Rozterki funeralne

Wszelkie utwory literackie niepasujące do powyższych działów. Formy nieoczywiste, eksperymenty literackie i wszystkie inne wytwory waszej wyobraźni.
Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#1 » 27 paź 2018, o 10:16

“Zwycięzca śmierci” - głoszą słowa pod obrazem zmartwychwstałego Chrystusa, zawieszonym na ścianie kaplicy cmentarnej. Żałobnicy patrzą wprost na niego, by niósł im pocieszenie i nadzieję. Tutaj czekam na swój ostatni występ publiczny. Świece. Krzesła. Kwiaty. Wieniec. Ja w środku, w drewnianej trumnie. Model włoski „genius”. Dąb? Sosna? Brzoza? Sklejka? Na zapleczu zakładu pogrzebowego zwana futerałem albo piórnikiem.
Wystroili mnie jak na wesele. Zapomnieli jednak dokładnie zmierzyć. Przywieziony strój okazał się zbyt mały. Buty za ciasne. Na szczęście w zakładzie pogrzebowym „Memento” ubrania do trumny można kupić. W skład kompletu męskiego wchodzi: garnitur, koszula, krawat, buty, bielizna i skarpetki. Można dokupić bieliznę ocieplaną. Edytka się nie skusiła. Bo i po co zmarłemu ciepła bielizna? Firma oferuje także - ze stosownym rabatem - kreacje dla żałobników. Którzy właśnie powoli się schodzą. We własnych strojach. Płaczka pogrzebowa zaczyna swój śpiew: „Dobry Jezu, a nasz Panie daj mu wieczne spoczywanie.”
Dzisiaj pogrzeb. Będzie ksiądz. Widać „co łaska” była spora, jeśli zgodził się pochować samobójcę. A może wmówili mu, że to był wypadek? Tak, moja żona potrafiłaby wmówić każdemu wszystko. To znaczy już nie żona. Świeżo upieczona wdowa.
Żałobnicy klepią różaniec, a powietrze gęstnieje od świec i kadzideł. Oraz wyrzutów sumienia i poczucia winy. Edytka zastanawia się, czy domyślałem się, że mnie zdradzała. Córka mnie okradała, a syn ukrywał orientację seksualną i związek z kolegą ze studiów. Zastanawiają się, czy mogli jakoś przyczynić się do mojej śmierci. Żałują, że nie spędzili ze mną więcej czasu. Tak jakby to wszystko miało dla mnie jeszcze teraz jakieś znaczenie.
„Do boku, do serca, do pięciu ran, oddaje te duszę Maryja z Jezusem” – zawodzą tak, że umarłego można zbudzić.
Autor tekstu tej pieśni pogrzebowej był chyba pod wpływem. Co samo w sobie nie jest takie złe, wszak podobno wiele wspaniałych i wzniosłych tekstów literatury polskiej powstało pod wpływem. Ten konkretny nie jest ani wzniosły, ani wspaniały. Śpiewają ludzie trzeźwi. No prawie. Edytka chlapnęła, to pewne. Dla odwagi, lepszego samopoczucia, lekkiego znieczulenia. Ślubu też całkiem na trzeźwo nie brała. Jeśli potrzebowała dwóch kieliszków, żeby poślubić męża, zapewne musiała wypić dwa razy tyle, żeby go pochować.
Rozumiem ją. To ona znalazła ciało. Weszła do garażu, słysząc pracujący silnik mojej toyoty. W małych pomieszczeniach zatrucie następuje szybko. Gdyby nie pożegnalny list, trudno byłoby stwierdzić, czy to wypadek, czy celowe odebranie sobie życia. List. Co z nim zrobiła?
Co będzie dalej? Czy w ogóle będzie jakieś dalej? Jakie są perspektywy dla duszy samobójcy po śmierci? Duszy, która nie bała się żadnego boga na tyle, żeby targnąć się na swoje życie. Gdybym był duszą hinduską albo buddyjską, mógłbym liczyć na reinkarnację. Gdybym był Żydem, trafiłbym do piekła. Jako katolicka dusza mogę spodziewać się potępienia, albo w najlepszym razie czyśćca, gdzie będą mi robić pranie mózgu w oczekiwaniu na Sąd Ostateczny. Ale wystarczyło przed śmiercią krzyknąć „Allah akbar” i zabrać na drugą stronę kilku sąsiadów, a już byłbym w raju, w towarzystwie siedemdziesięciu dwóch małżonek bez skazy - czarnookich dziewic, z którymi mógłbym sobie do woli używać. Jeśli oczywiście aniołowie zabraliby mnie do raju. Podobno zadają zmarłemu pytania, a jeśli ktoś obleje egzamin spotyka go kara. Czy zatem dusza człowieka chorego psychicznie lub nieszczęśnika, który stracił pamięć, zdaje sobie sprawę kim była i w co wierzyła za życia? A co oferuje tan sam muzułmański raj dla wierzących kobiet lub wojowniczek dżihadu? Czy naprawdę tylko tyle daje Allah swoim wiernym wyznawczyniom? Wieczne dzielenie się jednym mężem ze zagrają dziewic? Tego już nie uda mi się sprawdzić. Być może - jako dusza potępiona - będę wegetować na Ziemi po wsze czasy, aż świat zgaśnie jak świeca. Jedno jest pewne – nigdy nie byłem bliżej odpowiedzi.
Zebrani kończą różaniec. „A teraz rodzina pożegna się ze zmarłym”- mówi płaczka i wszyscy gęsiego ustawiają się wokół trumny i dotykają zimnej ręki trupa. Ksiądz odprawi mszę, uformują kondukt pogrzebowy i zaczną zastanawiać się, czy może coś odziedziczyli. Ludzie boją się zmarłego i brzydzą jego rzeczy, więc szybko je wyrzucają. Ale jego majątku już nie. Zwłaszcza, jeśli pozostawił pokaźny spadek. Jeszcze „co łaska” na wypominki, każdy w swojej parafii zamówi mszę w mojej intencji. Nie wiem, czy w ciągu całego życia brałem udział w tylu nabożeństwach, ile odprawią modląc się o moje zbawienie. Później już tylko znicz na grobie. Trzy razy w roku – na Wielkanoc, Wszystkich Świętych i Boże Narodzenie. A kiedy pamięć o mnie zgaśnie w ich sercach, pozostaną względy estetyczne. Przecież nagrobek musi być ładnie przystrojony.
Na koniec przy trumnie zostaje Edytka. Podchodzi i wsuwa mi coś do kieszeni marynarki. Pożegnalny list, w którym plączę się w wyznaniach na temat tykającej bomby w mojej głowie. Tej, co mogła w każdej chwili pęknąć i doprowadzić do paraliżu lub śmierci. Więc nikt nie poznał prawdy. Prokurator odstąpił od czynności i uznali, że to był wypadek.
Podchodzi do niej mój brat. Obejmuje i czule całuje w szyję. Nie tak się całuje szwagierkę - wdowę po własnym bracie. To z nim mnie zdradzała? Gdybym wiedział, uczyniłbym go przepustką do islamskiego raju. Ale to już bez znaczenia. Zamykają trumnę. Wieczny odpoczynek racz mi dać Panie.

Tagi:

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1335
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#2 » 27 paź 2018, o 14:15

Niezłe, nastrojowe. Przeczytałem z zainteresowaniem.

Kawka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 798
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#3 » 27 paź 2018, o 19:22

Jakby powiedział mój znajomy: "Tekst wyrywa z butów".

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#4 » 28 paź 2018, o 09:45

Ciekawa próba prozatorska wyobrażeń o życiu pozagrobowym. Chyba tak jak i mnie, udziela się autorowi nastrój "okołolistopadowy". Zaskoczyła mnie wiedza autora o niuansach religii starozakonnych tzw. mojżeszowej. Do końca nie wiem dzisiaj, czy traktują oni samobójstwo jako grzech śmiertelny. W tej nacji jest ogromna ilość samobójstw ludzi znanych - choć niekoniecznie wartościowych. Jak np. jeden paszkwilant co w NY założył sobie w wannie torbę plastikową na głowę. W ogóle ta religia staje się od wieków raczej dodatkiem do Talmudu.
Wracajac do tekstu.
Autor (Ada) ma niezwykle bogatą wyobraźnię i rozwija sekwencje tejże - z dość dużym polotem literackim. Interesujacy jest stosunek autora do przerażającego (jednak) wszystkich prawie śmiertelników nieznanego ( na szczęście) zjawiska kończącego ziemski żywot. Jego wyobrażenia o obserwacji świata doczesnego z perspektywy sosnowej jesionki, są godne porównania z podobnym zamysłem wspaniałego kiedyś trójkowego barda i satyryka - Macieja Zembatego.
Przytaczam jego piosenkę - wiersz znany starszym nieco osobnikom z audycji trójkowych PR.
Czarny humor ma wielu zwolenników, uczy dystansu do siebie i rzeczywistości.

Ostatnia posługa


Jak dobrze mi w pozycji tej
W pozycji hory-zon-tal-nej
Ubodzy krewni niosą mnie na swych ramionach
A za trumną idzie żona
Choć właśnie pada - pada deszcz
W dębowej trumnie sucho jest
Ubodzy krewni przemoczeni są zupełnie
Żona pewnie się przeziębi
Dość długa droga czeka ich
Kilometr z hakiem muszą iść
Oj, będzie bardzo ciężko
Z pełną trumienką
Z m o j ą trumienką iść
Oj!
O wieko bębnią krople dżdżu
Kołyszą słodko mnie do snu
Ubogim krewnym trumna wrzyna się w ramiona
I już ledwo idzie żona
Raz dwa i lewa! Raz dwa i lewa!

autor tekstu Maciej Zembaty
( pod melodię- Fryderyk Chopin, fragment Marche funèbre z Sonaty b-moll op.35)

Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#5 » 28 paź 2018, o 10:40

Dziękuję. Napisałam to na konkurs literacki na temat: satyra o śmierci.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#6 » 28 paź 2018, o 11:15

Jaki był wynik zmagań konkursowych pani Ado?

Awatar użytkownika
Marian
magiczna kosa
magiczna kosa
Posty: 641
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#7 » 28 paź 2018, o 11:17

Fajny tekst. Faktycznie nieco przypomina przytoczoną wyżej piosenkę Zembatego, ale mimo to podobał mi się. Trochę zaskakuje mnie to, że autorem jest kobieta, a tak dobrze opisuje odczucia mężczyzny.
W sumie - wielkie brawa ode mnie.

Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#8 » 28 paź 2018, o 16:43

Mozets pisze:Jaki był wynik zmagań konkursowych pani Ado?

Drugie miejsce.

Dodano po 2 minutach 50 sekundach:
Marian pisze:Trochę zaskakuje mnie to, że autorem jest kobieta, a tak dobrze opisuje odczucia mężczyzny.
W sumie - wielkie brawa ode mnie.

Dobrze wiedzieć, że dobrze. Dzięki wielkie.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#9 » 28 paź 2018, o 16:49

Drugie miejsce.
***********************
Gratulacje! Czyli świat jednak bywa sprawiedliwy.

Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 483
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#10 » 28 paź 2018, o 21:34

Ja bym Tobie przyznała pierwsze miejsce...serio!
Ten tekst jest bardzo dobry z punktu widzenia psychologicznego, zwarty, logiczny...a i miejscami ironicznie żartobliwy. Widać, że władanie piórem opanowałaś do perfekcji.

A tak na marginesie, to jest przekonanie, że nim ciało zostanie pogrzebane to dusza jest wciąż wśród żywych i pewnie te zawodzące, klepane pacierze i żałobne pienia, nieboszczyka autentycznie wnerwiają.
Czytałam z przyjemnością...choć to w tym miejscu brzmi dwuznacznie :)
Nie mam monopolu na rację.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2514
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#11 » 29 paź 2018, o 10:18

Rewelacja.

Największy podziw zbudziła we mnie zwięzła forma. Trzy strony, a napisane wszystko, co potrzeba.

Nadmierna ilość "się" zazgrzytała tylko w jednym miejscu, więc tekst prawdziwie dobry, wciągający.

Szczepan dziękuje za pyszną lekturę.

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1340
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#12 » 29 paź 2018, o 10:58

Jedyna empatia wypływająca z tekstu wędruje w stronę antycredo derwiszującego we własnym rycie autora - bidaka, ofiarę wszystkich i wszystkiego.

Chociaż na Toyotę nic złego nie powiem.

Zapewne temat na jeszcze jeden taśmowy kryminał ze sprawdzonymi nośnikami.

Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#13 » 29 paź 2018, o 20:50

Duża dawka motywacji. Dziękuję.

Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#14 » 31 paź 2018, o 20:25

Nie płaczcie

Nie stójcie nad moim grobem
I nie płaczcie
Nie ma mnie tam
Ja nie śpię
Jestem tysiącem wiatrów
które wieją
jestem diamentowym blaskiem
na śniegu
jestem światłem słonecznym
na dojrzewającym zbożu
jestem łagodnym jesiennym deszczem
kiedy budzicie się w porannej ciszy
jestem śmigłym lotem
cichych ptaków
jestem łagodną gwiazdą
która świeci w nocy
Nie stójcie nad moim grobem
Nie płaczcie
Nie ma mnie tam...

Ken Wilber

Ada
Drabblemistrz 2018
Posty: 39
Zobacz teksty użytkownika:

Rozterki funeralne

Post#15 » 1 lis 2018, o 13:28

Dziękuję za przeczytanie.

Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość