Ogłoszenia 

 

Konkurs Strachy, nostalgia i jesień - trwa głosowanie na najlepsze teksty konkursu 

 

Plebiscyt na Komentatora Października 

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

Raptularz Kresowej Pani

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji. Każdy zarejestrowany Artefaktowicz może założyć własny dziennik literacki, w którym udokumentuje wszystkie swoje pisarskie zmagania.
Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#61 » 30 cze 2019, o 23:29

I już zapowiedzią ciążą gałązki jabłoni 

wiśnie wyśnione ślinią się czerwienią 

bo gdy szpaki objadły czerwcowe czereśnie 

czekamy na maliny a w jagodnikach lipcowych 

w lesie za dużo nas w słodkim cieniu


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#62 » 9 lip 2019, o 12:00

9.07. 

 

Przecież za wcześnie na jesień 

na wyże wrześniem wypłowiałe - 

Na Pogórzu chłodny, suchy 

wiatr i uparty, qźva, deszcz, 

który nie ma zamiaru spaść

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#63 » 10 lip 2019, o 00:39

Dziesiąta noc lipca 

 

Kostuchą posucha z chorągwi 

żałobnej aury i to jej piękno 

anorektycznie świetliste, co 

wtyka pomiędzy szpary gleby 

spękanej szerokolistne babki

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#64 » 10 lip 2019, o 00:56

A na Pomorzu błyska się w tej chmurze 

za dnia gdy w nocy gleba spija deszcz 

gruboziarnisty przemokłem do bielizny aż 

pokładły się poranki pijaną babką w połowie 

księżyca kwiaty tracą płatki ukrywając motyle


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#65 » 11 lip 2019, o 11:27

Jedenasty dzień lipca: 

 

Zielona mgiełka ponad ogrodami 

i chmura, której się nie chce; 

porzuciła sawanna trawę, 

drzewa kołyszą się wiechciem - 

deszcz płacze kocimi łzami

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#66 » 11 lip 2019, o 20:07

Przeciera nieśmiało szarość w błękit 

kłębkami obłocznej waty odparowuje z traw  

i wydm które znów stroją się kryształkami złota 

ugina pod wiatrem turzyca piaskowa 

kolcami najeża przekwitły rokitnik 

 

Mam nadzieję, że nie gniewasz się na mnie, Carewno, za uzupełnianie Twojego raptularza aurą Wybrzeża i Pomorza.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#67 » 13 lip 2019, o 16:49

Lipcowego trzynastego... dnia: 

 

Po ziołowemu zioła pachną 

w kuchni, gdzie kucharka nic 

nie gotuje i nie piecze, tylko 

pisze wiersze o zjawiskach me- 

teorologiczno- pa(te)tycznych

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#68 » 13 lip 2019, o 18:22

Kiepski ze mnie kucharz 

ledwie udaje mi się ciało nakarmić 

oprócz ziół potrzebuję udek szczura 

udaję że to królicze podpieczone  

na błyskawicy gotowane w morzu 

z przyjaciółmi morświnami podaję 

jako danie dnia w wodorostach 

nieodróżnialnych od makaronu


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#69 » 14 lip 2019, o 16:46

Równy rok temu pisałam: 

 

Północ przepołowiona 

błyskawicą. Deszcz murem za 

ulewą i drzewa rozradowane. 

Zamknęła swój zapach 

zdematerializowana maciejka 

 

Dzisiaj z kolei (14.07.): 

 

Dał popalić czerwiec, wichru 

kręcić trąbami, gradem sypać. 

Studzi lipiec połamanym wiat- 

rakiem, gdy myje susza brudne 

gicze pod odkręconym hydrantem  

 

Jest fajnie :-D

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#70 » 14 lip 2019, o 22:48

Zaobserwowałem owoc na kwitnącej dzikiej róży. 

Już wcześniej zauważyłem nieregularność kwitnienia i owocowania na tych wspaniałych krzewach. 

Pamiętasz okrutną wyliczankę z dzieciństwa? 

Eci peci za koszulę leci. 

I tu następował wysyp nasionek świerzbiących. 

Tuż za kołnierz. 

I swędzące plecy. 

 

Jeżeli uważasz mnie za świerzb dzikoróżowy, który przeszkadza Tobie w prowadzeniu dziennika, to powiedz wprost. 

Ja mam nadzieję, że go tylko urozmaicam. 

Nie wiem dlaczego, ale myślę, że raczej poprawiam Tobie humor. 

Może się mylę. 

A wtedy zamilknę.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#71 » 15 lip 2019, o 13:21

Dyskurs pomiędzy kartkami Dziennika nikomu jeszcze nie zaszkodził. Oczywiście pod warunkiem, że nie jest trollowaniem :)
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#72 » 15 lip 2019, o 13:25

Brzydzę się trollami. 

Z wyłączeniem Muminków.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#73 » 15 lip 2019, o 18:49

Pokochałam Bukę -  

jest bardzo rzeczowa  

 

Jak zjawa cichutka  

zażywa księżycowych kąpieli  

 

Wyje  

kiedy ciemno  

- - - - - - - - - - - -  

Boi się biedactwo 

 

:|>

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#74 » 15 lip 2019, o 22:08

Oczyściłem kapelusz z księżycowych  

nalotów pełni nad doliną 

zakładam podróżną nogę 

w dłoni kij aby opędzać się  

od lipcowych zbieraczek miodu  

powłóczę się ale wrócę do  

ukochanych trosk kiedy zbieraczki 

przeorientują się na wrzos


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#75 » 15 lip 2019, o 23:12

Fajkowym dymem pachną ścierniska 

rozgrzaną mirrą - śródpolne drzewa 

słońce promieniem ciska o rżysko 

na dychawicę jesień umiera - 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

drąży ziemia swe zmarszczki 

 

Ulem się sycą wrzosowe pszczoły 

a ciepłem niebo bardzo nietrwałym 

bo babie lato cieniutkie jak przędza 

płynie w Niepewne porwane wiatrem 

 

10.10.2014 

 

*wrzosowe pszczoły, czyli robotnice z roju specjalnie przystosowanego oraz przygotowanego na pozyskiwanie nektaru z kwitnących wrzosów, ostatnio informował jeden z Panów pszczelarzy na pewnym "miodobraniu". 

 

Ponieważ dla samych pszczółek jest to praca wyjątkowo ciężka oraz wyczerpująca, to pszczele robotnice nie dożywają nawet przypisanych im dni. Dlatego i wrzosowy miód jest najdroższy i nie zawsze dostępny, jak np. w roku obecnym dzięki często padającym deszczom.

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#76 » 15 lip 2019, o 23:23

Moim ulubionym miodem jest ciemny, gryczany. 

O charakterystycznym goryczkowym posmaku. 

Ten miód mogę jeść łyżkami ze słoika i wcale nie zemdli mnie nadmiar słodyczy. 

Nie przepadam za miodem spadziowym, który wydaje mi się zbyt mdławy. 

Chociaż mamy dwa rodzaje spadzi czyli iglastą i liściastą. 

I tu ciekawostka dla nieobytych. 

Miód spadziowy produkowany jest nie tylko przez pszczoły. 

Mamy tu do czynienia z kooperatywą mszyc i pszczół. 

Mszyce zażerając się liśćmi bądź szpilkami choin wydzielają słodki syrop, który opada kroplami. 

Stąd spadź. 

Pszczoły zbierają spadź zamiast nektaru kwiatowego. 

 

Jeszcze jedna ciekawostka. 

Niektóre mrówki hodują mszyce tak jak my krowy. 

Uciskając odwłok, powodują wydzielanie się kropli syropu. 

Jednym słowem doją je.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#77 » 17 lip 2019, o 15:17

Jeszcze coś dopiszę o miodzie :) 

 

Lipiec z Sierpniem 

 

To nie barć tak szumi 

ani ul 

nie biada tak tęsknie 

 

to jedynie bez słów 

nuci - i przeciągle śpiewa 

trzmielom zapisana w testamencie 

 

przez Antonia Vivaldiego 

jego żywiczna jak pasieka 

bursztynowa - wiolonczela 

 

Druk w: "Popołudnia z Vivaldim". Kraków 2002. - s.27

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#78 » 17 lip 2019, o 19:26

Dzięki, że wspomniałaś o trzmielach, Carewno, tych ogromnych owadach z nadrodziny pszczół. 

To owady bardziej rodzinne niż społeczne. 

Zakładają gniazda, choćby w norkach ziemnych. 

One też produkują miód, chociaż z punktu widzenia zachłannego człowieka, jest on gorszy niż pszczeli. 

I jeszcze jedno. Nie nazywajcie ich bąkami

Bąki bydlęce żywią się krwią. 

Trzmiele są mocno związane z kwitnącą koniczyną. 

 

Nie mam pojęcia skąd posiadam tę wiedzę, ale posiadam. 

Dlatego jestem alchemikiem. 

Czy wiecie, że trzmiele podawane były jako przykład aerodynamicznego cudu? 

Podobno nie powinny latać przy swojej budowie. 

A to oznacza jedynie arogancję ludzkiego myślenia.  

Chociaż, nie przeczę, ta arogancja wzniosła w niebo bardzo dziwne konstrukcje. 

A ja wierzę, że poprowadzi nas nawet do gwiazd. 

Przy przepięknej muzyce Czterech pór roku.


Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 807
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#79 » 18 lip 2019, o 18:22

18 dzień lipca: 

 

Krótkie studium Damy Trefl na temat suszy  

 

Polubiłam tę cholerę  

z bujnym czubem drzewostanu 

i klepiskiem darni jak kopyta 

zakurzone. Pod balkonem roz- 

party dziewięćsił bezłodygowy

Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1293
Zobacz teksty użytkownika:

Raptularz Kresowej Pani

Post#80 » 18 lip 2019, o 19:49

Bardzo lubię wpisywać się do Twojego dziennika. 

Niby wszystko wskazuje na to, że mnie ignorujesz. 

A jednak wiem, że z zapartym tchem czytasz. 

Bo ja czuję. Spotkałaś wcześniej takiego czytelnika? 

Prosty, kolczasty jak osty, astry, bo z gwiazd. 

Dobywa sił z żywotów, które mu podarowano. 

Stracił jeden z dziesięciu. Całe dziewięć sił mu 

pozostało, choć łodygę stracił na kolcach się wspiera. 

Byleby tylko jakiś osioł go nie zeżarł, bo są miłośnikami 

ostów. Cholera!


Wróć do „Dzienniki literackie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości