Zachęcamy do czytania naszych poradników!

Do mojego chłopaka...

Wszelkie formy poetyckie. Wiersze rymowane, wiersze białe, wolne, poezja śpiewana, limeryki, ballady, sonety, miniatury poetyckie, haiku i inne.
Najomi
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 1
Zobacz teksty użytkownika:

Do mojego chłopaka...

Post#1 » 14 lut 2020, o 16:10

Wszystko zaczęło się od obietnicy całusa w czółko.. skończyło się na twoich kolanach i ustach.  

 

Pragne Cię.. pragnę Cię chronić, pragnę o Ciebie dbać, pragnę Cię przy sobie gdy zasypiam, pragnę dać Ci szczęście.. 

 

Rozumiesz mnie bardzo dobrze, lepiej ode mnie, pomogłeś mi, dałeś czas... nie chciałam Cię, ale później Cię zapragnęłam, pokochałam Twoją osobę, Twój charakter, Twoje podejście do życia... myślałam, że się zad-użyłam. Uzależniłam się.. uzależniłam się od Twojego ciepła, od Twoich słów, od Twoich kolan... znowu Cię pragnę.. cały czas... myślę o Tobie, co robisz, z kim jesteś.. nie jestem zazdrosna... chcę po prostu móc być przy Tobie, na chwile, na dwie, na zawsze...  

 

Tęsknie... za twoim dotykiem, głosem, osobą, zapachem. 

 

Boje się... naprawdę się boje, że cię stracę, że nie poczekasz, że się znudzisz. 

 

Twoja obecność mnie uspokaja.. wystarczy mi świadomość że jesteś obok, chce czuć na swojej skórze twoją obecność w pokoju...  

 

I wszystko nagle ucicha, staje w miejscu, czar pryska, a ja sie gubie... żałuje... chociaż tego chciałam... co robić.. czy o to chodziło? Mówił nie... teraz nie wiem... naprawdę nie wiem... czy ludzie tacy są? Czy wszyscy tacy są...,  

 

Jednak.... myliłam się, co do zaufania... ludzie są jak psy... jak nakrzyczysz okazuje skruche, ale po czasie pojawia sie moment i to wystarczy... moment... pragnienie.. nie właściwe pragnienie... to nie chodzi o miłość, nie chodzi o charakter, piękno, słowa, uczucie.... nie! ...tu chodzi o jedno...  

 

Znów sie gubie, gubie sie w sobie, we własnych myślach.... żałuje, żałuje że to zniszczyłam, zniszczyłam moment, zgasiłam Cię, mój własny płomyczek, Twoje ciepło... jest mi zimno...  

 

Nie wierze w ludzi... nie rozumiem ich... nie rozumiem słów...  

 

Mam dość... za każdym razem jest tak samo... kończe coś co sama zaczęłam, rozbudziłam pragnienie i przeze mnie ktoś poczuł sie zagubiony, fakt mieszam ludziom w głowie... oni nie wiedzą co ja czuje... mi wystarczą słowa, ale nie każdy jest taki jak ja... już jestem ostrożniejsza bo w innym wypadku zrobiłabym to... tak jak wcześniej.. bez wachania.. ale teraz nie jestem w stanie.. nie jestem.. płacze, dławie sie łzami choć mam suche oczy, mam pokerową twarz, przechodzą dreszcze... ale te zimne 

 

już chyba nie chce żyć, chyba czuje sie skrzywdzona, czuje sie gorsza, powiedziałam „dla Ciebie wszystko” ale jednak limit jest.. ale w mojej psychice, w mojej głowie, mam limit, wstydze sie go, wstydze sie siebie... rozumiem że to byłoby chyba na tyle.. bo wiadomo... tylko o jedno chodzi... bez wyjątku.. nikt nie umie nad tym panować.. jestem staroświecka? Nie.. po prostu myśle trzeźwo nawet gdy wchodzą w to silne uczucia i emocje.. mam ochotę powiedzieć że jestem słaba.. ale nie jestem bo nie pokazuje swoich słabości..  

ale nie trzymam swoich wrogów na dystans.. oni są najbliżej.. mają ograniczony ruch, nie mogą mnie skrzywdzić bo skrzywdzą siebie,  

 

Słuchaj bardzo Cię kocham.. zależy mi na Tobie, ale cały czas mam wrażenie że Ci nie wystarczam.. już nie chodzi o mój wygląd czy paskudny charakter.. ale widzisz.. chodzi o to że jestem dla cb takim ciężarem.. troche może blokadą... bo jesteśmy razem ale wydaje mi się że nic od sb nie daje.. bo nie daje, nie ukrywajmy, cały czas choruje... przez co nie możemy się spotkać, przez co jestem wredna i upierdliwa bo cały czas tylko słuchasz tego jak okropnie źle się czuje.. a teraz narazie nie zapowiada się żadna zmiana obecnego „trybu” w dodatku mam rodziców takich jakich mam.... widzę Twoją sytuacje w jakiej jesteś... i zdaje sb sprawę że może ci się to w pewnym momencie znudzić.. czy możesz się tym nawet zmęczyć... tak bardzo chciałabym dać tb wszystko co najlepsze.. dać po prostu swój czas... no ale nie mam jak.. rozumiem że ty też potrzebujesz tego zainteresowania i ogólnie uczucia.. poświęcenia czasu.. a nie cały czas na odległość i pieprzyć o tym jak tęsknie itd... jest mi strasznie przykro z tego powodu... szczególnie że teraz najwidoczniej ty też nie masz najlepszego czasu.. i obawiam się że możesz czuć że jesteś w związku z którego i tak nic nie masz i jesteś uwięziony tylko z tego względu że w nim jesteś... chce żebyś wiedział, że jeśli tak jest... to nie jestem zła.. po prostu o tym powiedz to poszukamy rozwiązania... w najgorszym przypadku trzeba będzie podjąć trudną decyzje.... bo nie chce patrzeć na to jak przeze mnie cierpisz... zbyt bardzo Cię kocham, żeby na siłę trzymać Cię przy sb  

 

Jestem złym człowiekiem, złą dziewczyną, złą osobą dla Ciebie i dla wszystkich którzy mnie otaczają, krzywdze i sprawiam ból.. wiem co czujesz.. prosze Cię nie próbuj tego ukrywać, ale i tak to robisz... jest mi tak przykro.. tak cholernie przykro.. teraz powinieneś być obok mnie.. w moim domu.. w tym dniu... spieprzyłam to i teraz siedze i rycze.. ranie sie... ranie Cię, nie odzywasz sie.. wiem dlaczego.. masz mnie dosyć.. wiem że ci sie nie podobam, że już mnie nie kochasz... wiem że Cię mecze.. a ty ciągle sie tego wypierasz.. jestem okropnie zła że nie moge być teraz przy Tobie... wiesz co..? Zabije sie.. zrobie to.. zrobie to dla Ciebie... narazie znikne z twojego życia... powoli... niepostrzeżenie znikne... musisz odpocząć.. musisz znaleźć kogoś kto da ci nie tylko miłość ale przede wszystkim swój czas... płacze.. moje serce, moje oczy i ja... brakuje mi ciebie... nie wyobrażam sobie życia bez ciebie.. ale zobacz już nie jest jak kiedyś.. ja już nie umiem udawać że wszystko jest jak być powinno.. bo nie jest.. wiem.. to zaledwie początek ale ja już to zniszczyłam... zobacz jak szybko.. i co? Zdziwiony? Zdziwiony że miałam racje? Że miałam racje co do swojej osoby.. mówiłam ci, ostrzegałam.. każdego dnia.. ale uwierz mi... tutaj nie ma szans nawet twoja kamienna i silna cierpliwość... odejdź.. prosze odejdź.. nie chce tego... ale zrób to dla swojego dobra... przeze mnie nie możesz sie umawiać z innymi lepszymi dziewczynami.. i nie dość że nie możesz to nawet nie masz mnie.. jesteś jeszcze bardziej sam ze mną niż beze mnie... przepraszam cie za to.. choć wiem że to nie pomoże, to już nie ma znaczenia, to niczego nie zmieni... ale przepraszam... nie umiem okazać ci miłości w pełni, mimo że nią żyje..  

 

Skąd wiedziałam że jesteś tym? Napewno nie po przyspieszonym oddechu, biciu serca, trzęsących sie kolanach, drętwiejącym ciele... nie... poznałam to tylko i wyłącznie po spokoju... po zwykłym spokoju będąc przy Tobie.. bez stresu, bez jakichkolwiek niekomfortowych uczuć... ale co z tego.... no co z tego?!  

 

Nie zasługuje na Ciebie, na twoją miłość, na twoje ramiona... na wszystko co dla mnie zrobiłeś... naprawiłeś mnie... ostatnio powiedziałeś, że nie możemy tego zakończyć.. nie po tym ile nad sobą pracowaliśmy.. ale tak naprawdę to ty pracowałeś nade mną... tak długo czekałeś... dlaczego to zrobiłeś? No po co.. powiedz mi.. błagam... czego ode mnie chcesz...  

 

Znowu nie umiem spać... nie umiem oddychać.. duszę sie wszystkim jak dymem... myśle o tobie... krzywdze cie.. narazie nie świadomie.. brakuje mi ciebie, a gdy z tobą jestem to nie wiem co mam zrobić... brakuje mi twojego dotyku, a gdy mnie dotykasz to zdecydowanie zawsze za krótko.. pragne sie do ciebie przytulić, ale jak już sie przytule, to wydaje mi sie jakby ciebie nie było... ale Po tym wszystkim i tak nie zasługuje na to żeby być w twoich ramionach. Chce ci powiedzieć prawde ale jak cie widze brakuje mi słów, o wszystkim zapominam...  

 

Ale przecież Ci o tym wszystkim nie powiem...


Awatar użytkownika
interlokutorka
scyzoryk
scyzoryk
Posty: 33
Zobacz teksty użytkownika:

Do mojego chłopaka...

Post#2 » 14 lut 2020, o 22:16

sb
 

No proszę Cię. 

 

Taka forma to wiersz? Może i tak można, ja tam się nie znam. Ale za to wiem, że jest dużo literówek, aczkolwiek to nic w porównaniu z faktem, iż te wielokropki doprowadzały mnie do szewskiej pasji. 

Jednak jest plus. Rozbudzono moją wyobraźnię. Tekst jest naładowany emocjami, chociaż może i z tym przesadzono. Trochę mdło się robi. 

Pozdrawiam.


Wróć do „Poezja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości