Czas wyłonić Drabblemistrza 2018! Głosowanie trwa!

Plebiscyt na najlepszą Poezję i Prozę ostatniego kwartału 2018 w toku!

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Berlioz
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 51

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#1 » 3 sty 2019, o 01:09

zbudź się
wstań
posłuchaj

za dziesięć czwarta
nikt nie śpi
słychać odgłos metalu

czwarta rano
wieś nie śpi
wieś klepie kosy

ostrza gotowe
błyszczące ostrza
zmęczony drzewiec
silne dłonie

bieleją kosy
wieś polska
zagięta klinga
naostrzony koniec

na polach rozrzuceni
jak na trawie krople rosy
zgięte karki i spocone czoła
na złotych polach zapach zbóż

jak zawsze
pachną kosy
świeżą pszenicą

jak dawniej pachniały
słowiańską krwią

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2058

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#2 » 3 sty 2019, o 10:21

Antek oczy przetarł i
kalesony zdjął ze drzwi


Teraz sztangi w kombajnach szlifierkami ostrzą.

Odgłosy klepania za dziesięć czwarta między wierszami usłyszeć można.

Myślisz, że ktoś wstanie, aby posłuchać?

Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 177

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#3 » 3 sty 2019, o 11:32

Przeczytałem wiersz trzy razy. Za pierwszym czytaniem wydaje się, że to sam "ludyczny" folkor. Ale gdy zwolnimy nieco chęć natychmiastowego "rozprawienia się" z utworem ( i autorem) możemy zauważyć melodię tego wiersza. Jest ona niedopracowana ale ja ją słyszę. Jeśli autor się ze mną zgodzi doradzam :
2 pierwsze zwrotki skomasować w jedną bardziej "wyrazistą" ale bez dosłowności. Nasycić ją paroma zręcznymi środkami poetyckiego przekazu ( metafor, przenośni).
Zaznaczanie "polskości" wsi nieco zawęża przekaz - wiersz od razu ląduje w zbyt poręcznym worku geograficznym.
******************************
na polach rozrzuceni
jak na trawie krople rosy
zgięte karki i spocone czoła
na złotych polach zapach zbóż
**************************************
To najlepsza zwrotka tego utworu. Jednak i ją można delikatnie (ostrożnie) poprawić. Kosy pachnące pszenicą także niezłe.

Natomiast pointę zmieniłbym całkowicie. Zrezygnowałbym z odniesienia do krwawej historii kosynierów. To zbytnio szufladkuje przekaz i pozbawia go wieloznaczności. Rodzi podejrzenie o nakreślanie gatunku wiersza jako okolicznościowego.
Oczywiście akcent patriotyczny jest chwalebny, jednak w tym obrazie zaniechałbym tego. Niezbyt pasuje do konsekwentnej melodyki utworu. A ta pobrzmiewa poetyckim folklorem i radością pracy organicznej. Pointa niszczy ten obraz, jakby mały budowniczy ładnego zamku z piasku postanowił go w chwili ukończenia - zadeptać.
Marek Mozets /karabela ze starego resora samochodowego/.
P.S. Tytuł możnaby poprawić.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2058

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#4 » 3 sty 2019, o 11:41

Istota poezji, to istota zwinna, zwiewna, zabawna, zawsze-trudno-uchwytna.
Mozets pisze:...wiersz od razu ląduje w zbyt poręcznym worku geograficznym.

Mozets uchwycił istotę poezji.

Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 177

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#5 » 7 sty 2019, o 19:28

Dlaczego wszystko, co sprawia nam radość, wszystko, czemu przypisujemy urok piękna, wszystko, co odziewamy w szatę ideału, kończy się czymś brudnym, głupim, nędznym lub śmierdzącym, dlaczego nietrwałość jest cechą absolutu, a wzniosłość i triumf nie są jego finałem? Miłość kona w znudzeniu, upodleniu lub zazdrości, dobroć w spektakularnych filantropiach, książka w składzie makulatury, poezja w ocenach szkolnych belfrów, konie wyścigowe w jatkach rzeźników, demokracja w tłumie, wolność w ZOO, sława w megalomanii, wiedza w pysze, cacka na śmietniku.
Valdemar Baldhead (Łysiak), Konkwista.

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2058

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#6 » 7 sty 2019, o 21:21

Mozets pisze:Dlaczego wszystko, co sprawia nam radość, wszystko, czemu przypisujemy urok piękna, wszystko, co odziewamy w szatę ideału, kończy się czymś brudnym, głupim, nędznym lub śmierdzącym...
To, co Mistrz-od-Muzeum-wobraźni sformułował, jest jedynie subiektywnym spojrzeniem. Obiektywnie, jeżeli coś, czemu przypisaliśmy urok piękna i przyodzialiśmy w szatę ideału, kończy się czymś brudnym, głupim, nędznym lub śmierdzącym, mamy powod do zmartwienia. Szczepan jest jednak pewien, że nie wszystko tak się kończy. Kwestia chęci, aby szukać. Kwestia wytrwałości... kwestia szczęścia.

Mozets pisze:...dlaczego nietrwałość jest cechą absolutu, a wzniosłość i triumf nie są jego finałem?
Tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś źle zdefiniował/wybrał absolut.

Mozets pisze:Miłość kona w znudzeniu, upodleniu lub zazdrości, dobroć w spektakularnych filantropiach, książka w składzie makulatury, poezja w ocenach szkolnych belfrów, konie wyścigowe w jatkach rzeźników, demokracja w tłumie, wolność w ZOO, sława w megalomanii, wiedza w pysze...
To prawda.

Mozets pisze:...cacka na śmietniku.
Dlatego chwała tym, którzy grzebią w śmietnikach.

Mozets
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 177

Nad zapachem ziół polnych refleksja

Post#7 » 13 sty 2019, o 16:59

Plastikowe błyskotki, zmieszane ze zgniłym bigosem - pozostawiłbym na wysypisku miejskim. Natomiast zajrzałbym w popioły. Może się tam kryć diament. Szanse niewielkie. Nie wolno jednak rezygnować.

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości