Senna powłoka nieba

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
Kasia Koziorowska

Senna powłoka nieba

Post#1 » 3 gru 2019, o 17:51

Robaczek nadziei, 

znalazłszy ukojenie 

pod ciasnymi powiekami wiatru, 

chowa się na obrzeżach 

cienkiej kości nieba. 

Miłość, ta rozkojarzona podróżniczka 

na chmurze ciekłej ciszy, 

puka dziś do okna 

mojego wydrążonego serca; 

nie ma kogoś, kto by otworzył. 

 

Białe wierzchołki snu 

przykładają rozpalone czoła 

do chłodnej szyby nieba; wstanę, 

jeśli ktoś pociągnie za sznurek. 

 

Niszczę po kolei niepokorne 

zalążki strachu, zaciśnięte w twardą pięść 

poszczącego wiersza. 

I już oddech czerwony 

opuszcza klatkę płuc; nie chciej zamieszkać 

na rozwartym horyzoncie czoła. 

 

Nasze dłonie znów się przenikają; 

podają sobie nienazwany okruch ognia. 

I choć minę śmierć szerokim łukiem, wróci, 

groźnie nadąsana i nieprzypadkowa. 

Szkło Twoich snów rani 

podeszwę języka – poeta splunie gęstą śliną poematu. 

 

I zanim przepaść wypręży 

swój nakrapiany grzbiet, 

nie będzie dla nas zwycięstwa. 

Rozprujesz serce klejnotu 

wspomnienia, gęsta posoka zaznaczy 

Twoje nagie palce. 

 

I zanim ktoś przemyci na niebo 

skradzioną mowę światła, innymi słowami 

określimy naszą wspólną śmierć.


Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości