Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Rynek wydawniczy i wydawnictwa, rozmowy o konkursach literackich i innych. Jak, co i gdzie wydać.
Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5357
Zobacz teksty użytkownika:

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Post#1 » 3 maja 2019, o 15:55

Zauważyliście, że w ciągu ostatnich dekad książkom przybywa stron? Nie jest łatwo znaleźć beletrystykę do 300 stron, a w oczy najbardziej rzuca się ta, która jest wydana w większym formacie niż standardowy i ma ponad 600-700 stron. W zasadzie pisze się od dawna, że książki są coraz grubsze, ale mam wrażenie, że obecnie większość na półkach działów typu literatura obyczajowa czy fantastyka ma już grzbiety grube na dobre 6 centymetrów i więcej (nie brzmi to jakoś imponująco, ale wizualnie wyróżniają się) i ponad 500-600 stron, a pojawia się też dużo wydań dwuczęściowych. Według statystyk New York Times jeszcze w 1999 bestsellery miały średnio nieco ponad 300 stron, a już w 2014 już 400, więc coś w tym jest.
I pytanie, czy chodzi tylko o to, że zauważalnie zwiększyła się czcionka i zmienił się papier, na jakim się drukuje, czy to coś więcej?
Jest już o tym już coraz więcej artykułów, pisał o tym m.in. Rafał Kosik (http://rafalkosik.com/pompowanie-książek) jeszcze w 2010 roku, oraz różne portale (np. http://www.rzeczovnik.pl/2017/11/jak-powiesc-to-500/).
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Poezjonauta
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 56
Zobacz teksty użytkownika:

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Post#2 » 3 maja 2019, o 16:54

Camenne pisze:obecnie większość na półkach działów typu literatura obyczajowa czy fantastyka ma już grzbiety grube na dobre 6 centymetrów i więcej (nie brzmi to jakoś imponująco, ale wizualnie wyróżniają się) i ponad 500-600 stron, a pojawia się też dużo wydań dwuczęściowych.

Ostatnio myślałem o tym w kontekście twórczości B. Sandersona, który potrafi zaskoczyć zarówno cegłą na 1000 stron ("Droga królów"), jak i mikroskopijnymi opowiadaniami, często sprzedawanymi w pakietach, liczącymi stron 80 ("Idealny stan"). Natomiast jedna z ostatnich dużych powieści tego autora ("Dawca przysięgi") ukazała się właśnie w dwóch częściach.
Ciężko powiedzieć skąd to się wzięło, szczególnie te niewielkie utwory, oprawiane i sprzedawane jak oddzielne powieści. Zgodne z trendami byłoby zebranie ich w zbiór opowiadań i wydanie w takiej formie. Co ciekawe pan Sanderson ma na koncie taki właśnie zbiór ("Bezkres magii"). Nie jestem wtajemniczony w sekrety wydawnictwa, więc moje zaskoczenie może zdawać się nieuzasadnione. Może B. S. lubi różnorodność we wszelkiej dziedzinie, od pisania, po wypuszczanie swoich dzieł na rynek. Niewątpliwie prezentuje szerokie spektrum.
"Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia"

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2401
Zobacz teksty użytkownika:

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Post#3 » 3 maja 2019, o 17:05

Camenne pisze:I pytanie, czy chodzi tylko o to, że zauważalnie zwiększyła się czcionka i zmienił się papier, na jakim się drukuje, czy to coś więcej?
Kryteria oceny jakości i sam proces oceny, co lepsze, co gorsze, wymaga myślowej fatygi. Patrząc z przymrużeniem oka: klienci już od kilku dekad uważają, że "więcej" jest równoznaczne z "lepiej". Może nie jest to kryterium dobre, ale myślowej fatygi pozwala uniknąć, a przecież o to w życiu chodzi. Nieco bardziej serio rzecz ujmując, edytor i wszystkie mechanizmy usprawniające proces twórczy, pisanie długich tekstów bardzo usprawniają. Nie bez znaczenia wydaje mi się również potrzeba tworzenia własnych światów - skoro ten, co jest, mi się nie podoba, stworzę lepszy. Tworzenie światów jest tekstożerne. Nie każdy, na wzór Andrzeja Sapkowskiego, potrafi sprawę zamknąć w krótkiej, takiej jak wiedźmińska, sadze.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1720
Zobacz teksty użytkownika:

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Post#4 » 3 maja 2019, o 18:13

W moim odczuciu, niestety, jeśli chodzi o popularne tytuły, to często przegadanie i przerost formy nad treścią. Grubsza książka wygląda bardziej hm... imponująco? Rzuca się w oczy, trudniej ją ominąć wzrokiem niż drukowanego chuderlaka. Oczywiście znam też książki grube i dobre, z których wcale nie karczowałabym znaków, więc nie można wszystkiego do jednego worka wrzucać.
Chyba też w ostatnich latach wzrosła moda na opasłe sagi np. fantastyki? Ale to tylko moje odczucie z wizyt w Empiku, bo statystycznie tego nie sprawdzałam.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2401
Zobacz teksty użytkownika:

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Post#5 » 3 maja 2019, o 18:36

Dlatego tak sobie cenię te kilkudziesieciostronicowe opowiadania Pilipiuka. Wystarczająco krótkie, by łyknąć za jednym razem, wystarczająco długie, aby się poniespieszyć.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1799
Zobacz teksty użytkownika:

Książki coraz dłuższe i coraz grubsze

Post#6 » 3 maja 2019, o 23:54

Jak dla mnie mistrzem minimalizmu utworów był J.Zajdel, który potrafił opublikować dwu lub trzy stronicowe opowiadania. Dawno już się odeszło od kompresji i przedkłada się ilość nad jakość.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Jak wydać książkę?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości