Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Podejmij wyzwanie, wyznacz cel i dąż do niego! Dziennik pisania dla osób potrzebujących mobilizacji.
Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1796
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#151 » 13 maja 2019, o 09:39

Karen, relacji nie ma bo miałem zabiegany tydzień. Myślałem o tym by pisać przez weekend, ale mnie rozłożyło choróbsko i kiedy już się ogarnąłem został mi tylko czas na przygotowanie się na kolokwium.

Alchemik pisze:Ja nie jestem, 10% mi wystarczy, ale chętnie poczytałbym fragmenty Twoich prac konkursowych s-f na obcej planecie.
Przesłanie na priv nie jest wbrew warunkom konkursu.
Nie wolno tylko wcześniej publikować.
Wierz mi, znam się science fiction. Również na pisaniu. Mogę doradzić. A na privie moje uwagi będą jak najbardziej prywatne. Możemy się nawet posprzeczać o imponderabilia.
Może nawet natchnę Ciebie trochę i ruszysz z pracą do przodu.
Jerzy

Jest, konkurs był już dawno temu, nie wygrałem :-D Możesz to opowiadanie przeczytać tutaj.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Awatar użytkownika
Alchemik
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 448
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#152 » 13 maja 2019, o 21:11

Ojej, jaki poślizg na zimnym kotlecie.
Ten czas. Dla mnie bardzo względny. Dlatego czasami mam wrażenie, że jestem jak Einstein, a wychodzę na przygłupa, czyli genialnego bliźniaka, którego wysłano w kosmos z prędkością światła. Wraca i czuje się jak przygłup w nowo zastanym. Przeczytam to tutaj.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1796
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#153 » 14 maja 2019, o 13:48

Czy nowe zawsze ma oznaczać lepsze? Czy pierwsza wojna światowa była lepsza od belle epoque?
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2285
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#154 » 14 maja 2019, o 18:00

DuralT pisze:Czy pierwsza wojna światowa była lepsza od belle epoque?
Kiepskie pytanie. Można zapytać, czy międzywojnie było lepsze od belle epoque.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1796
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#155 » 14 maja 2019, o 19:19

szczepantrzeszcz pisze:
DuralT pisze:Czy pierwsza wojna światowa była lepsza od belle epoque?
Kiepskie pytanie. Można zapytać, czy międzywojnie było lepsze od belle epoque.

Właśnie chciałem by było to pytanie retoryczne. Co do porównania międzywojnia i belle epoque, to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla Polski czas powojenny był czasem niepodległości, a dla reszty świata odbudowy zniszczeń, kryzysu najpierw gospodarczego, a później politycznego.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2285
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#156 » 14 maja 2019, o 20:48

DuralT pisze:...a dla reszty świata odbudowy zniszczeń, kryzysu najpierw gospodarczego, a później politycznego.
Dla Polski też był. Mieliśmy fajne państwo, którego do dzisiaj trochę mi szkoda, ale chociaż mieliśmy, po wojnie czegoś brakowało. Czasami, w pijackich zwidach myślę sobie, że wtedy, w czas Wielkiej Wojny, specjaliści od robienia wody z mózgów, ci, co prochu nie wąchali, dopięli swego. Jeszcze w 1916, a nawet w 1917, żołnierze wychodzili z okopów i świętowali Boże Narodzenie wspólnie, grali w piłkę i chociaż przez moment czuli się po prostu dobrze. W 1918 już tego nie było. Specjaliści od robienia wody z mózgów odnieśli sukces, a my straciliśmy coś, czego do dzisiaj nie możemy odzyskać. To między innymi z tego powodu nazywam wiek dziewiętnasty wiekiem pary i normalności.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1796
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#157 » 15 maja 2019, o 00:26

Oj nie... 1914 to ostatni normalny rok. Później tylko gazy bojowe, ludobójstwa (Ormianie) i inna pogardza dla ludzkiego życia. Z ciekawości historyka Szczepanie, skąd informacja, że jeszcze w roku 1917 ludzie w okopach wychodzili z okopów świętować Boże Narodzenie? Bo jeśli chodzi o 1916 dopytałbym się, na którym froncie, bo było ich wiele, a 1917 to już pawie tylko ten zachodni.
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2285
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#158 » 15 maja 2019, o 09:26

DuralT pisze:1914 to ostatni normalny rok.
Czy historycy nadal twierdzą, że wiek dziewięnasty zaczął się w rytmie walca, fajerwerkami wulkanu Tambora, gdzieś koło roku 1815-go, a skończył wybuchem Wielkiej Wojny?

DuralT pisze:Później tylko gazy bojowe, ludobójstwa (Ormianie) i inna pogardza dla ludzkiego życia.
Nie zapominajmy o o hiszpance.

DuralT pisze:Z ciekawości historyka Szczepanie, skąd informacja, że jeszcze w roku 1917 ludzie w okopach wychodzili z okopów świętować Boże Narodzenie? Bo jeśli chodzi o 1916 dopytałbym się, na którym froncie, bo było ich wiele, a 1917 to już pawie tylko ten zachodni.
Miałem na myśli front zachodni. Czytałem jakieś pół roku temu w Polityce. Artykuł wyglądał solidnie i nawet niespecjalnie "propagandowo". Autor odnosił się do źródeł (nie pamiętam jakich), więc też wydaje mi się, że informacje warto brać pod uwagę.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1796
Zobacz teksty użytkownika:

Dziennik człowieka odgrzewającego kotleta w mikrofalówce

Post#159 » 15 maja 2019, o 10:06

szczepantrzeszcz pisze:
DuralT pisze:1914 to ostatni normalny rok.
Czy historycy nadal twierdzą, że wiek dziewięnasty zaczął się w rytmie walca, fajerwerkami wulkanu Tambora, gdzieś koło roku 1815-go, a skończył wybuchem Wielkiej Wojny?

Nie. Przynajmniej na zajęciach z XIX w. miałem przerabianą rewolucję francuską, wraz ze zmieniającym się ustrojem, kampanie Napoleona w Europie i na świecie (nie zapominajmy o Egipcie), a kończyliśmy zakończeniem I Wojny Światowej.

szczepantrzeszcz pisze:
DuralT pisze:Później tylko gazy bojowe, ludobójstwa (Ormianie) i inna pogardza dla ludzkiego życia.
Nie zapominajmy o o hiszpance.

No tak, po drodze wypadałoby dodać, skoro mamy hiszpankę, inne epidemie chorób okopowych jak na przykład tyfus.

szczepantrzeszcz pisze:
DuralT pisze:Z ciekawości historyka Szczepanie, skąd informacja, że jeszcze w roku 1917 ludzie w okopach wychodzili z okopów świętować Boże Narodzenie? Bo jeśli chodzi o 1916 dopytałbym się, na którym froncie, bo było ich wiele, a 1917 to już pawie tylko ten zachodni.
Miałem na myśli front zachodni. Czytałem jakieś pół roku temu w Polityce. Artykuł wyglądał solidnie i nawet niespecjalnie "propagandowo". Autor odnosił się do źródeł (nie pamiętam jakich), więc też wydaje mi się, że informacje warto brać pod uwagę.

O! To super, byłem po prostu ciekaw, może nawet kiedyś z nudów znajdę ten artykuł ;)
— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo?
— Navigare necesse est, vivere non est necesse.
Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Wróć do „Dziennik literacki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości