Ogłoszenia 

 

Konkurs na drabble Tęsknota za latem - zapraszamy do oddania głosów na najlepszy tekst! Trwa dogrywka  

 

Automatyczne wcięcia akapitowe na forum 

Marcelek

Teksty wyróżnione w cyklicznych plebiscytach na prozę miesiąca oraz corocznych wyborach prozy roku.
Awatar użytkownika
Toyer
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 524
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#21 » 24 sty 2018, o 21:44

Tu się pojawia filozoficzne pytanie od kiedy człowiek staje się człowiekiem. Są zwolennicy tego że już w chwili poczęcia zyskuje swoje człowieczeństwo. Przeciwnicy uważają że do n-tego (na pamiętam którego) tygodnia jest to po prostu embrion jeszcze bez cech człowieka. I o to toczy się cały spór.  

 

Podałeś właściwą definicję ale trzeba by rozpatrywać każą sprawę indywidualnie. Np. Zagrożenia życia matki przy porodzie, co wtedy życie za życie? Czy ciężka choroba dziecka, którego życie będzie polegało tu tylko na cierpieniu( Mówię tu o skrajnych przypadkach kiedy dziecko rodzi się roślinką bez kontaktu ze światem). I jest przez całe swoje krótkie życie uzależniony od innej osoby, samemu nie okazując uczuć. Dla matki to nie wyobrażalne cierpienie patrzeć na własne dziecko, i brak możliwości poprawiania jego stanu. Do tego opieka 24/7, naprawdę jest to przygnębiające. Ostatnio rozmawiałem z kimś o takiej sytuacji.  

 

Temat zawsze będzie budzić kontrowersje. bo w końcu chodzi o życie które jest najcenniejszą wartością jaką posiada człowiek.

Jeśli jest coś czego nie ma to co to jest?

Tagi:

Awatar użytkownika
ensamheten
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#22 » 24 sty 2018, o 22:10

Palmer pisze:A czym jest aborcja? Jak byście ją zdefiniowali, bo przecież tylko głupcy rozmawiają o czymś czego nie potrafią zdefiniować. 

 

Najlepsza definicja, zgodna z rzeczywistością jest taka: 

aborcja jest to zabicie osobnika należącego do gatunku homo sapiens (czyli człowieka) w fazie prenatalnej. 

 

Poetycko można by dodać: zanim zobaczy choć promień słońca i twarz własnej matki. 

 

Myślę, że nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy, prawda? :)

 

 

IMO nie ma sensu o tym dyskutować, tak samo jak nie idzie debatować nad istnieniem Boga, ale kusi mnie, by wtrącić swoje trzy grosze (mam nadzieję, że forumowicze nie wezmą mi tego za złe :torba:

 

"Zabicie człowieka w fazie prenetalnej"... Można żonglować terminami - "płód", "zlepek komórek", "galaretka", "zarodek"; "aborcja", "usunięcie", "zabieg" i tak dalej. Każde słowo ma własny ładunek. Język tworzy rzeczywistość. Co więcej, próbując definiować, brniemy w nieskończoność. Zaraz trzeba też wyjaśnić, co to jest "człowiek", kiedy się zaczyna itd. Idąc logiką "prenatalną", można powiedzieć, że stosunek przerywany to też zabicie człowieka w fazie prenatalnej, bo by przecież powstał i się narodził, gdyby plemniczek połączył się z komórką. Granica zapłodnienia jest równie arbitralna, jak granica wyjścia z macicy. 

 

Choćbyśmy nie wiem jak się zapierali, życie ludzkie nie ma jednej, absolutnej wartości. Są tylko pewne umowne zasady, konstrukty społeczne, które przyjmujemy w naszej cywilizacji albo odrzucamy. Banał, ale wszystko jest względne. Nawet imperatywy w stylu "nie zabijaj". 

 

Kogo uratowałbyś z pociągu pędzącego do Auschwitz, gdybyś mógł wybrać tylko jedną osobę? 90-letniego starca, czy pięcioletnią dziewczynkę? A dylemat wagonika? Decyzje o tym, komu żyć, a komu umierać, zapadają codziennie w szpitalach i zakładach opieki paliatywnej. 

 

Stawiamy życie kilkutygodniowego zarodka przeciw zrujnowanemu życiu tej dziewczyny i być jej otoczenia, nie mówiąc już o marnej egzystencji niechcianego dziecka. Dla mnie rachunek jest prosty. W sytuacji, gdy płód nie czuje bólu, a co dopiero świadomości własnego istnienia, nie widzę podstaw, by odmówić aborcji. Oczywiście, gdybym był demonem Laplace'a i posiadał wiedzę nieskończoną, mógłbym przewidzieć wszystkie konsekwencje i możliwe ciągi wydarzeń i może wtedy zmieniłbym zdanie. Ale nikt nie jest stuprocentowym utylitarystą. Życie Twojej rodziny jest dla ciebie cenniejsze, niż 100 przechodniów na ulicy. Czy atrakcyjna dziewczyna nie powinna się powstrzymać od związku z równie atrakcyjnym chłopakiem, jeżeli złamie to serce pięciu innym, zakochanym w niej? :D Jak zmierzyć wartość cierpienia, bilans zysków i strat? Nasze narzędzia poznawcze są niedoskonałe i nigdy perfekcji nie osiągną. 

 

Człowiek to tylko śmieszna, mała istotka, która na potrzeby życia z innymi musi przyjmować takie lub inne fikcje i kompromisy. Od egoizmu można uciec tylko częściowo.

För några är ensamheten icke en omständighet som de ha råkat i, utan en egenskap.

Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 161
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#23 » 24 sty 2018, o 22:49

Pitolisz... :D 

Jakbyś NIC nie wiedział o świecie. Otóż, plemnik czy komórka jajowa NIE SĄ nowymi bytami, nowymi osobnikami gatunku homo sapiens, zaś zarodek/płód (granica jest dość płynna) JEST nowym osobnikiem tego gatunku. 

 

Prawda? 

Ja tu o biologii, ścisłych definicjach, a Ty o "wydajach-mi-się"... :D


Awatar użytkownika
ensamheten
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 76
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#24 » 24 sty 2018, o 23:00

Ale co ci da biologiczna definicja z punktu widzenia etyki? :D Dla mnie spieranie się o to, czy to człowiek czy nie, to tylko ślizganie się po powierzchni, tak samo jak spory w stylu "czy homoseksualizm jest chorobą" etc. Jest, nie jest - to nie załatwia sprawy. Dalej trzeba się zmierzyć z dylematem, czy można tego "człowieka" "zabić", czy nie, a jeśli tak, to kiedy?
För några är ensamheten icke en omständighet som de ha råkat i, utan en egenskap.

Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 161
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#25 » 24 sty 2018, o 23:06

Czy człowieka można zabić? 

Hm... Jeśli jest ohydnym zbrodniarzem, to chyba tak, można, można, nawet trzeba. :)


Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 497
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#26 » 29 sty 2018, o 12:33

Ostatnie zdanie "Nareszcie była wolna."...bym odpuściła.  

Niech czytelnik sam zadecyduje, czy wolna, czy nie. 

Tak chętnie wszyscy, szczególnie "parafianie", za nią decydowali to i teraz niech zadecydują, pomogą. 

Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

Ciągle mam przeświadczenie, że w moich / odległych/ czasach mieliśmy większą wiedzę o seksie, o zapłodnieniu , narodzinach. Dzisiaj ci, którzy powinni edukować po prostu "olewają " temat, a młodzi mają wiedzę zaczerpniętą" z filmów porno w internecie, lub obciachowych opowiadań rówieśników. 

W Twoim opowiadaniu widzę małą niekonsekwencję, niby dziewczyna nie miała bladego pojęcia o "tych" sprawach, a wiedziała, że jest coś takiego jak test ciążowy. 

W takich tematach nigdy nie będzie jednego zdania, ale choć rozbieżne, powinny być rozsądne.

Nie mam monopolu na rację.

Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 161
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#27 » 29 sty 2018, o 13:08

Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała." 

 

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :) 

 

Dodano po 22 sekundach: 

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała." 

 

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :) 

 

http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/ 

 

Dodano po 18 sekundach: 

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała." 

 

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :) 

 

Dodano po 22 sekundach: 

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

 

 

http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/

 

 

Dodano po 26 sekundach: 

Coś tu edycja szwankuje, albo ja coś źle robię. :)


Awatar użytkownika
Briala
Jeż harcownik
Jeż harcownik
Posty: 345
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#28 » 29 sty 2018, o 13:45

Palmer, nie życzę sobie, żebyś urządzał pod moim tekstem jakieś polityczne/wierzeniowe wycieczki. Masz coś do kogoś, to idź na PW.
I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Nuria
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 497
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#29 » 29 sty 2018, o 14:04

Palmer, nie wiem czy zauważyłeś, co napisałam na końcu komentarza, a mianowicie: 

"W takich tematach nigdy nie będzie jednego zdania, ale choć rozbieżne, powinny być rozsądne." 

 

Nie wylatuj tu z Ikonowiczem, niech sobie siedzi w kanałach razem z zakonnicami. Przepraszam Autorkę za prywatę...już od teraz zamilknę.

Nie mam monopolu na rację.

Awatar użytkownika
DuralT
USS Gerald R. Ford
USS Gerald R. Ford
Posty: 1839
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#30 » 29 sty 2018, o 14:18

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała." 

 

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :) 

 

Dodano po 22 sekundach: 

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała." 

 

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :) 

 

http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/ 

 

Dodano po 18 sekundach: 

Palmer pisze:
Nuria pisze:Nienawidzę tych fałszywie rozmodlonych "świętych", którzy bronią zygoty, a kiedy już urodzi się człowiek, to niechby chory, niech będzie przysłowiową kulą u szyi ...jakoś żadnej dewotki, księdza, czy zakonnicy nie ma przy takiej dziewczynce...przecież urodziła, tak jak chcieli, a później to już nie ich sprawa. 

 

 

Piotr Ikonowicz, czyli zaprzysięgły lewicowiec powiedział kiedyś: "Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała." 

 

To samo tyczy domów samotnej matki - prowadzi je Kościół, a nie feministki, a zatem to co napisałaś jest rażąco nieprawdziwe. :) 

 

Dodano po 22 sekundach: 

Palmer pisze:
 

 

 

 

http://wolnosc24.pl/2017/03/20/lewicowi ... s-waznego/

 

 

Dodano po 26 sekundach: 

Coś tu edycja szwankuje, albo ja coś źle robię. :)

 

Źle robisz oraz do tego wychodzisz z całkowitą prywatą i nadinterpretacją. Jako moderator nalegam byś zaprzestał ataków na innych użytkowników forum. Pragnąłbym zauważyć, że prowadzące dom samotnej matki zakonnice, bardzo rzadko wypowiadają się na temat aborcji i antykoncepcji, ponieważ same na własne oczy widzą, ile zdrowia kosztuje samotne matki, utrzymanie dziecka. Prosiłbym o przerwanie prywat i zajęcie się konstruktywnym komentowaniem tekstów. 

Brialo jeszcze raz gratuluję świetnego tekstu, odzew pod nim i emocje jakie wywołuje, świadczą o aktualności jego treści.

— No to płyńmy dalej, marynarzu, bo? 

— Navigare necesse est, vivere non est necesse.  

Andrzej Ziemiański – Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V


Awatar użytkownika
Briala
Jeż harcownik
Jeż harcownik
Posty: 345
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#31 » 29 sty 2018, o 21:12

Nuria pisze:Przepraszam Autorkę za prywatę...już od teraz zamilknę.
 

Dziękuję za wcześniejszy komentarz, a co do Ciebie, to nie mam problemu, bo wypowiadasz się kulturalnie i nikogo nie obrażasz. 

Za to bardzo nie podobają mi się personalne ataki i ubliżanie komukolwiek, przy jednoczesnym ignorowaniu prośby o nie biciu piany pod tekstem. No ale niektórzy widać muszą. 

 

DuralT pisze:Brialo jeszcze raz gratuluję świetnego tekstu, odzew pod nim i emocje jakie wywołuje, świadczą o aktualności jego treści.
 

Dziękuję, doceniam. Wolałabym tylko, żeby to wszystko nie odbywało się w taki sposób. Bo o ile lubię konstruktywną dyskusję, tak nie chciałam (z oczywistych względów, w końcu to tekst o trudnej tematyce) takich okropnych zachowań. :<

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 161
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#32 » 29 sty 2018, o 21:14

Zaraz, zaraz... Nastąpiła chyba pomyłka wątków i osób. :) 

Gdzie ja napisałem cokolwiek obraźliwego, niestosownego?


Awatar użytkownika
Briala
Jeż harcownik
Jeż harcownik
Posty: 345
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#33 » 29 sty 2018, o 21:24

Palmer pisze:Antyżyciowy. 

 

Dodano po 2 minutach 11 sekundach: 

Och, jaka aborcja jest fajna, bo dzieciak sra i jeść woła... Ja też srałem i jeść wołałem, przypuszczam, że Briala także. Trza było nas zajebać: albo jeszcze pod sercem matki, albo dać się zadławić zabawką. xD

 

No jak dla ciebie pisanie w tym stylu jest zupełnie normalne, to ja nie mam pytań. Moim zdaniem nie przystoi, żeby na forum literackim ktokolwiek wypowiadał się w ten sposób. I kończę dyskusję z tobą, bo nie mam zamiaru wdawać się w niepotrzebne pyskówki, skoro nie potrafisz uszanować mojej prośby o nie robienie tutaj problematycznych i zupełnie zbędnych dyskusji polityczno-wierzeniowych.

I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
Palmer
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 161
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#34 » 30 sty 2018, o 02:08

OK. :)

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1780
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#35 » 7 lut 2018, o 19:30

Dobry tekst. Prawdziwy, przekonujący jak dla mnie. Może i nieco ''modelowy'' ten scenariusz, jak ktoś wyżej napisał, ale przez to wcale nie nierealny. Jak sama podkreśliłaś, podpierając się linkiem do artykułu, takie historie, mniej bądź bardziej podobne do tej opisanej, niestety się zdarzają, chociaż nie powinny. Ponura proza życia. 

Pomijając treść, sam tekst zgrabnie napisany, widać, że dopracowany. 

I też myślę, że sam odzew, chociaż trochę przesadzony, to oznacza, że tekst wywołał emocje, co według mnie świadczy tylko o tym, że zamierzony cel Ci się udał. ;)

Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Briala
Jeż harcownik
Jeż harcownik
Posty: 345
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#36 » 7 lut 2018, o 21:55

Dziękuję, Karen. Bardzo doceniam. <3
I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story. 

—Tom Clancy


Awatar użytkownika
helka pętelka
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 153
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#37 » 7 maja 2018, o 09:16

Przejmująca historia. Czytam takie teksty, z dużym zainteresowaniem. :)

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1341
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#38 » 7 maja 2018, o 15:03

Wieloznaczna wymowa. 

 

Nie będę wstawiał moralizatorskiego komentarza ani oceniał rzeczywistości w jakiej żyją i żyli młodzi ludzie wchodzący w świat sexu. 

 

A i doświadczeni, dorośli nie mają kontroli nad poczęciem, kiedy chuj kogoś prowadza. 

 

To tylko jeden z przedstawionych aspektów aborcji. 

 

Jakoś nikt nie podjął tematu przedłużającego się okresu szoku poporodowego. 

 

Zmieniający się wiek człowieka czasem przynosi zmianę przemyśleń. 

 

Wolę nie byćw skórze bohaterką za ileś tam lat. 

 

Pozytywnego wyniku tekstu /raczej/ się nie spuszcza się w kiblu. 

 

Pozdrawiam autorkę. 

 

Tekst jednak odbieram ciutek słabiej za brak refleksji o przyszłości bohaterki.


szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2595
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#39 » 9 maja 2018, o 10:11

Brutalny tekst. Niezły. Brakuje mi rodziców Mariki. Z której strony by spoglądać, to oni nie stanęli na wysokości zadania... bardzo trudno napisać sensowny komentarz do tego opowiadania, będąc szczęśliwym dziadkiem. 

 

Znamienne jest, że dyskusja poszła (jak zawsze) utartym torem i szukanie odpowiedzialnych zdominowało szukanie przyczyn. Uwaga Palmera (ta o Ikonowiczu i zakonnicach) bardzo ciekawa, wiele dająca do myślenia, jednak warto sobie zadać pytanie o własny stosunek do dziatwy, która opieki (często opieki nas wszystkich) wymaga. Moim skromnym zdaniem sprawę potomstwa stawiamy w kategoriach zbyt wzniosłych, staramy się nie dostrzegać atawizmów kierujących człowiekiem, który jest ojcem lub matką innego małego człowieka. Takie atawizmy to nic złego. Gdyby nie zostały stłumione, gdyby w domu rodzinnym Mariki ktoś zauważył normalność sytuacji, być może młoda mama inaczej by Marcelka przyjęła. 

 

Cholera! Na podwórko, pod balkonem, przyszło przedszkole, kilkanaście brzdącow piłuje ryja, aż ściany drżą. Po drugiej stronie dwie kosiarki koszą trawę. Piękny zapach, ale hałas... Pójdę się zrelaksować na balkon :))


Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 256
Zobacz teksty użytkownika:

Marcelek

Post#40 » 10 sie 2018, o 17:37

Maria Czubaszek: "Moja mama źle zrobiła, że mnie kurde urodziła". 

Wszyscy zwolennicy aborcji zdążyli się urodzić. Co do jednego. Stosunku abortowanych do aborcji nie można nigdzie znaleźć.  

Dlaczego milczą??? 

Dobry tekst. Nieco spłyca i trywializuje problem (nie literacki a społeczny) ale to "licentia poetica autora. Przyjmę za autorem, że to fabuła a nie dokument i nie czepiam się szczegółów.


Wróć do „Wyróżnione”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości