Zakładki - jak działa forumowa opcja dodawania zakładek. Zapisz tekst na liście i przeczytaj później!

Event Noc Świętojańska - zachęcamy do czytania prac uczestników!
Odsłona poetycka i prozatorska.

Grillowanie

Kalejdoskop poezji. Wiersze rymowane, białe, limeryki, poezja śpiewana i inne.
Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 864
Zobacz teksty użytkownika:

Grillowanie

Post#1 » 13 maja 2019, o 20:51

Płoniesz kurczaczku i skrzydełka anioła
obgryzam w piekle pod ciemnymi schodami.
Wgryzam się w piersi, lecz moje także ranisz.
Och, pazurami ślicznych rączek – nieborak.

Poszedł sześciopak, przydałby się plusk w wannie.
Mam tylko brodzik. Eech, brak mi pełni w pełni.
W laboratorium coś tajemnego spełniam.
Anioła pętam magią, wciąż, bezustannie...

Sami widzicie, jakże upadł alchemik.
Nie tylko słowy, a przecież członki jeszcze.
Jeden szczególny. Tenże potrafił wieszczyć.
Chociaż bez stopy. Tę mam po stronie cieni.

Od teraz tańczę smugami, demonami.
Nie mogę dotknąć piętą ziemi, choć błękit
fantomem kreślę, kwiaty rozkwiecam pięknie.
I molestuję Anioła pod schodami.

Fred

Grillowanie

Post#2 » 14 maja 2019, o 08:36

Miałeś chyba pecha, bo coś mi się wydaje, że trafił Ci się kurczak z chowu klatkowego, w dodatku zmutowany genetycznie.

Alchemik pisze:
Poszedł sześciopak, przydałby się plusk w wannie.
Mam tylko brodzik. Eech, brak mi pełni w pełni.


Czyżby jednak chodziło o drób brodzący płaskodzioby?

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Grillowanie

Post#3 » 14 maja 2019, o 18:44

Fajna impreza była.

Fred

Grillowanie

Post#4 » 14 maja 2019, o 19:18

 ! Wiadomość z: Camenne
Treść posta usunięta ze względu na wulgarność.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Grillowanie

Post#5 » 14 maja 2019, o 20:39

Fred pisze:Mnie za taki krótki "niemerytoyczny" komentarz już by próbował zjebać jakiś pizdonauta.
Duszny erotyzm zawisł w powietrzu. Pozostaje mieć nadzieję, że rzeczony pizdonauta byłby w stanie się wykazać odpowiednią metryką... podobno niezadługo nie będzie przedawnienia. :))

A nieco bardziej serio, mój problem (poetycki problem) polega na tym, że pod wierszem albo wpisuję fragment z książki życzeń i zażaleń (to chciałbym, tamto podobałoby mi sie lepiej), albo to, co mi bezpośrednio po przeczytaniu przyszło do łba. Ten drugi przypadek zachodzi znacznie częściej. Czasami wracam po kilku dniach i wtedy dopisuję coś, co może (ale nie musi) wnieść nieco więcej. Na poezji się nie znam, moje rymowanki mają tę zaletę, że są moje, więc też i niewiele merytorycznego napisać potrafię.

Szczerze mówiąc, Twój komentarz, ten o drzewie Mistrza z Czarnolasu, odebrałem jako pierwszą reakcję, która z punktu widzenia autora mało wnosi, ale fajnie, że jest. Okazało się, że byłem w błędzie. Nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni. Tak czy inaczej jak mnie coś nie pochłonie, wrócę i spróbuję jeszcze raz pogrillować razem z Jerzym.

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 864
Zobacz teksty użytkownika:

Grillowanie

Post#6 » 14 maja 2019, o 21:13

Mam cudowny ubaw, kiedy za wiersz zabierają się twardogłowi, a jednak szczerbaci w kwestii wgryzania się w metaforę. A może to metafora jest tak diamentowo twarda, że szczerbi, jak miecz Chrobrego na Bramie Kijowskiej.
Podejrzewam jednak, że co poniektórzy nie znajdują tej wspaniałej poetyckiej przenośni. Najwyżej odnośnię do KFC.
Anioły są moim ulubionym elementem folkloru poetyckiego.
Zawierają w sobie coś więcej niż muzy, które my Poeci tak zawzięcie prześladujemy.
Erotyzm jest, ale na wskroś metaforyczny.
Sarkastyczny.
Więzienie bożego posłańca, to jak chwytanie brzytwy, żeby coś skapnęło z Pierwszego Słowa.
Zazwyczaj krew.
Ale w tej krwi...
Jednak, tak w ogóle, to nie zamierzam tłumaczyć, bo w poezji nie wolno.
Ma docierać i rozróżniać odbiorców.
W sposób naturalny.

Szczepana zapraszam na grilla.
Podaję skrzydełka z kurczaka.
Z Anioła nie podam, bo On tkwi we mnie. Jest częścią mnie.
To Ja tkwię w piekle laboratorium pod schodami.

Do miłego

J.E.S.

Fred

Grillowanie

Post#7 » 14 maja 2019, o 21:15

Ograniczę się do stwierdzenia: Wiersz jaki jest, każdy widzi.

szczepantrzeszcz
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 2353
Zobacz teksty użytkownika:

Grillowanie

Post#8 » 14 maja 2019, o 21:31

Alchemik pisze:Mam cudowny ubaw, kiedy za wiersz zabierają się twardogłowi, a jednak szczerbaci...
Zęby (mleczne) straciłem, czytając Jana Wiktora Lesmana (lepiej znanego jako Brzechwa)... i tak już zostało.

Alchemik pisze:...w kwestii wgryzania się w metaforę.
W metaforę lepiej wnikać. Wgryzać się można również, jednak przypomina to picie zacnego łyskacza wielkimi łykami. Można, ale po co?

Alchemik pisze:A może to metafora jest tak diamentowo twarda, że szczerbi, jak miecz Chrobrego na Bramie Kijowskiej.
Dlatego wnikać lepiej. Diament i myśl tak mają, że chociaż twarde, jak dupa zastępcy dyrektora, wnikać pozwalają.

Alchemik pisze:Anioły są moim ulubionym elementem folkloru poetyckiego.
W prozie zdecydowałem się na czady. Łatwiejsze w użyciu, zwłaszcza jak ktoś nie lubi czytać instrukcji obsługi.

Alchemik pisze:Zawierają w sobie coś więcej niż muzy, które my Poeci tak zawzięcie prześladujemy.
A może przyczyny owego "ulubienia" należy szukać w Poetach, nie w aniołach.

Alchemik pisze:tak w ogóle, to nie zamierzam tłumaczyć, bo w poezji nie wolno.
Wolno, ale pokaż Poetę, który wytłumaczyć potrafi. Jakby potrafił, by nie był Poetą.

Alchemik pisze:To Ja tkwię w piekle laboratorium pod schodami.
Ej, coś mi się widzi, że w piekle to czarci kocioł na nas nastawili. Pozostaje mieć nadzieję, że Najwyższy ma poczucie humoru. :))

Fred

Grillowanie

Post#9 » 14 maja 2019, o 21:45

Zachwycajcie się dalej swoimi geniuszami, juz Wam nie będę przeszkadzał. Mnie tu już nie ma.

Awatar użytkownika
Alchemik
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 864
Zobacz teksty użytkownika:

Grillowanie

Post#10 » 14 maja 2019, o 22:13

W końcu ktoś nazwał mnie geniuszem. Nie zdając sobie nawet sprawy, że mitologiczny geniusz to rodzaj anioła stróża.
Anioła w sobie już zamęczyłem, więc pozostał tylko stróż.
Cieć poeta.
Wolałbym usłyszeć to od kogoś innego, ale dziękuję za uznanie.
I, proszę, Fredzie, nie wybywaj!
Piszesz dużo lepiej niż wielu tutaj.
Faktycznie, są od Ciebie o dekady młodsi, więc mają przed sobą życie na naukę.
Należy im doradzać. Jak to czyni ojciec lub dobry nauczyciel.
Nie zaznałem ojcostwa, więc czasem doradzam.
Nauczyciel ze mnie kiepski, bo jestem, jak sam powiedziałeś, geniuszem.
Ale tylko Ty mnie doceniłeś, Fredzie.
Zostań więc!

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: bronisz i 10 gości