Opowieści upadłe jesienią

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
Awatar użytkownika
Alchemik
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1237
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#1 » 13 wrz 2019, o 19:24

Kolejne spadające gwiazdy
chondrytowe meteoryty
z węgla mniej więcej brunatnego
w odcieniu choć jeszcze zielone kolczaste
będą uderzać w trawniki asfalty chodniki

brązowe kasztany
lądując twardo wśród liści
spękane najeżone łupiny
zamiotę w kąt może rozpalę ognisko

kołysanka dla poszukujących kołyski
armii ludzików na nóżkach zapałczanych
w bój za mną pójdą
urwiemy żołnierzowi jedną nóżkę
tak jak kiedyś tym muszkom choć boli

potrzemy – no proszę oto płomień
i ciepło w kominku
aach aaa-a te kotki dwa

i iskierka z Wojtusiowej przyzby
może pogodzi przy pogodzie
kolejne baśnie
z nadciągającym chłodem
cyt!
zanim zgaśnie

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 682
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#2 » 13 wrz 2019, o 19:57

Tak, tak ;)) Napalić kasztanami ;)) Chyba po to, żeby piec poszedł w drebiezgi a komin się zawalił :?: Odkrywca, że hej :!: :!: :!:
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Alchemik
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1237
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#3 » 13 wrz 2019, o 20:05

Damo, myślałem tylko o tych kolczastych czapeczkach. Są niewybuchowe.
Spoko! Alchemik zna naturalne środki eksplodujące.

Awatar użytkownika
kresowa pani
Wydany pisarz
Posty: 682
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#4 » 13 wrz 2019, o 20:07

Alchemik pisze:Damo, myślałem tylko o tych kolczastych czapeczkach. Są niewybuchowe.
Spoko! Alchemik zna naturalne środki eksplodujące.


Nie doczytałam se; Pani Zima jak przystało na tę porę roku robi się ciut przyślepawa ;d
Sobą jestem :-D

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#5 » 13 wrz 2019, o 20:26

brązowe kasztany
lądując twardo wśród liści
spękane najeżone łupiny
zamiotę w kąt może rozpalę ognisko

Baaaardzo ładne.

i iskierka z Wojtusiowej przyzby
może pogodzi przy pogodzie
kolejne baśnie
z nadciągającym chłodem
cyt!
zanim zgaśnie

A to nawet lepsze!
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#6 » 13 wrz 2019, o 21:03

Było i minęlo?

Wcale nie minęło. Wystarczy napisać.

Można wrócić do czasu, kiedy było dobrze. Wystarczy przeczytać.

Można pogodzić przy pogodzie kolejne baśnie z nadciągającym chłodem. Wystarczy chcieć.

Kawka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 746
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#7 » 13 wrz 2019, o 21:25

Tak ładnie dyskutujecie o kasztanach, że aż miło czytać. A mnie czasem nurtuje pewne pytanie: czy kwitły, kiedy mój rocznik zdawał maturę? Nie zdążyłam zaobserwować ;)

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 2488
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#8 » 13 wrz 2019, o 21:34

Kawka pisze:czy kwitły, kiedy mój rocznik zdawał maturę? Nie zdążyłam zaobserwować ;)
Jeżeli zdawałaś i brakowało czasu do nauki, kwitły na pewno. Kasztany kwitną po to, aby tej jednej, jedynej wiosny o nich zapomnieć.

Awatar użytkownika
Camenne
crazy plant lady
crazy plant lady
Posty: 5532
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#9 » 13 wrz 2019, o 21:36

Jeżeli zdawałaś i brakowało czasu do nauki, kwitły na pewno. Kasztany kwitną po to, aby tej jednej, jedynej wiosny o nich zapomnieć.

A, nieprawda! Ja wyglądałam, czy już kwitną, z ogromnym przerażeniem już od połowy kwietnia. To był najgorszy omen na świecie :D

Żeby nie było całkiem poza tematem, bardzo podoba mi się tytuł wiersza. Wcześniej zapomniałam o tym napisać.
Czytaj, a będziesz czytany! Komentuj, a będziesz komentowany!

Jak poprawnie zapisywać dialogiMyślnik, półpauza i dywizJak wstawić wcięcia akapitowe

Po-ta-toes! Boil them, mash them, stick them in a stew. Lovely big golden chips with a nice piece of fried fish.

Awatar użytkownika
Alchemik
Komentator Miesiąca
Komentator Miesiąca
Posty: 1237
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#10 » 13 wrz 2019, o 22:05

One, te kasztany, kwitną we wczas naszego przeobrażenia.
Matura, czyli dojrzewanie. Dorosłe życie.
Każde z nas ma własne w szczególności. Każde z nas ma identyczne w ogólności, które nie dotyczą dokonań, czy ich braku. Jakieś tam takie życie.
Wspaniale, gdy szczęśliwe.
Jesień to pewien okres rozliczeniowy przed nowym cyklem. Zimą.
Opowieści upadłe jesienią, to kolejne baśnie, które mogą się ziścić.
Kocham kasztany, bo od dzieciństwa są ze mną. Przedszkole, szkoła, dojrzewanie.
Nawet dzisiaj zbieram je na szczęście.
Czy to głupie?
Dopiero od niedawna zdałem sobie sprawę, że symbolizują jesień.
Ale to tylko wędrówka planety po orbicie Słońca.

Awatar użytkownika
Gorgiasz
gladius tytanów
gladius tytanów
Posty: 1305
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#11 » 14 wrz 2019, o 15:54

Ciekawy wiersz, bardzo osobisty, przeczytałem kilkakrotnie z zainteresowaniem.
Jak widać, poeta każdą sytuację potrafi przekuć w wiersz.

Kawka
świetlista lanca mrozu
świetlista lanca mrozu
Posty: 746
Zobacz teksty użytkownika:

Opowieści upadłe jesienią

Post#12 » 15 wrz 2019, o 09:18

Piękne wspomnienia, piękne refleksje. Dziękuję Wam kochani, że zwróciliście uwagę na moją wypowiedź :)

Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Alchemik, kresowa pani i 19 gości