Zachęcamy do komentowania! Co miesiąc na zwycięzcę tytułu Komentatora Miesiąca czeka nagroda książkowa!

Ostatni królewski gryf: Rozdział III [Wiedźmin]

Długa proza (powyżej 10 stron) publikowana w częściach: fragmenty powieści, długie opowiadania i tasiemce innej maści.
Regulamin forum
Przypomnienie:
Maksymalna objętość tekstu, jaką można umieścić w jednym temacie, to 10 stron znormalizowanego maszynopisu. Teksty przekraczające tę objętość (fragmenty powieści, długie opowiadania), należy publikować w częściach w dziale "Teksty wieloczęściowe". Każda część musi znaleźć się w osobnym temacie.
Nazwa tematu powinna składać się z tytułu tekstu. Dodatkowo, dla tekstów wieloczęściowych, w tytule należy podać numer części, na przykład "Tytuł - część 1". W przypadku publikowania fanfiction, należy podać źródło w nawiasie kwadratowym, przykładowo: "[Harry Potter] Tytuł opowiadania".
Każdy tekst należy odpowiednio otagować. Tagi wybieramy z pola pod tytułem tematu. Listę tagów oraz ich podział można znaleźć na podstronie.
Dla publikacji wieloczęściowych funkcjonuje dodatkowy tag tekst wieloczęściowy, a dla fanfiction fandomowe (np. fanfiction-harry-potter).
Dla tekstów wieloczęściowych, w treści każdej części należy dodać odnośniki do opublikowanych części: pierwszej, poprzedniej i następnej (jeżeli jest dodana). Służy to ułatwieniu czytelnikom dotarcia do reszty tekstu.
szczepantrzeszcz
Autor miesiąca
Posty: 1737

Ostatni królewski gryf: Rozdział III [Wiedźmin]

Post#11 » 7 lip 2018, o 12:00

Dural, zacznę do kwestii zasadniczej: wczoraj kibicowałem Urugwajowi i Belgii. Dzisiaj w pierwszym meczu kibicuję Anglikom, a w drugim moje serce rozdarte :))

... no, ale wracając do prozy... bynajmniej nie prozy życia.


Gdy ruszali, świtało, a promienie słońca zaczęły oświetlać spokojną i nietkniętą konfliktami możnowładców krainę.
Zaczęły oświetlać? Tak sobie. Pierwsze zdania są ważniejsze od tych, czytanych potem. Twoje wydaje mi się zbyt długie. Napisałbym:

Gdy ruszali, świtało. Spokojną, nietkniętą konfliktami możnowładców krainę oświetlały pierwsze promienie słońca.


Według niektórych granicę między jednymi a drugimi stanowi rzeka Jaruga, ponieważ (...) choć ciężko je określić mianem barbarzyńskich.
Rozkmina zbyt skrótowa. Trzy cztery zdania więcej nie zaszkodziłyby. Krótsze zdania też by poprawiły odbiór. I jeszcze: "Veni, vidi, vici" stwierdził kiedyś Julek C. To się chyba asyndeton nazywa. Nie namawiam do podboju Galii, jednak w kwestiach literackich warto brać przykład z człowieka.


— Jeśli masz zamiar dalej gadać głupoty, to stul dziób
"Wstań i popatrz jak siedzisz" - Twoje sformułowanie wydaje mi się wewnetrznie sprzeczne.


...i daj mi pospać w kulbace. — Wiedźmin wstał lewą nogą ze swojego stogu siana w stajni, gdzie również spał kurier, więc jego mowę o pierzynie można włożyć między bajdy i klechdy.
Uwaga, jak wyżej. Dialog (na pole - na dwór) podoba mi się bardzo. Całkiem udanie nawiązujesz do stylu Papcia-Sapcia. Problem w tym, że nadmiar informacji psuje efekt.


Nawet w zapadłych wsiach nad brzegiem Pontaru zaczęły kwitnąć wielkopańskie obyczaje z południa.
Nie zajarzyłem, na czym owe wielkopańskie obyczaje miałyby polegać.


pomimo swojej upartości
okropnie brzmi


— Co u mojego zbawiciela smoków i pogromcy dziewic?
Piekne, po prostu piękne.


dystans, którego jego siedzenie najpewniej długo nie zniesie.
"którego jego" niedobre.


Oficjalnie klasyfikowano je jako ogrowate, choć żyły pod ziemią i nie przypominały swoich wielkich zielonych pobratymców. Wyglądały chuchrowato
"Ogrowate - chuchrowato" - zmień to drugie słowo.


— Rzuć mi srebrny miecz!
Zdanie o tym, jak posłaniec dotarł do miejsca, gdzie leżały wiedźmińskie miecze, lepiej umieścić przed dialogiem.


... ślad zadany pazurami potwora.
— Rzucaj! — powtórzył łowca potworów.
Potworne powtórzenie :))


— Ten służy do szermierki, a srebro bardziej zraniłoby tego skurczybyka. — Wbił...
w tym miejscu wiedźmin nie powinien niczego mówić - akcja bardzo traci na szybkości.


Mutant robił wszystko by stłumić w sobie ból, lecz eliksir mogący mu w tym pomóc leżał w końskich jukach, a drogę do nich blokowało mu pięć nekkerów.
Mutant robił wszystko by stłumić w sobie ból, lecz eliksir mogący mu w tym pomóc leżał w końskich jukach. Drogę do nich blokowało pięć nekkerów.


podejrzewał, że o mały włos cios utopca minął tętnicę udową
"podejrzewał, że cios utopca o mały włos minął tętnicę udową" - będzie bardziej zrozumiałe.


Regeneracja gryfów nie stała na tak wysokim poziomie, jak w reszcie szkół, była to cena, którą przyszło zapłacić za lżejszy proces mutacji.
To zdanie jest ważne, jednak lepiej by było rozwinąć temat po walce. Znowu akcja straciła na szybkosci.


Następny relikt otrzymał pchnięcie
Użyłbym innego określenie. "Relikt" nie brzmi najlepiej. Ogólnie rzecz biorąc należy wprowadzić jakiś motyw, który spowodowałby zatrzymanie nekkerów przy koniach i dał wiedźminowi czas na wykonanie wszystkich czynnosci.


Jedynym punktem oświetlającym polanę stanowiło ognisko, księżyc kończył wchodzić w fazę nowiu, a gwiazdy jak na złość zostały zasnute chmurami. Jednemu to odpowiadało, a drugiemu nie.
"Jedynym - jednemu" Albo zrezygnować z "Jedynym, albo osoby dramatu nazwać po imieniu. Druga sprawa, myślę, że ważniejsza, to kolejność opisu. Ognisko - księżyc - gwiazdy wydaje mi się dobrym pomysłem, jednak zdanie na temat ogniska bym rozwinął.


dróg do schronień panien leśnych,
Znowu wierszem piszesz. Panny leśne bardzo mi się podobają, ale "schronienia" warto zastąpic słowem o innym brzmieniu.


Ogólnie rzecz biorąc, nie najlepiej Ci wychodzą duże rozbudowane zdania. Najlepszym sposobem obejścia problemu jest podzielić, przynajmniej część, na mniejsze. Tekst będzie łatwiejszy w odbiorze, w opisie walki zwłaszcza.

Dużo daje porządna szata graficzna. Czytać łatwo, a mrówcza praca, krórą wykonała Karen, również przyniosła dobre efekty.

Tagi:

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1675

Ostatni królewski gryf: Rozdział III [Wiedźmin]

Post#12 » 7 lip 2018, o 17:45

szczepantrzeszcz pisze:Dural, zacznę do kwestii zasadniczej: wczoraj kibicowałem Urugwajowi i Belgii. Dzisiaj w pierwszym meczu kibicuję Anglikom, a w drugim moje serce rozdarte :))

U mnie brak rozdarcia. Tylko Chorwacja. Uwielbiam ich kraj, zarówno za kulturę i dzieje, jak również za podejście do Polaków.



szczepantrzeszcz pisze:Ogólnie rzecz biorąc, nie najlepiej Ci wychodzą duże rozbudowane zdania. Najlepszym sposobem obejścia problemu jest podzielić, przynajmniej część, na mniejsze. Tekst będzie łatwiejszy w odbiorze, w opisie walki zwłaszcza.

Dużo daje porządna szata graficzna. Czytać łatwo, a mrówcza praca, krórą wykonała Karen, również przyniosła dobre efekty.


Postaram się je podzielić i poprawić pozostałe błędy. Za mrówczą pracę należy się Karen ozłocenie.

A teraz czas się brać za korektę, bo i tak wygra Anglia.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Proza: teksty wieloczęściowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości