 

 

Dodano po 4 minutach 40 sekundach: 

To zależy ile stron ma Twój tekst. Im dłuższy tym, drożej. np WFW wydawnicza oferuje swoje usługi od 5 tys. Ale to jest tylko wydanie książki, autor zajmuje się reklamą itp. Nie wiem jak to jest u nich z rzetelną oceną teksu, pojęcia nie mam czy oni wydają każdy tekst, ale chyba na tych zasadach działają, że wydają wszystko, jeżeli autor zapłaci.

„Człowiek nie potrafi ocenić swoich błędów tak długo, jak opowiadanie leży w szufladzie biurka; trzeba je opublikować i zacząć wstydzić się za nie; to jest jedyna możliwość nauczenia się czegokolwiek na przyszłość.” – Marek Hłasko

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6109
Zobacz teksty użytkownika:

Wydawnicze AMA

Post#15 » 28 sty 2018, o 11:56

blackmoon pisze:Ja wszystko rozumiem, ale jak wytłumaczyć to, co napisał np Paweł Pollak, który zrobił doświadczenie i wysyłał wydawnictwom fragment powieści, która została wydana lata temu ( nie pamiętam jaka to była książka, ale popularna i nagradzana), a wydawnictwa odrzucały ją z wielu powodów ?
 

Chyba coś pomyliłaś, bo jeżeli odnosisz się tutaj do "Pszygód komisaża Maciejewskiego", to ten eksperyment polegał na czymś zupełnie innym.  

 

Z bloga Pollaka: 

Dziewięciu „wydawnictwom”, które wydają książki za pieniądze autorów, postanowiłem zaproponować pozbawiony sensu i najeżony błędami tekst (do przeczytania tutaj), informując, że jest to fragment kryminału pt. „Torowy zabójca”. Owe „wydawnictwa” to: Novae Res, Radwan, Poligraf, Psychoskok, Białe Pióro, Warszawska Firma Wydawnicza (WFW), Witanet, MyBook i E-bookowo. O Witanecie wcześniej nie słyszałem, wynalazłem w sieci, wiem, że MyBook to troszkę inny model, a E-bookowo książki elektroniczne, ale też chciałem przetestować. Nie zrobiłem tego oczywiście pod własnym nazwiskiem, tylko przedstawiłem się jako Adam Sobieski (drugie dno czytelne dla tych, którzy znają którąś z książek o komisarzu Przygodnym). Ponieważ wystąpiłem w roli debiutanta, wsparłem się opinią „znajomych”, „wszystkich co czytali” oraz własną, że skonstruowałem ciekawą zagadkę (mail do „wydawnictw” w tym samym miejscu co fragment rzekomej książki).
 

 

Ten eksperyment dowiódł tego, że znajdą się wydawnictwa, które za pieniądze wydadzą gniota, a nie, że szanowane wydawnictwa odwracają się plecami i nie wydają świetnych tekstów, jeżeli nie ma się znanego nazwiska. To jest manipulacja z twojej strony, a jeżeli ktoś uwierzy na słowo i nie sprawdzi, zostaje przez ciebie wprowadzony w błąd.  

Może nie jestem na bieżąco i Paweł Pollak zrobił więcej niż jeden eksperyment, ale specjalnie sprawdziłam jego bloga i nic o innym nie znalazłam. 

 

Jeszcze dodając: 

Masz rację Toyer, "Wichrowe Wzgórza" odrzucono około 30 razy a i "Zmierzch "czekał kilka dobrych lat, żeby ktoś go zauważył ;)
 

To też jest kłamstwo. Nawet na anglojęzycznej wikipedii jest napisane wprost, że Meyer zaczęła pisać Zmierzch w 2003, miała napisaną całość w 3 miesiące, wysłała ją do paru wydawnictw i, co prawda, parę odrzuciło, ale jeszcze właśnie w 2003 ośmiu wydawców licytowało się o prawa do wydania. Więc nie wiem, czy twoje argumenty są z sortu "Coś tam słyszałam, pomyliłam i nie sprawdziłam", czy celowo chcesz wprowadzać ludzi w błąd, by bronić swoje zdanie. 

 

I jeszcze jedno, bo nie chciałabym niedopowiedzeń - mnie osobiście nie przeszkadza, że masz takie, nie inne zdanie, każdy ma prawo do własnych opinii, a rynek wydawniczy jest rzeczywiście dość problematyczny i można wyciągać różne wnioski. Tyle że bronisz je kłamstwami, a to już jest nie fair i wobec rozmówców, i wobec każdego, kto je przeczyta i uwierzy.

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywiz  

 

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.


Wróć do „Jak wydać książkę?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość