"WY SŁOWA"

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 680
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#1 » 11 wrz 2019, o 12:05

I. INGEBORG BACHMANN: Wy słowa (Ihr Worte)

dedykowane Nelly Sachs, Przyjaciółce, Poetce, z wyrazami szacunku

Wy, słowa, wstańcie, proszę za mną!,
a my już rozbiegłyśmy się dalej,
za daleko odbiegłyśmy, jeszcze wciąż idąc
i dalej, tak bez końca.
Nie prześwietla się.

Słowo
przecież będzie tylko
inne słowo ciągnąć za sobą,
Zdanie po zdaniu.
Tak chciałby świat,
ostatecznie,
aby się wysłowić,
definitywnie wypowiedzieć .
Ale nie mówi.

Słowa, za mną,
to że nie wystarczająca
- chęć wypowiedzi
i orzeczenie sprzeciwu!

Pozostawiają teraz chwilę
by nie mówić o żadnych uczuciach,
żeby sercowy mięsień
przećwiczyć inaczej.

Zostawiają, powiadam, zostawiają.

Nie słuchem wyostrzonym,
nic, mówię, szepczącego,
nic, co popada w śmierć,
zostawiam, i za mną, nic delikatnego
jeszcze bardziej gorzko,
nie pocieszająco,
bez konsolacji,
niedookreślenia,
także bez śladu znaku -

I jedynie nie ten: obraz
za pajęczyną, głuche dudnienie
samogłosek, zabójczych słów.

Żadnego morderczego wyrazu,
Wy słowa!


Ihr Worte

Für Nelly Sachs, die Freundin, die Dichterin, in Verehrung

Ihr Worte, auf, mir nach!,
und sind wir auch schon weiter,
zu weit gegangen, geht`s noch einmal
weiter, zu keinem Ende geht`s.

Es hellt nicht auf.

Das Wort
wird doch nur
andre Worte nach sich ziehn,
Satz den Satz.
So möchte Welt,
endgültig,
sich aufdrängen,
schon gesagt sein.
Sagt sie nicht.

Worte, mir nach,
dass nicht endgültig wird
- nicht diese Wortbegier
und Spruch auf Widerspruch!
Lasst eine Weile jetzt
keins der Gefühle sprechen,
den Muskel Herz sich anders üben.

Lasst, sag ich, lasst.

Ins höchste Ohr nicht,
nichts, sag ich, geflüstert,
zum Tod fall Dir nichts ein,
lass, und mir nach, nicht mild
noch bitterlich,
nicht trostreich,
ohne Trost,
bezeichnend nicht,
so auch nicht zeichenlos -

Und nur nicht dies: das Bild
im Staubgespinst, leeres Geroll
von Silben, Sterbenswörter.

Kein Sterbenswort,
Ihr Worte!


II. NELLY SACHS: TU WAS UWIĘŻĘ

TU WAS UWIĘŻĘ
wy słowa
jak wyście mnie pochwyciły
sylabizującą do krwi
jesteście biciem mojego serca
odmierzacie mój czas
który nazywa po imieniu pustkę

Pozwalacie mi widzieć śpiewającego
ptaka
inaczej wierzę miłości co się równa śmierci -


HIER NEHME ICH EUCH GEFANGEN
ihr Worte
wie ihr mich buchstabierend bis aufs Blut
gefangen nehmt
ihr seid meine Herzschlaege
zaehlt meine Zeit
diese mit Namen bezeichnete Leere

Lasst mich den Vogel sehen
der singt
sonst glaube ich die Liebe gleicht dem Tod -
Sobą jestem :-D

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1339
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#2 » 11 wrz 2019, o 13:25

Dla mnie to ciąg pustosłowia.

Awatar użytkownika
Briala
Odsyłam do literatury
Odsyłam do literatury
Posty: 277
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#3 » 11 wrz 2019, o 15:09

Na wstępie zaznaczę, że pozwoliłam sobie przenieść temat do odpowiedniego działu. Wcześniej wylądował w "Jak pisać". Jest co co prawda tłumaczenie, więc mogłoby wylądować w "Innych", ale chyba Poezja będzie najlepsza. :)

Tłumaczenie wydaje mi się takie sobie. Z pewnością nie przetłumaczyłabym "auf" z pierwszego wersu jako "wstańcie". Bardziej pasuje tutaj całościowo "chodźcie za mną" lub "naprzód". A to tylko jeden z wielu mankamentów tego tłumaczenia, przez co, jak wspomniał Witka, staje się trochę pustosłowiem, bo niezbyt dobrze oddaje sens.
I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story.
—Tom Clancy

Awatar użytkownika
Alchemik
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1233
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#4 » 11 wrz 2019, o 15:32

Pustosłowie.
Nie szukałem definicji, bo mam swoją.
To ciąg słów nie przenoszących znaczenia, czyli informacji.
Tak naprawdę zdarza się rzadko.
Może być wielosłowie, czyli redundancja.
Pustosłowie może wyniknąć z loteryjnego generowania słów przez maszynę.
Albo z manipulowania klawiaturą przez szympansa.
Przeczytałem kiedyś, że dywizjon szympansów, mógłby napisać w skończonym czasie, w nieskończoności, dzieła Szekspira.
Ale to wciąż byłoby pustosłowie.
Nie lubię tego określenia, bo zakłada brak jakiejkolwiek idei przy pisaniu.
Kresowa Pani zarzuciła mi nie tak dawno pod wierszem - słowa słowa słowa
Rozumiem jednak, że myślała o ich nadmiarze, albo braku punktów stycznych w zbiorach matematycznych, które dotyczą Jej myślenia o poezji i moim.
Tak jest i w Twoim przypadku, witka.
Kwestia niezrozumienia.
Artyści bardzo często nie potrafili się porozumieć.
To przez to tkwienie we własnym świecie umysłu.
Może w tym raczkuję, ale staram się wychodzić poza to.

Wszyscy słyszeli o krzyżowym zapylaniu, zapładnianiu.
To akurat natura.
W sztuce powinniśmy robić to samo.

Próbowałem tłumaczeń.
Okazuje się, że to wymagająca twórczość.
Przenoszenie jednych metafor w drugie.
Jednego myślenia w inne, niby zbliżone, a jednak kulturowo odległe.
I tu znowu dochodzę do wniosku, o rachunkach zbiorów.
Zakreślamy jak największą część wspólną.
Tłumaczenie z mandaryńskiego, albo z języka Nawaho, to musi być coś.

A pustosłowie, tak naprawdę nie istnieje, od momentu kiedy ktoś nie próbuje w nim czytać.
To, oczywiście, poza regułami poezji, które znamy.

witka
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1339
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#5 » 11 wrz 2019, o 16:48

A co tu jest do wyczytania?

To samo co w popustkach z Ustki.

Nic dla mnie ani ciekawego, tym bardziej nowego, odkrywczego.

Sorry oba samce. W tym jeden romansowy. Ze wskazaniem na przewlekłość. Bez odbioru.

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 680
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#6 » 11 wrz 2019, o 19:35

Od razu chciałam tu podkreślić, iż nigdy nie piszę „z czapy”, więc jeżeli moja translacja znalazła się właśnie w tym, nie innym dziale, to jakiś sens w tym był;

a był m.in. dlatego, że dwugłos dwu najwybitniejszych niemieckojęzycznych Poetek dotyczy fenomenu Słowa, co Ingeborg Bachmann (1926-1973) wręcz genialnie komu należało uzmysłowiła, gdy przeanalizowała w swojej artystycznej rozprawie twórczość oraz duchowość żydowskiej Noblistki – Nelly Sachs (1891-1970).
Przytoczone przekłady pochodzą z mojego naukowego eseju i są one fragmentem większej całości (dlatego nie umieściłam ich w dziale „Poezja”) tylko w zakładce „Jak pisać”, i to „pisać” niekoniecznie według szkolno-podręcznikowych kryteriów. Równocześnie owe przekłady były skonsultowane z germanistami-lingwistami, w tym z samodzielnym pracownikiem naukowym.

„Nelly, auf! Ist sechs; schnell; na schneller Liebling” krzyczała mi w ucho nad ranem moja niemiecka Przyjaciółka, doktor filozofii oraz autorka wielu z tego zakresu publikacji. Teraz pytanie: czy wszystko u elitarnej Pani Doktor filozofii było takie gramatyczne, akuratne, bezbłędne :?: Jak zatem w ogóle pisać książki, aby swoją drętwotą nikogo nie zamęczyć, poczynając od siebie :?:

Po niemiecku „wstawać” znaczy aufstehen i jest to czasownik rozdzielnie złożony. To „auf” w moim tłumaczeniu posiada charakter skrótowo-ekspresyjny niczym przykładowo polskie: „rusz się”; „nuże” czy z rosyjskiego „dawaj” (brrr :!:)

Przekład nie musi się podobać, bo tłumaczenie ma być w miarę wierne [oddające ducha utworu], nie „mizdrzące”. W razie czego zawsze jest wciąż ta sama rada: sam / sama ponownie przetłumacz, po czym zaprezentuj (się) :!: I czekaj na rzęsiste oklaski :!:
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Briala
Odsyłam do literatury
Odsyłam do literatury
Posty: 277
Zobacz teksty użytkownika:

"WY SŁOWA"

Post#7 » 13 wrz 2019, o 11:53

Od razu chciałam tu podkreślić, iż nigdy nie piszę „z czapy”, więc jeżeli moja translacja znalazła się właśnie w tym, nie innym dziale, to jakiś sens w tym był;

Najwidoczniej sens ten pozostał dla moderacji niezrozumiały, bo dział Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje służy do dzielenia się uwagami, spostrzeżeniami, wstawiania poradników i dyskusji (o czym mówi sama jego nazwa). Nie prezentowania twórczości własnej, nawet jeśli jest translacją. Ostatecznie mogę przenieść do działu Inne skoro ani to poezja, ani temat odpowiadający działowi Jak pisać? Poradniki pisarskie i dyskusje.

Przytoczone przekłady pochodzą z mojego naukowego eseju

Naukowego? Nie wiedziałam, że osoby bez odpowiedniego wykształcenia tworzą eseje uznawane przez środowisko za naukowe. Ale fajnie zawsze dowiedzieć się czegoś nowego. :cute: Chętnie zapoznam się z tym esejem, lubię poszerzać swoje horyzonty. Bardzo mnie to zagadnienie ciekawi, bo z tego, co wiem, wydawnictwa naukowe są dość niechętne, by wydawać treści magistrów, co dopiero kogoś bez wykształcenia. A i doktorom nierzadko łatwo nie jest. Ale może jest ku temu jakaś furtka?

Równocześnie owe przekłady były skonsultowane z germanistami-lingwistami, w tym z samodzielnym pracownikiem naukowym.

To nadal tylko słowa, proszę o dowody, skoro chcemy prowadzić poważną dyskusję. Równie dobrze mogę powiedzieć, że ja konsultowałam swoje zbawienie z jednym wysokim hierarchą kościelnym i zostałam zapewniona, że podczas drogi do nieba będę siedzieć w pierwszym rzędzie, tuż obok samego Pana Boga.

„Nelly, auf! Ist sechs; schnell; na schneller Liebling” krzyczała mi w ucho nad ranem moja niemiecka Przyjaciółka, doktor filozofii oraz autorka wielu z tego zakresu publikacji.

Wachlowanie się znajomościami i przyjaźniami z anonimowymi profesorami i innymi ludźmi nauki naprawdę nie robi tu na nikim wrażenia. Każdy może napisać, że ma jakiegoś anonimowego Pana Profesora z USA w bliskim gronie znajomych. I wcale nie musi to być prawda.

Przekład nie musi się podobać, bo tłumaczenie ma być w miarę wierne [oddające ducha utworu], nie „mizdrzące”.

Zgadzam się w stu procentach.
To tłumaczenie, niestety, takie nie jest.

W razie czego zawsze jest wciąż ta sama rada: sam / sama ponownie przetłumacz, po czym zaprezentuj (się) :!: I czekaj na rzęsiste oklaski :!:

Proszę Cię. Może o tym nie wiesz, ale to klasyczna śpiewka blogowych aŁtoreczek (celowo napisane z błędem, przyjęło się tak nazywać autorki niskich lotów tekstów z blogów, które na wszelką krytykę stawały okoniem). Zawsze, gdy kończą się merytoryczne argumenty (lub nigdy się nie zaczynają), pojawiają się te emocjonalne typu „nie podoba się? Napisz lepiej” – kiedy to nie powinnością krytykującego jest napisać lepiej, ale piszącego merytorycznie pokazać, że krytykujący się myli.

Przykro mi, że to stwierdzę, ale po prostu nie potrafisz przyjąć krytyki i dyskutować merytorycznie. Wachlowanie się znajomościami jest najwyżej godne politowania i pokazuje, że jeśli na cokolwiek Twoje teksty zasługują, to na zupełne ich ignorowanie, bo po prostu szkoda czasu na jałowe dyskusje z kimś, kto będzie pokrzykiwał, że zna doktora/profesora/docenta/prelegenta...
I do not over-intellectualise the production process. I try to keep it simple: Tell the damned story.
—Tom Clancy

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Irys, kresowa pani i 12 gości