W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Teksty wycofane bądź opublikowane przez użytkowników usuniętych oraz zbanowanych.
kresowa pani

W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Post#1 » 4 gru 2019, o 20:36

I. W Galicji 

 

Nadobna Conchita z miasta Gaie, 

na obiad kurzą pipkę podaje. 

W legginsach zaprosiła: 

Bierta żeż chopy - wyła. 

A kogut byle czym się nie naje. 

 

II. W Lodomerii 

 

Julka cud blond z metropolii Wlesie 

pachniała mocno jak g***o w lesie. 

Felek mąż na odpuście 

kupił perfum bezguście: 

Julcia się puszy, a cug cuch niesie.


Melibea
zaczarowane ostrze
zaczarowane ostrze
Posty: 217
Zobacz teksty użytkownika:

W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Post#2 » 5 gru 2019, o 19:24

kresowa pani pisze: 

II. W Lodomerii 

 

Julka cud blond z metropolii Wlesie 

pachniała mocno jak g***o w lesie. 

Felek mąż na odpuście 

kupił perfum bezguście: 

Julcia się puszy, a cug cuch niesie.

 

 

Oby tylko nie wsiadła do autobusu, którym codziennie przemierzam drogę "tam i z powrotem". Bo mój katar może przy takim "cuchu" nie wystarczyć ;-)

Melibea

Ui
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 352
Zobacz teksty użytkownika:

W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Post#3 » 5 gru 2019, o 23:42

Widzę, że garniec poezyj wykipiał limerykami. I bardzo dobrze! Ostatnio przytłoczony - szczerze mówiąc - byłem tu wierszami pompatycznymi, dramatycznymi, tragicznymi i śmiercią we wszystkich chyba odmianach. A te figlarne bzdurniki są jak smoczki z tlenem. Znowu mogę oddychać, uśmiechać, cieszyć się i chichotać. Potrzebna czasami jest taka kuracja. Odmłodniałem. Dziękuję i pozdrawiam. 

 

Dodano po 41 minutach 48 sekundach: 

Przypomniałem sobie. Rousseau: "... prowadzi do smutku i przynosi obraz śmierci. Niezbędna jest wówczas pomoc roześmianej wyobraźni." Tradycyjnie pozdrawiam :).

Gdzie mądrość nie musi, tam złe jakieś mnie czasami posyła. Ech, życie przewrotne...

Awatar użytkownika
kikimora
runiczny rapier
runiczny rapier
Posty: 470
Zobacz teksty użytkownika:

W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Post#4 » 6 gru 2019, o 00:32

Pierwszy fantastyczny, a [W Lodomerii] gra słów uwodzi.
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy - Dylan Thomas

szczepantrzeszcz
Szczepan I Złotousty
Szczepan I Złotousty
Posty: 3048
Zobacz teksty użytkownika:

W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Post#5 » 6 gru 2019, o 08:50

Pierwszy - rewelacja, drugi - proza życia, ale zauważmy, że gdyby owo życie tylko różami woniało, szybko byśmy przestali doceniać zapach róży. 

 

Ui pisze:Ostatnio przytłoczony - szczerze mówiąc - byłem tu wierszami pompatycznymi, dramatycznymi, tragicznymi i śmiercią we wszystkich chyba odmianach.
Mamy ten sam problem, więc cieszmy się z limerykowego rozbłysku. 

 

Swego czasu mój teść, człowiek mówiący płynnie po niemiecku, rozmawiał z rodowitym berlińczykiem. Niemiec po pierwszych słowach zorientował się, że jego rozmówca z Galicji pochodzi.


Ui
zaklęty miecz
zaklęty miecz
Posty: 352
Zobacz teksty użytkownika:

W dawnej Galicji i Lodomerii. Tzw. limeryki

Post#6 » 6 gru 2019, o 16:43

Mądre są te co niektóre Niemce :). A z Galicją to wiadomo: mogę z niej wyjechać, ale ona ze mnie - nigdy. Taka śmieszna przypadłość. Na szczęście nie boli :). Pozdrawiam.
Gdzie mądrość nie musi, tam złe jakieś mnie czasami posyła. Ech, życie przewrotne...

Wróć do „Archiwa poetyckie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości