Tekst usunięty na prośbę autora

Teksty mające wiele lat, wycofane z forum, porzucone, niepoprawione bądź z innych powodów przeniesione do Szuflady.
Awatar użytkownika
Mozets
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 252

Tak było z depresją

Post#11 » 19 lut 2019, o 17:52

Co do normalności ogółu. Byłem w jednej z poliklinik wojskowych na zachodzie Polski (Pomorze) z kolegą - lekarzem, u jego kolegi - psychiatry. ( Major). Kolega poszedł coś załatwić, a mój nowy znajomy przyjmował pacjentów. Na niektórych wrzeszczał od samych drzwi. Ci albo kulili się ze strachu, lub wydzierali się na lekarza. Niektórzy zachowywali spokój. Do innych stosował przymilność i Wersal. Spytałem o co tu chodzi. Wyjaśnił, że obserwuje pacjentów od samego wejścia i takie ma metody diagnozowania osobowości, stanu schorzenia. Spytałem go, czy to normalna, wzorcowa metoda. Spytał mnie czy wg. mnie on sam jest normalny. Wykpiłem się żartem. On zaś poważnie wyjaśnił mi, że ludzi zupełnie normalnych - nie ma na świecie. Pojęcie "normalności" jest względne. On zaś ma ten luksus, że ma prawo (?) klasyfikacji innych. Spytałem go, czy czasami nie czuje się jak Stwórca. Upychający ludzkie dusze do pudełek z napisem "wariat", "normalny", itp. Odpowiedział, że nie ma to również specjalnie wielkiego znaczenia. Ci którzy przychodzą głównie po pigułki, już przestali walczyć (sami nie wypiszą sobie recepty). A ci, którzy próbują się wyrwać z pętli lęku, depresji – właściwie są już zdrowi. Tylko potrzebują na to trochę czasu.
///To powtórka komentarza z innego postu, ale uważam, że można robić wszystko, by pomóc innemu człowiekowi. Nawet 44 razy powtarzać.///

Tagi:

Awatar użytkownika
Alchemik
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 251

Tak było z depresją

Post#12 » 23 lut 2019, o 05:06

Nigdy nie mierzyłem się z depresją. Nie miałem pojęcia co to takiego. Do czasu, kiedy straciłem nogę pod kołami pociągu. Długo się goiła. Ponad rok. I w tym czasie byłem raczej pobudzony. Nauczyłem się chodzić o kulach, na jednej nodze. Szpanowałem, że mogę być szybszy od dwunogich.
Dziwne, ale depresja dopadła mnie, dopiero wtedy, gdy uzyskałem artefakt nogi. To sinusoida w czasie.
Związana raczej z marnym bytem. Potrafię wyzwalać się poprzez twórczość, bo na szczęście mam talent.
Zapracowałem na niego przez żmudne podnoszenie kwalifikacji.
A depresja?
Zdaję sobie z niej sprawę, choć jak to depresja pozbawia mnie woli przeciwdziałania.

Awatar użytkownika
Karen
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Mistrzyni tortur narzędziami dentystycznymi
Posty: 1607

Tak było z depresją

Post#13 » 23 lut 2019, o 07:33

Co do tekstu: nie jest to mistrzostwo warsztatu, wiele do doszlifowania, ale na pewno jest sensowy i przydatny, bo wielu osobom trudno zrozumieć, co czuje chory na depresję.
Kilka technikaliów:
Najpierw piszesz ''trudno to nazwać chorobą'', a potem ''ta choroba'' - zdecyduj się, już pomijając to, że depresja to choroba, więc pierwsze stwierdzenie jest dla mnie bez sensu.
Dużo wielokropków do wyrzucenia, niemal wszystkie są zbędne - nabijają tylko puste znaki. Poza tym przed wielokropkami nie stawiamy spacji.
kiedy na swojej drodze spotkałam kogoś, kto bardzo obniżył wiarę w moje możliwości.
raczej kogoś, kto obniżył moją wiarę we własne możliwości albo zachwiał moim poczuciem wartości - twoje sformułowanie brzmi nieco niezgrabnie.
Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#14 » 23 lut 2019, o 16:41

Alchemik pisze:Nigdy nie mierzyłem się z depresją. Nie miałem pojęcia co to takiego. Do czasu, kiedy straciłem nogę pod kołami pociągu. Długo się goiła. Ponad rok. I w tym czasie byłem raczej pobudzony. Nauczyłem się chodzić o kulach, na jednej nodze. Szpanowałem, że mogę być szybszy od dwunogich.
Dziwne, ale depresja dopadła mnie, dopiero wtedy, gdy uzyskałem artefakt nogi. To sinusoida w czasie.
Związana raczej z marnym bytem. Potrafię wyzwalać się poprzez twórczość, bo na szczęście mam talent.
Zapracowałem na niego przez żmudne podnoszenie kwalifikacji.
A depresja?
Zdaję sobie z niej sprawę, choć jak to depresja pozbawia mnie woli przeciwdziałania.

Współczuje, bardzo

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2190

Tak było z depresją

Post#15 » 23 lut 2019, o 16:48

Lidia Romańska pisze:Współczuje, bardzo
Ty nie współczuj. Ty ruszaj na spacer po Forum.

Podobno najważniejsze nie szkodzić. Dlatego w sprawach depresji Szczepan ma niewiele do powiedzenia i niewiele mówi. W innych sprawach Szczepan też ma mało do powiedzenia, ale lubi gadać (pisać), bo to poprawia samopoczucie. Czy na Twoją dolegliwość okaże się pomocne? Tego nie wiem, ale spróbuj. Lepiej nie będzie, ale może będzie weselej. ;))

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#16 » 23 lut 2019, o 16:52

szczepantrzeszcz pisze:
Lidia Romańska pisze:Współczuje, bardzo
Ty nie współczuj. Ty ruszaj na spacer po Forum.

Podobno najważniejsze nie szkodzić. Dlatego w sprawach depresji Szczepan ma niewiele do powiedzenia i niewiele mówi. W innych sprawach Szczepan też ma mało do powiedzenia, ale lubi gadać (pisać), bo to poprawia samopoczucie. Czy na Twoją dolegliwość okaże się pomocne? Tego nie wiem, ale spróbuj. Lepiej nie będzie, ale może będzie weselej. ;))

Myśle o usunięciu konta, bo może faktycznie moje opisy nie są typowo literackie i faktycznie chyba tutaj nie pasuje. Ktoś dobrze zwrócił mi uwagę, że może tutaj nie powinnam o tym pisać.... Jak usunąć konto?

szczepantrzeszcz
Księżycowe Ostrze
Księżycowe Ostrze
Posty: 2190

Tak było z depresją

Post#17 » 23 lut 2019, o 17:27

Pisać możesz, tym bardziej, że chyba wiesz, o czym piszesz. Tym, co napisałem powyżej, kierowała chęć pogadania, a o sprawach depresji (również doświadczam podobnych przypadłości) nie rozmawia mi się najlepiej.

Drugi koniec kija - jeżeli jesteś osobą wrażliwą, wejście do jakiejś ostrej dyskusji, a takie na każdym forum nie są wyjątkiem, może zakończyć się lawiną emocji bardzo nieprzyjemnych, dlatego jedynie sugeruję. Mojej sugestii, aby pogadać w jakimś inny temacie, nie traktuj jako panaceum na wszystkie dolegliwości naszego wspolnego świata.

Trzeci koniec kija jest taki, że cisza na Artefaktach i cisza na innych forach. Chciałoby się pogadać o dupie Maryni, ale ludzie (z Marynią włącznie) gadać nie chcą.

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#18 » 23 lut 2019, o 18:24

Edytować można ale usunąć komentarz już nie. Szkoda.

Awatar użytkownika
Bolly
lekki sztylet
lekki sztylet
Posty: 51

Tak było z depresją

Post#19 » 23 lut 2019, o 20:27

Yyy... Czemu zacytowałaś swój pierwszy wpis?

Lidia Romańska

Tak było z depresją

Post#20 » 23 lut 2019, o 22:02

Bolly pisze:Yyy... Czemu zacytowałaś swój pierwszy wpis?


Musiałam coś kliknąć przez pomyłkę, teraz nie mogę tego usunąć.

Wróć do „Szuflada prozatorska (formy krótkie)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość