Maskarada

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1481
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#16 » 22 lut 2016, o 21:08

Ad. Piotrek84 

Nagle sobie uświadomiłem, że co najmniej dwukrotnie wykorzystałem w opowiadaniach pojęcia związane z estetyką, konkretnie z malarstwem, jako połączenie z innymi światami, tylko nigdy w myślach nawet, nie używałem określenia „estetyka”. I nie skojarzyłem. Swoją drogą, też ciekawe zjawisko. 

 

Jedno z nich jest tutaj: 

viewtopic.php?f=85&t=1754&p=31242&hilit=przej%C5%9Bcia#p31242 

„Działanie artysty jest bramą, jedną z bram wiodących do wyjścia, przejścia, do nieskończonej liczby światów.”


Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 169
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#17 » 22 lut 2016, o 22:00

Gorgiasz pisze:Nagle sobie uświadomiłem, że co najmniej dwukrotnie wykorzystałem w opowiadaniach pojęcia związane z estetyką, konkretnie z malarstwem, jako połączenie z innymi światami, tylko nigdy w myślach nawet, nie używałem określenia „estetyka”. I nie skojarzyłem. Swoją drogą, też ciekawe zjawisko.
 

Często takie działania są nieuświadomione. Jedna rzecz wypływa z drugiej samoczynnie, automatycznie, bez naszej kontroli. To co nazwałem przeżyciem estetycznym w dużej mierze polega na wrażeniach jakich doświadczamy w zetknięciu z dziełem sztuki. Sen również dostarcza mi takich wrażeń. Choć ostatnio niezbyt często.  

Gorgiasz pisze:Istnieje możliwość/szansa zajrzenia za zasłonę. W praktyce, w naszym życiu. Ale nie jest to zależne od naszej woli.
 

Czy możesz spróbować wyjaśnić, co miałeś na myśli? O jakiej praktyce mówisz?


Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1481
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#18 » 24 lut 2016, o 11:56

Ad. Piotrek84 

Gorgiasz pisze:Istnieje możliwość/szansa zajrzenia za zasłonę. W praktyce, w naszym życiu. Ale nie jest to zależne od naszej woli.
 

 

Czy możesz spróbować wyjaśnić, co miałeś na myśli? O jakiej praktyce mówisz?

 

Miałem jedno takie doświadczenie, wiele lat temu, opisałem je w miarę (tzn na ile byłem w stanie) obiektywnie i szczegółowo, ale nie w formie literackiej, może uporządkuję i wyretuszuję, zamieszczając je kiedyś jako opoko. Jest to o tyle interesujące, że podaje metodę (na którą oczywiście trafiłem przypadkiem), jak to osiągnąć. Co prawda - nie polecam.  

 

Ale przecież cała praktyka Zen do tego prowadzi, podobnie jak Joga, Taoizm, Kabalistyka czy inne mistyczne lub zawierające takie elementy, systemy (w chrześcijaństwie Mistrz Eckhart, Jan Tauler czy Katarzyna ze Sieny). A także logiczne wnioski z teorii Deutscha – Everetta. Nie są one da końca tożsame i w różny sposób oraz od różnej strony podchodzą do tematu, aczkolwiek te różnice mogą sięgać głębiej. Trzeba jednak zwrócić uwagę na pewien aspekt, który pojawia się nieuchronnie, gdy chcemy wysunąć głowę, poza nasz świat; poruszam go (może niezbyt zauważalnie) w Maskaradzie; sądzę, że mocniej go naświetlę w pisanym eseju o Prouście. Otóż czym innym są światy równoległe w ujęciu współczesnej fizyki, a czym innym „matryca” naszego świata, określana często jako „inna rzeczywistość” (przeze mnie przez duże R). Moje doświadczenie, o którym wspominałem na wstępie, dotyczy tej Rzeczywistości. Natomiast fizykalne światy równoległe odbieram bardziej intelektualnie, co nie znaczy, że traktuję je (a ściślej te rozważania, będące na granicy percepcji) w kategoriach fantazji czy abstrakcji. 

 

To rozgraniczenie nie obejmuje jeszcze jednego „rodzaju” tzw „innego świata”. Mam na myśli to, co określamy światem „duchów” czy zjawisk astralnych (w ujęciu okultystycznym i teozoficznym), a co jest znacznie łatwiejsze do zauważenia czy przeżycia. Jednak zjawiska, formy i istoty tam bytujące należą do tego świata, oczywiście mamy tu bałagan terminologiczny i brak dookreślenia, co jest „tym światem”, gdyż w powszechnej opinii jest to właśnie „inny/tamten świat”, ale ten obszar rozumienia i klasyfikacji pojęć, nie obejmuje fizycznych światów równoległych i matrycy tego świata (Rzeczywistości). 

 

Przeczytałem „Sklepy” i „Sanatorium”. Owszem, ciekawe. Choć muszę przyznać, że przedstawiłeś najlepszy i najbardziej adekwatny fragment, a wybrane i skompensowane przez Ciebie zdania, lepiej przemawiają niż oryginał, który jednak jest nieco rozwlekły i rozwodniony. Na początku „Genialnej epoki” znajdujemy krótki fragment, który nieźle koresponduje z Proustem: „Czy czytelnik słyszał coś o równoległych pasmach czasu w czasie dwutorowym? Tak, istnieją takie boczne odnogi czasu, trochę nielegalne co prawda i problematyczne, (...)” W każdym razie przeczytałem z najwyższym zainteresowaniem.


Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 169
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#19 » 25 lut 2016, o 21:03

Często posługujesz się bardzo konkretnymi znaczeniami, które trudno mi precyzyjnie rozpoznać, bo nie orientuje się w tej tematyce aż tak dokładnie, jakbym tego chciał. Nie studiowałem tych tematów, przerobiłem zaledwie kilka podstawowych pozycji. Wiec rozmawiasz z laikiem na tematy zasadniczo trudne i zagmatwane. Może znasz jakąś ciekawą pozycję dla takiego laika jak ja, by mógł troszkę głębiej wdrożyć się w tematykę, o której mówimy? 

Gorgiasz pisze:Miałem jedno takie doświadczenie, wiele lat temu, opisałem je w miarę (tzn na ile byłem w stanie) obiektywnie i szczegółowo, ale nie w formie literackiej, może uporządkuję i wyretuszuję, zamieszczając je kiedyś jako opoko. Jest to o tyle interesujące, że podaje metodę (na którą oczywiście trafiłem przypadkiem), jak to osiągnąć. Co prawda - nie polecam.
 

Jeśli Ci się uda, bardzo chętnie przeczytam. A jeśli opiszesz też metodę, tym chętniej. W swoim życiu miałem jak dotąd tylko jedno, no może dwa doświadczenia, które trudno mi wytłumaczyć racjonalnie. Przede wszystkim świadomy sen – udało mi się go doświadczyć dwukrotnie, chociaż nigdy nie stosowałem żadnych technik. Wtedy jeszcze nie czytałem zbyt wiele na ten temat, dlatego nie wiedziałem jeszcze czym jest świadomy sen i z czym może się wiązać. Nawet nie mówiłem o tym świadomy sen – nie miałem takiego „ukutego” pojęcia w głowie, po prostu czułem, że przeżyłem coś nadzwyczajnego i powinienem to zapamiętać. Podczas śnienia, odkąd uzyskałem świadomość we śnie, pamiętałem wszystko dokładnie krok po kroku, jak nigdy. Pamiętam zwłaszcza księżyc, który później okazał się nie być księżycem, A jedynie bladym, jakby po tysiąckroć odbitym światłem. Natomiast drugie doświadczenie jest prywatne i na tyle specyficzne, że nie chcę o nim opowiadać na forum publicznym.  

Gorgiasz pisze:Trzeba jednak zwrócić uwagę na pewien aspekt, który pojawia się nieuchronnie, gdy chcemy wysunąć głowę, poza nasz świat; poruszam go (może niezbyt zauważalnie) w Maskaradzie; sądzę, że mocniej go naświetlę w pisanym eseju o Prouście.
 

Też chętnie przeczytam, jeśli zamieścisz je na forum. 

Gorgiasz pisze:Przeczytałem „Sklepy” i „Sanatorium”.
 

Skoro przeczytałeś Schulza ja spróbuję przeczytać Prousta, chociaż zajmie mi to na pewno niemało czasu. Przy okazji lepiej zrozumiem Twoją prozę.  

A wracając jeszcze do Schulza, już po raz ostatni: 

Podstawowym i najważniejszym tam aspektem jest motyw powrotu do dzieciństwa. Dlatego lektura Sklepów przypomina mi trochę Małego Księcia, choć znacznie bardziej autentycznego. Podczas lektury dokonuje się gwałtowny powrót do dzieciństwa, który wydziewa się we mnie, w mojej wyobraźni i całkowicie poza racjonalnym wytłumaczeniem, trochę jak we śnie. Dlatego nie tylko widziałem w wyobraźni, ale też odczuwałem te fantastyczne instynkty i umiejętności zachwytu nad prostymi rzeczami, które już w sobie zatraciłem. Jak mawiał Kierkegaard zdziwienie jest jednym z najwspanialszych uczuć i najbardziej pożądanym przez filozofa. Miąższ dzieciństwa, jeśli został choć odrobinę zachowany, proste rzeczy, podstawowe słowa będą wracać do autentyku, do swego mitycznego korzenia i wzbudzać w nas nieustający zachwyt. Kolejny ważny aspekt to motyw zaginionej Księgi. Ma on w sobie tyle zawiłości, emocjonalnego ciężaru, że trudno mi ogarnąć go w spójną całość (może nawet nie da się tego zrobić, i dobrze). Schulz napisał list, w którym stwierdza, że po lekturze swej prozy miał wrażenie, jakby wpisywał w nią druga książkę. Czas sprawia, że przy ponownej lekturze wyobraźnia, pod wpływem nowych doświadczeń, zapędza się w inne odnogi, w inne strefy, uniemożliwiając niejako powrót do tych dawnych już mocno wyblakłych (wiem, Heraklit). Niejedno mi zbladło podczas powrotów do Schulza i innych lektur z dzieciństwa. Przy pierwszym "niemym" czytaniu odczuwałem coś na pograniczu obłędu i zachwytu. Powtórzę mniej więcej z pamięci za Jerzym Ficowskim, wybitnym interpretatorem prozy Schulza: „Aby zaakceptować, przyswoić, potwierdzić ten zachwyt, obłęd trzeba mieć w sobie odpowiedni aparat odbiorczy, który chyba musiał wykształcić się w człowieku już od urodzenia i rezonuje z dźwiękami wydobywającymi się z tej prozy. Wcale nie jest tak, że ten, kto ma ten aparat, jest w jakiś sposób lepszy, czy gorszy. Nie, ma go po prostu inaczej dostrojony, na inne dźwięki, na inne formy. Dla jednych te opowiadania będą ledwie do zaakceptowania, inni wcale nie będą mogli przez nie przebrnąć, a jeszcze inni będą czuli nieustający zachwyt, jaki się z nich wydobywa.”


Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1481
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#20 » 26 lut 2016, o 11:09

Często posługujesz się bardzo konkretnymi znaczeniami, które trudno mi precyzyjnie rozpoznać, bo nie orientuje się w tej tematyce aż tak dokładnie, jakbym tego chciał. Nie studiowałem tych tematów, przerobiłem zaledwie kilka podstawowych pozycji. Wiec rozmawiasz z laikiem na tematy zasadniczo trudne i zagmatwane.
 

Przepraszam, tak jakoś wychodzi. 

Może znasz jakąś ciekawą pozycję dla takiego laika jak ja, by mógł troszkę głębiej wdrożyć się w tematykę, o której mówimy?
 

A konkretnie, jaką dziedzinę masz na myśli? 

 

W swoim życiu miałem jak dotąd tylko jedno, no może dwa doświadczenia, które trudno mi wytłumaczyć racjonalnie.
 

Moim zdaniem „racjonalne wytłumaczenie” to swoista konwencja, wynikająca z wielu uwarunkować, na przykład epoki. Spróbuj racjonalnie wytłumaczyć człowiekowi z XVIII wieku (wykształconemu) czym jest telewizja, telefon czy internet. 

Poza tym zauważyłem, że ludzie mają wbudowany - psychologiczny zapewne - mechanizm, który a priori odrzuca wszelkie nowości. Jeśli coś nie mieści się w ich światopoglądzie, automatycznie niejako jest negowane, a bardzo często także zwalczane.  

Przede wszystkim świadomy sen – udało mi się go doświadczyć dwukrotnie, chociaż nigdy nie stosowałem żadnych technik.
 

O ile się orientuję, to wielu osobom pojawia się spontanicznie. Ja też miałem kilkakrotnie, ale dawno i nic z tego nie wynikło. 

 

Też chętnie przeczytam, jeśli zamieścisz je na forum.
 

Jak napiszę, to zamieszczę, ale jakoś ciężko idzie. 

 

Skoro przeczytałeś Schulza ja spróbuję przeczytać Prousta, chociaż zajmie mi to na pewno niemało czasu.
 

Naprawdę polecam. Czas... Hm. Ja całość „W Poszukiwaniu...” przeczytałem dwanaście razy, wiem, bo za każdym razem robiłem małe notatki. W dwa – trzy miesiące powinieneś się uporać; zakładając, że masz inne obowiązki, ale oczywiście przede wszystkim zależy, ile możesz na to poświęcić wspomnianego czasu. 

 

Podczas lektury dokonuje się gwałtowny powrót do dzieciństwa, który wydziewa się we mnie, w mojej wyobraźni i całkowicie poza racjonalnym wytłumaczeniem, trochę jak we śnie.
 

Proust w swoim dziele również w szerokim zakresie odwołuje się do dzieciństwa.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#21 » 26 lut 2016, o 22:23

Dawno nic Gorgiaszowego na forach się nie pojawiło. Pomyślałem, że Autorowi inkaust się skończył, ale przecież Jemu farb palety, nie inkaustu, potrzeba. 

 

Kim jest pasażer? Miałem trochę łatwiejsze zadanie, niż inni. Swego czasu na priv wspomniałeś o Prouście, więc też drogą na poły sennych skojarzeń załapałem szybko. Nie czytałem Mistrza Marcela i co tu dużo gadać - pożałowałem. 

 

Chaotyczny jesteś. Nie wykładasz swojego spojrzenia jasno i prosto. To co namalowałeś, przypomina impresjonizm, ten polski, dla mnie najcenniejszy, który zachowując technikę, odrzucił impresję chwili na rzecz przesłania. A napisałeś ciekawie i dyskusja pod opowiadaniem takoż interesująca, jednak kiepsko się czyta, kiedy ciąży głowa. Przeczytam jeszcze raz, bo widzi mi się, że warto.


Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1481
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#22 » 27 lut 2016, o 20:54

Nie czytałem Mistrza Marcela i co tu dużo gadać - pożałowałem.
 

Do nadrobienia. :mrgreen:  

 

To co namalowałeś, przypomina impresjonizm,
 

To wspaniale; Prousta również odbieram jako impresjonistę, a w końcu to opko ma coś z fanfiku, więc jak najbardziej koreluje. 

 

A napisałeś ciekawie i dyskusja pod opowiadaniem takoż interesująca,
 

Cieszę się. :)  

 

Przeczytam jeszcze raz, bo widzi mi się, że warto.
 

Będzie mi bardzo miło. Dzięki za lekturę.


Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 169
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#23 » 28 lut 2016, o 15:25

Gorgiasz pisze:A konkretnie, jaką dziedzinę masz na myśli?
 

Chodziło mi o te systemy mistyczne, teologiczne o których pisałeś, jeśli znasz jakąś ciekawą lekturę, chętnie się z nią zapoznam, a jeśli znasz coś na temat fizyki kwantowej, ale nie dla fizyków, ujętej bardziej od strony filozoficznej, też przeczytam. 

 

Gorgiasz pisze:Proust w swoim dziele również w szerokim zakresie odwołuje się do dzieciństwa.
 

Tym chętniej przeczytam.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#24 » 28 lut 2016, o 19:17

Piotrek84 pisze:a jeśli znasz coś na temat fizyki kwantowej, ale nie dla fizyków, ujętej bardziej od strony filozoficznej, też przeczytam.
Banesh Hoffmann "Niezwykła historia kwantów". Chcąc krótko scharakteryzować, można rzec: poezja nieoznaczoności.

Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 169
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#25 » 28 lut 2016, o 20:21

szczepantrzeszcz pisze:Banesh Hoffmann "Niezwykła historia kwantów". Chcąc krótko scharakteryzować, można rzec: poezja nieoznaczoności.
 

Właśnie zakupiłem na Allegro, dzięki za podpowiedź.


Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1481
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#26 » 29 lut 2016, o 09:26

Ad. Piotrek84 

Chodziło mi o te systemy mistyczne, teologiczne o których pisałeś, jeśli znasz jakąś ciekawą lekturę, chętnie się z nią zapoznam, a jeśli znasz coś na temat fizyki kwantowej, ale nie dla fizyków, ujętej bardziej od strony filozoficznej, też przeczytam.
 

Właśnie głównie od fizyków, ale poniższe pozycje nie zawierają aparatu matematycznego, są pisane w formie zbeletryzowanej, więc się nie przerażaj. Obrazek 

Michio Kaku - „Hiperprzestrzeń 

Michio Kaku - „Wszechświaty Równoległe” 

David Deutsch - „Struktura Rzeczywistości” 

Paul Davies – Bóg i nowa fizyka” 

„Duch w atomie” - w oprac. P.C.W. Daviesa i J.R. Browna (zbiór wywiadów z czołowymi fizykami kwantowymi) 

Nie-fizycy, to raczej o tym nie piszą, zawłaszcza z sensem, z jednym (znanym mi) wyjątkiem. Wspaniała książka, która zresztą w swoim czasie była wielkim bestselerem w skali światowej i jest szczególnie godna polecenia: „Tao Fizyki” - Fritjof Capra. Można też przeczytać jego inną pozycję: „Punkt zwrotny”. 

 

Daleki Wschód 

Indie 

Podstawowe teksty źródłowe to przede wszystkim: 

- „Jogasutry” - Patańdżali (ściślej: przypisywane Patańdżalemu). Jest kilka przekładów; zdecydowanie najlepszy z obszernymi komentarzami (praktycznie kwintesencja systemu) Leona Cyborana, wydany w Bibliotece Klasyków Filozofii PWN pod tytułem „Klasyczna Joga Indyjska” 

- Bhagavatgita (są różne tłumaczenia, polecałbym Stanisława Franciszka Michalskiego lub Wandy Dynowskiej) 

W sposób bardziej współczesny, ale przez to bardziej komunikatywny wszelkie książki (nie było ich wiele w sumie kilkanaście, różne wydania). W sieci też się coś znajdzie: 

- Śri Ramana Mahariszi 

- Nisargadatta Maharaj 

- Swami Vivekananda (Wiwekananda) 

- Paramahansa Yogananda (Jogananda) 

- Mishra 

- Jogo Rama Czaraka (to pseudonim angielskiego pisarza Wiliama Atkinsona) 

Oprócz tego warto poczytać zeuropeizowanego Jiddu Krishnamurti, skąd przejście do teozofii; polecam lekko pisane /ale chyba trudno dostępne, o ile wiem były wydawane przede wszystkim w Madrasie(Indie) w latach pięćdziesiątych, w tym dwutomowa antologia poezji indyjskiej, czyli wybór najciekawszych tekstów i hymnów starożytności/ książki Anny Besant oraz filozofię Rudolfa Steinera (były współczesne wydania). Dalej możemy iść w jedną stronę do Junga, a w drugą do Teilharda de Chardin czy Anthony de Mello (cykl „Modlitwa Żaby”, „Przebudzenie”. „Minuta Mąrości”) 

A sama filozofia: są dwie (uznawane za najlepsze w skali światowej); pierwsza cieszy się większym uznaniem. 

- Sarvepalli Radhakrishnan „Filozofia Indyjska” (monumentalne dwa tomy) 

- Erich Feauwallner – Historia Filozofii Indyjskiej (dwa tomy) 

Należy też pamiętać o Zen. Jest sporo pozycji. Dla mnie najlepsze to: Seung Sahn „Strzepując popiół na Buddę”, Philip Kapleau „Trzy filary Zen”, źródłowa „Księga Błękitnej Skały”. 

Natomiast chińska jego odmiana, jest ciekawie omówiona przez Beatę Szymańską - „Chiński Buddyzm Chan”. 

No i taoizm: 

Tao Te King (Ching) = Lao Tsy (jest kilka przekładów, bardzo różniących się od siebie; mnie najbardziej odpowiada Tadeusza Żbikowskiego). Szersze lub węższe jej omówienia pochodzą od tłumaczy. 

 

W swoim czasie zachwyciła mnie Christina Thomas „Tajemnice”; w uproszczeniu można powiedzieć, współczesne, praktyczne przedstawienie pewnych aspektów mistycyzmu, bez zbędnej nadbudowy i ideologii. 

 

Kabalistyka. 

Tutaj należy zachować szczególną ostrożność. W sieci jest wiele materiałów bardzo różnej jakości. W skrajnej postaci dochodzimy do paranoicznej czerwonej nitki na ręku Madonny. 

Znane są mi dwie (bardzo różne, naświetlające problematykę z innych stron) pozycje, które moim zdaniem, są niezbędną lekturą: 

- „Kabała” - Charles Mopsik 

- „Tajemnice Kabały” - Marc Alain Quaknin 

Można jeszcze przeczytać ”Praktyczna Kabała” Charlesa Fieldinga, ale jest na niższym poziomie. 

Również dobre jest aktualnie hasło „Kabała” w Wikipedii (jako ogólna orientacja). 

Istniueją trzy podstawowe teksy źródłowe (oraz czwarty, można powiedzieć fundamentalny, którego głośno się nie wymienia) 

- Księga Jecirah (Sefer Jecirah ; Sepher Jezirah i parę innych pisowni). Najlepszy polski przekład (ze znakomitymi objaśnieniami) – Mariusza Prokopowicza.  

W sieci można znaleźć angielski, interlinearny Aryeha Kaplana, a także ciekawe Wynna Westcotta.  

- Sefer haBahir .O ile wiem, nie ma tłumaczenia polskiego. W sieci jest angielskie. 

Obie te pozycje mają niewielką objętość. W odróżnieniu od Zoharu (Księga Blasku), która jest olbrzymia. Nie ma tłumaczenia całości na polski. Ale jej lektura jest nużąca (nie polecam). Najciekawsze fragmenty oraz ogólne omówienie znajdziemy w pięknie wydanej księdze Ireneusza Kani „Opowieści Zoharu”/”O Kabale i Zoharze”. Szczególnie polecam. 

Czwartym źródłem, a właściwie „bazowym” punktem odniesienia jest Tora czyli Stary Testament. 

Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że bez znajomości alfabetu hebrajskiego i przynajmniej podstawowych zasad gematrii, wniknięcie w istotę kabały jest niemożliwe.


Piotrek84
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 169
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#27 » 29 lut 2016, o 12:07

Gorgiaszu, toż to potrzeba lat na przestudiowanie tego kompendium, które przedstawiłeś, ale no cóż powoli będę brał się do roboty. :shock:

Awatar użytkownika
DuralT
Misiowy amator piwa
Misiowy amator piwa
Posty: 1889
Zobacz teksty użytkownika:

Maskarada

Post#28 » 5 lut 2017, o 21:17

Przeczytałem, skłoniło mnie do refleksji. Nie wiem co więcej dodać, wasza dyskusja była bardzo ciekawa.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Wróć do „Wyróżnione”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości