LENA (z gorzkim uśmiechem)

Stare teksty z działu Proza obyczajowa.
AnnKate
Użytkownik zbanowany
Posty: 227

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#1 » 4 gru 2016, o 14:04

opowiadanie usunięte przez autora

Tagi:

refluks

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#2 » 4 gru 2016, o 14:08

AnnKate pisze:Październikowa noc
(...)
Na szczęście w pobliskim parku rosną mirabelki, a w zasadzie leżą już lekko przygniłe.


W październiku to tylko mirabelka miragrande ma owoce.
Ale one nie opadają po dojrzewaniu.
Chyba że nie miałaś na myśli owoców, a drzewa, bo tak z wpisu twego wywnioskować też można.

AnnKate
Użytkownik zbanowany
Posty: 227

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#3 » 4 gru 2016, o 19:31

Mogą (i muszą) mirabelki rosnąć na mirabelce
W moich okolicach jest pełno takich drzew. Mają "żółte śliweczki". I zrzucają owoce we wrześniu, ale także jeszcze w październiku.
Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam
"Rozebrany cały świat,
A ja chcę patrzeć.
A ja popatrzeć chcę.
Wszystkim piątej klepki brak..."

Kawka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 71

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#4 » 4 gru 2016, o 20:03

Cześć!
Tekst podoba mi się. Jeśli pozwolisz - kilka wskazówek.
"Gdzie indziej" pisz rozdzielnie.
Unikaj słów i słówek, które nic nie wnoszą np. "pyta się", wystarczy "pyta".
"Odgadnąć okolicę" - lepiej "poznać okolicę".
Zamierzasz napisać powieść, czy nowelę?
Pozdrawiam

galeczka
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 166

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#5 » 5 gru 2016, o 09:47

Ja w sprawie mirabelek. Istotnie już pod koniec sierpnia opadają z drzew, a kto nie wierzy zapraszam na moje "ranczo" na Mazurach, lub przeczytania o tym w "Bez telewizora i komputera, czyli wakacje na Mazurach"

AnnKate
Użytkownik zbanowany
Posty: 227

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#6 » 6 gru 2016, o 23:52

Wspólnymi siłami ustaliliśmy przyrodnicze prawo: mirabelki spadają z drzew. Na przełomie sierpnia/września.
Dziękuję za komentarze.

re. Kawka: poprawię błędy ortograficzne, dziękuję. To tylko okruch, nie zamierzam napisać ani powieści ani noweli ;)

Pozdrawiam
"Rozebrany cały świat,
A ja chcę patrzeć.
A ja popatrzeć chcę.
Wszystkim piątej klepki brak..."

Kawka
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 71

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#7 » 9 gru 2016, o 21:00

Cześć! Szkoda. Zapowiadało się ciekawie. A może jednak...

Nefariel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#8 » 9 gru 2016, o 21:12

Mam mieszane uczucia.
Lena prowadzi przyjaciółkę do ulubionego hotelu

Skąd ta kursywa?

Jest trochę zimno. Leży wtulona w koleżankę.

"Koleżanka" używa w takim kontekście jest słowem mordującym nastrój. Przed chwilą była jeszcze przyjaciółka.

Jakaś starsza pani niemal nie spluwa

Niemal spluwa. Albo omal nie spluwa.
Skrzętnie zapisuje nuty na pokracznej pięciolinii, narysowanej na papierze toaletowym podwędzonym z centrum handlowego.

Pisanie na papierze toaletowym? Powodzenia. Nierówne to i strasznie się rwie.

Ogólnie sposób pisania jest poprawny, ale zbyt skromny i oszczędny. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że to nie opowiadanie, tylko streszczenie. Pojawia się wprawdzie kilka przyjemnych momentów, jak zakończenie czy dialog o Antku, ale w moim odczuciu to za mało.

Mogłoby być naprawdę dobrze, gdybyś popracowała nad stylem. Teraz styl nie jest zły - jego po prostu nie ma. A opowiadanie jest... no, takie sobie.

AnnKate
Użytkownik zbanowany
Posty: 227

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#9 » 9 gru 2016, o 21:52

Hotel jest kursywą, bo to nie hotel, tylko grobowiec.

Jest trochę zimno. Leży wtulona w koleżankę.

"Koleżanka" używa w takim kontekście jest słowem mordującym nastrój. Przed chwilą była jeszcze przyjaciółka
Zgadzam się, mogę to ujednolicić.

Jakaś starsza pani niemal nie spluwa
Niemal spluwa. Albo omal nie spluwa.
Tez się zgadzam. Poprawię.

Pisanie na papierze toaletowym? Powodzenia. Nierówne to i strasznie się rwie.
bezdomną dizewczynę nie stać na nic lepszego

Część uwag mi się podoba, dzięki Nefcio ( mogę tak mówić do Ciebie? Eh te wasze nowoczesne nicki pewnie z jakiejś gry... Ja już chyba za stara na to)
:)
"Rozebrany cały świat,
A ja chcę patrzeć.
A ja popatrzeć chcę.
Wszystkim piątej klepki brak..."

Nefariel
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 85

LENA (z gorzkim uśmiechem)

Post#10 » 9 gru 2016, o 22:06

Nie przepadam za zdrobnieniami, nick nie pochodzi z gry, a ja do najmłodszych też nie należę.
Przy papierze toaletowym nie chodzi o to, że pisanie na nim byłoby niewygodne, tylko prawie niemożliwe. Już na serwetce prędzej, albo jakimś papierowym opakowaniu. Kursywę jednak zamieniłabym na cudzysłów. I ten, cieszę się, że wprowadzisz poprawki. :)

Wróć do „Szuflada obyczajowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości