Nasza mała tajemnica

Teksty wycofane bądź opublikowane przez użytkowników usuniętych oraz zbanowanych.
Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#1 » 12 mar 2017, o 19:11

.

Tagi:

Awatar użytkownika
Cam
Random Cruelty Generator
Random Cruelty Generator
Posty: 6306
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#2 » 12 mar 2017, o 20:54

Trudno mi wypowiedzieć się o samym tekście.  

Przeczytałam i nie była to najłatwiejsza lektura. Tekst nie przekonał mnie - stylistycznie głównie. Styl nie przypadł mi do gustu, jest bardzo prosty, co pewnie miało pasować do wieku bohatera, ale przy tym jest mało krągły, pełen powtórzeń, więc i warsztatowo do zakwestionowania. Plus literówki (np. lakami zamiast lalkami, mam zamiast mama). Ogólnie widać niedopracowanie.  

Historia - ciekawy pomysł, zwłaszcza puenta z matką, która chyba najwidoczniej chciała mieć córkę, skoro nie przejęła się faktem, że jej dziecko rzekomo poczuwa się do bycia dziewczynką. Sama rozmowa z psycholog i obdarowywanie Kamila cukierkami przyjemnie absurdalna. Kamil wydaje się sympatyczną postacią, przekonującą w swojej dziecięcej naiwności, ale to był trudny temat do udźwignięcia stylistycznie - i pod względem dialogów, w których powinna być widoczna różnica w sposobie wysławiania się postaci, zwłaszcza dziecka, i pod względem samej narracji, która jest prowadzona z perspektywy dziecka, więc musi oddawać sposób, w jaki dziecko może myśleć - i to bym nic nie zarzuciła - ale jednocześnie musi być na poziomie pod względem literackim.  

Co mnie jeszcze nie przekonuje, to to, dlaczego matka miała lalkę i ta była dla niej tak istotna - nie wiemy właściwie. Nie udźwignęłaś też tematu wielu partnerów, właściwie stanowi tło, nie jest w żaden sposób to skomentowane. 

Bardzo trudny temat. Warto stawiać sobie ambitne cele, ale myślę, że na ten moment bardziej adekwatnie byłoby wybierać te realne. Szlifowanie pióra powinno być na pierwszym miejscu.


Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#3 » 13 mar 2017, o 13:12

Tekst jest napisany z perspektywy dziecka, ale traktuje o lękach i obsesjach dorosłych, a także nieco o absurdlanym systemie, jakim był PRL.  

Zamierzonym efektem jest kontrast między niedojrzałym, infantylnym myśleniem dziecka, a powagą problemów w otoczeniu, w którym się chłopczyk obraca. Mimo dziecięcego narratora, utwór jest przeznaczony dla dorosłych, ponieważ pewne rzeczy trzeba sobie tutaj wydedukować. 

 

Dziękuję za przeczytanie. 

 

Dodano po 20 minutach 30 sekundach: 

Ps. poprawiłam większość literówek.


Harmal

Nasza mała tajemnica

Post#4 » 13 mar 2017, o 14:41

Oj, trochę literówek Ci jeszcze zostało, nie wszystkie wyhaczyłaś. A opowiadanie fajne. Ciekawy rys psychologiczny małego bohatera i jego matki. Taki trochę banał, ale dzięki zastosowaniu perspektywy dziecięcej, wyszła niezła groteska. Poprawiłaś mi humor :)

Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#5 » 14 mar 2017, o 23:06

Ten utwór nie został napisany, by poprawiać humor, ale skoro tobie poprawił i się spodobał, to i tak jest mi bardzo miło. 

 

Dziękuję za przeczytanie, Harmal.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#6 » 15 mar 2017, o 10:45

Ewelina pisze:ale traktuje o lękach i obsesjach dorosłych
Skoro przestałem zwracać uwagę na błędy, znaczy, nieźle Ci to wyszło... a siadając do tekstu, miałem szczery zamiar popełnić korektę. 

 

Ewelina pisze:a także nieco o absurdlanym systemie, jakim był PRL.
Tekst współczesny do bólu. Lepiej było napisać: "jakim jest PRL". Scena u pani psycholog znamienna i doskonale oddaje charakter bolesnej drogi (w dół), jaką przeszła psychologia - od nauki zgłębiającej tajemnice ludzkiego umysłu, czyli (jak mawiali Grecy) od episteme, do pospolitego techne - wulgarnych technik manipulowania pojedynczym osbnikiem i całymi stadami tychże osobników.

Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#7 » 16 mar 2017, o 19:36

Nie cała współczesna psychologia to zło, psycholodzy są różni. Jest zatrzęsienie nurtów, np. : behawioralny, psychoanaliza, kognitywistyka, humnistyczna... 

 

NLP i wszelkie techniki manipulacji są paskudne, przyznaję 

 

Dziękuję pięknie, Szczepanie za lekturę i refleksje :)


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#8 » 16 mar 2017, o 20:04

Ewelina pisze:Nie cała współczesna psychologia to zło
Chciałbym uwierzyć, ale z roku na rok... 

 

Ewelina pisze:...psycholodzy są różni.
Z tym się zgodzę. Wiara w człowieka rekompensuje negatywne trendy, które widzę w bardzo wielu dziedzinach... sama o tych trendach, może nie wprost, ale napisałaś w opku, co powyżej.

Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#9 » 17 mar 2017, o 21:41

szczepantrzeszcz pisze:
Ewelina pisze:Nie cała współczesna psychologia to zło
Chciałbym uwierzyć, ale z roku na rok... 

 

Ewelina pisze:...psycholodzy są różni.
Z tym się zgodzę. Wiara w człowieka rekompensuje negatywne trendy, które widzę w bardzo wielu dziedzinach... sama o tych trendach, może nie wprost, ale napisałaś w opku, co powyżej.
 

 

 

Szczepanie, śpieszę donieść, że teraz wcale nie jest tak źle. Kiedyś np. przemoc wobec dzieci była czymś normalnym. Dziecko było własnością rodzica, miało być jego kopią, miało być grzeczne, posłuszne, ciche. A jak wiadomo nadmiernie ciche i grzeczne dziecko to nie jest szczęśliwe dziecko. To na szczęście się zmieniło. Mamy teraz psychologię rozwoju, psychologię dziecka, czy też edukację seksualną. 

Także świadomość jest szersza, jest większe przyzwolenie na indywidualizm, samorozwój itd. 

 

Pozdrawiam


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#10 » 17 mar 2017, o 21:55

Ewelina pisze:Szczepanie, śpieszę donieść, że teraz wcale nie jest tak źle.
To bardziej kwestia człowieka i jego spojrzenia na świat niż kwestia teraz - dawniej. 

 

Ewelina pisze:Kiedyś np. przemoc wobec dzieci była czymś normalnym.
Powiedziałbym bardziej powszechnym, normalnym raczej nie. 

 

Ewelina pisze:Dziecko było własnością rodzica,
Teraz jest własnością państwa. Statystycznemu dziecku bokiem takie prawo wychodzi. 

 

Ewelina pisze:...miało być jego kopią, miało być grzeczne, posłuszne, ciche.
To już kwestia rodziców, ich kompleksów i fobii. Jeszcze raz napiszę, że czas akcji nie ma i nie miał wiekszego znaczenia... bardziej miejsce. 

 

Ewelina pisze:A jak wiadomo nadmiernie ciche i grzeczne dziecko to nie jest szczęśliwe dziecko.
Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe :)) 

 

Ewelina pisze:Mamy teraz psychologię rozwoju, psychologię dziecka, czy też edukację seksualną.
Wcześniej też było, tylko nazywało się inaczej. 

 

Z tego, co powyżej, można wywnioskować, że psychologią gardzę, jednak tak nie jest. Psychologia jest potrzebna. Z punktu widzenia lajkonika-Szczepana, jeżeli się ją zaprezentuje lekko i przyjemnie, może być ciekawa. Problem polega na tym, że ludzie we wszystkich dziedzinach wiedzy, w psychologii również, nie tylko sprowadzają aspekt poznawczy do miejsca jakie sami zajmuja w strukturach nauki, ale przyzwyczaili się mierzyć ów aspekt w dolarach bądź euro, a to bardzo kiepska jednostka i daje błędne wyniki.


Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#11 » 17 mar 2017, o 22:13

Psychologia miała trochę wkładu w to nowe spojrzenie człowieka na świat :) 

Własnością państwa zawsze byliśmy. 

No niestety, wszędzie i w każdych czasach znajdą się ludzie, którzy będą kierowani pieniądzem. Tutaj w tym opowiadaniu ta psycholożka zdaje sobie sprawę, że to jej klientka, czyli matka Kamila chce, żeby było tak, jak ona sobie wmawia, bo to jest jej obsesja, a po drugie chłopiec z problemem jeszcze psycholożkę odwiedzi, a zdrowy już nie.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#12 » 18 mar 2017, o 11:03

Ewelina pisze:Psychologia miała trochę wkładu w to nowe spojrzenie człowieka na świat :)
Z całą pewnością, nawet wtedy, kiedy jeszcze nie znano słowa "Psychologia". Temat ciekawy. Jak coś wiesz, jest taki dział, nazywa się "Publicystyka"... 

 

Ewelina pisze:Własnością państwa zawsze byliśmy.
Szczepan się nie zgadza. Reżim może uważać, że Szczepan jest własnością państwa. Reżim ma aparat przymusu, ma aparat nonsensu (administracja), ma Pruszków, Wołomin i inne bandy postubeckich zbirów, jednak Szczepan wolnym się czuje i szuka innych, którzy myślą podobnie. 

 

Ewelina pisze:No niestety, wszędzie i w każdych czasach znajdą się ludzie, którzy będą kierowani pieniądzem.
To zdrowy zwyczaj, chociaż uzasadnioną krytykę budzi. Znaczna część naszej cywilizacji powstała w oparciu o taką właśnie motywację :)) 

 

Ewelina pisze:Tutaj w tym opowiadaniu ta psycholożka zdaje sobie sprawę, że to jej klientka, czyli matka Kamila chce, żeby było tak, jak ona sobie wmawia, bo to jest jej obsesja, a po drugie chłopiec z problemem jeszcze psycholożkę odwiedzi, a zdrowy już nie.
Zarówno trafność spostrzeżenia, jak i realizacja sprawiły, że opko przypadło Szczepanowi do gustu.

Ewelina

Nasza mała tajemnica

Post#13 » 18 mar 2017, o 20:27

.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2732
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#14 » 18 mar 2017, o 23:25

Ewelina pisze:Gdybym pogrzebała, to może... Oby ktoś chciał o tym czytać...
No tak, obawy uzasadnione. Kresowa kilka dni temu wrzuciła coś, co zamierzam przeczytać. Jeszcze się nie zebrałem. 

 

Ewelina pisze:...licząc na cud, dostałam dwóję, więc potem musiałam się przyłożyć ;) Niestety jednak zakuć, zdać zapomnieć działa nawet wtedy, gdy wcale nie chcesz zapomnieć
Bo nie trzeba stosować zasady trzech zet, tylko zasadę czterech zet: zakuć - zdać - zapomnieć - zapić. Wtedy oleum, jako lżejsze, na wierzch wypływa, a wino każdą cnotliwą substancyję do głowy poniesie :)) 

 

Ewelina pisze:Widzę, że Szczepan był buntownikiem przeciwko systemowi.
Nie był. Pomijając kilka trzecich majów, władzuchna ludowa nie miała ze mną żadnych problemów. Poza tym Solidarność od zawsze postrzegałem jako lewicę, a do Adama Michnika mocno zraziłem się jeszcze na początku lat osiemdziesiątych. Napisałem dość zwięźle w tej sprawie przy okazji dyskusji o Lechu Wałęsie: Bolek a sprawa polska 

 

Ewelina pisze:Mój tata w stanie wojennym roznosił plakaty i go przymknęli, ale nie wydał im nikogo. Zamknęli go za to w celi z gościem, który był mordercą i miał dwa tygodnie do wyroku śmierci. Babcia bardzo bała się o tatę. Pod nieobecność dziadków, gdy byli w pracy, przetrząśnięto także całe mieszkanie.
Wielki szacun dla Taty. Wcale nie za to, że dzisiaj świat jest lepszy. Po prostu szacun. Pokłoń się od Szczepana. Napisałem o takich ludziach w innym miejscu: Najcenniejsze na świecie. Tym razem wcale nie zwięźle, jednak jest to mój mały hołd dla ludzi, którzy bardziej od innych wierzyli, że coś być musi do cholery za zakrętem. 

 

Ewelina pisze:Jeśli o całkowity brak wolności, jaki był w PLR-u chodzi, no to faktycznie, nie jest tak źle obecnie.
W PRLu były i lepsze i gorsze czasy. Wolności zazrdościły nam inne narody demoludów, Niemcy zwłaszcza. 

 

Ewelina pisze:Ale tak naprawdę tylko wolni są kloszardzi, albo ludzie, którzy wyjadą samotnie na Syberię i potrafią tam sobie sami gospodarować - ściąć drzewo, upolować, zbudować, żyć itd.
Ja myślę, że im się po prostu wolności nie chce szukać... a może boją się o swoją wolność. Ciekawy temat. Gdybyś miała kiedyś wrócić do tego opowiadania, coś chciałabyś zmieniać, może warto zagłębić się w to, jak Mirka pojmuje problem wolności.  

 

Ewelina pisze:Czasem marzyłam sobie, że tak właśnie mogłabym żyć - sama na dalekim pustkowiu. To chyba jednak tylko marzenia.
Miałem i taki zamiar, jednak w nieoczekiwanym momencie życie uśmiechnęło się do mnie oczyma pewnej pięknej kobiety.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1856
Zobacz teksty użytkownika:

Nasza mała tajemnica

Post#15 » 19 mar 2017, o 12:43

W skrócie - zgadzam się w dużej części z komentarzem Cam, więc powielać nie będę. Jednak myślę, że dosyć dobrze "złapałaś" temat, aczkolwiek mi też nie do końca gra styl. Myślę, że lepiej by mi się to czytało np. w narracji trzecioosobowej z wtrąceniami myśli dziecka.  

Dobre zakończenie. I również podobała mi się absurdalność sceny z panią psycholog. ;)

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Wróć do „Archiwa (krótkie formy prozatorskie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości